stdClass Object
(
    [id] => 4187
    [categories_id] => 1975
    [categories_type_id] => 1511
    [catalog_firm_id] => 0
    [ulubionykiosk_id] => 3206
    [users_last_edit_id] => 770
    [assets_id] => 
    [name] => Camtronome
    [alias] => camtronome
    [introtext] => 

W sklepach z aplikacjami na smartfony roi się od metronomów. Najwięcej, rzecz jasna, jest tych bezpłatnych, bo jak mówią sami programiści – jest to stosunkowo prosty program do napisania.

[fulltext] =>

Kiedy zaczynałem swoją przygodę z Camtronome, również myślałem, że jest to prosty program. Srogo się pomyliłem, bo aplikacja autorstwa Macieja Sznurowskiego to potężny kombajn do pracy z pulsem, który totalnie zajął mnie na tydzień. A zajmie dłużej… Dlaczego?

Camtronome to aplikacja pozwalająca na tworzenie skomplikowanych ścieżek metronomów ze zmiennym metrum i tempem, które pozwala na jednoczesne nagrywanie prób, ćwiczeń czy koncertów. Co o niej mówił sam twórca? – "Moim głównym zamysłem było stworzenie drum cam, jak i profesjonalnego metronomu w jednym urządzeniu. Na swoich koncertach stawiam sobie statyw, na nim telefon, a Camtronome obsługuję zdalnie przez kontroler bluetooth Air Turn. Dzięki temu mam dobry drum cam, ustawioną setlistę koncertową, metronom zmieniający się w czasie (zgodnie ze strukturą utworu), audio prompter (obok metronomu słyszę też „zwrotka 1”, „refren” itp.) oraz podkład audio" – zachęcał Maciej Sznurowski.

JAK TO DZIAŁA?

Interfejs aplikacji nie jest wyfiołkowany, jak w przypadku podobnych programów, które można pobrać na telefon ze sklepu Play (Android 4.1 i nowsze) lub AppStore (52.6 MB iOS 9.3 i nowsze). Dominuje czerń i szarość. I słusznie, bo zaznaczę, że jest to aplikacja adresowana do zawodowców. W środowisku sceny ciemno-szary layout interfejsu świetnie kontrastuje z białymi polami klika. Dzięki temu klikane wartości nutowe są dla perkusisty bardzo dobrze widoczne. Tuż po ściągnięciu programu na telefon i uruchomieniu go, zanim zapoznałem się z rozległymi możliwościami Camtronome, zmylił mnie prościutki ekran programu, podzielony na trzy pola. Skaluje się do pracy w pionie i poziomie. Pierwsze pole to siatka metronomu. Tąpnięcie w nią pozwala użytkownikowi zmieniać przypisane dźwięki poszczególnym kolumnom metronomu, tworząc tym sposobem własne schematy pulsacji metronomu. Drugie pole pozwala na szybkie zarządzanie tempem klika przy pomocy suwaka lub ikon „+” i „-”. W trzecim polu ekranu „prostego metronomu”, użytkownik może zarządzać metrum. Wartości definiowane w tym polu wpływają na wygląd siatki metronomu.

OGROMNE WALORY TRENINGOWE

Zanim przejdziemy do funkcji, z których z pewnością zadowoleni będą zawodowcy, pracujący np. sesyjnie z różnymi artystami, trochę na temat walorów treningowych, które powinny zainteresować wszystkich pałkerów. W Camtronome można uruchomić „Tryb ćwiczeń”. W tej zakładce możecie zaprogramować Camtronome tak, by zwiększał tempo o 10 BPM co kilka taktów lub sekund. Podobnie można ćwiczyć zmniejszanie tempa. Użytkownik może też ćwiczyć wyciszanie metronomu np. na 4 takty co każde 4 takty. Przypominam, że absolutnie wszystkie wartości są definiowalne według uznania użytkownika. O ile jest to poważny poligon ćwiczebny, Camtronome oferuje jeszcze losowe wyciszanie dźwięków, co jest wybitnym utrudnieniem w świetnie usprawniającym wyczucie pulsacji u bębniarza i time’u.

NA SCENĘ I PRÓBĘ

Kolegów grających zawodowo z jednym lub wieloma artystami, z pewnością ucieszy możliwość programowania list metronomów, niezbędnych do zagrania setów. Tu pojawiły się dla mnie pierwsze „schody” z tworzeniem takich list. Pomocna okazała się bardzo dobrze – klarownie zredagowana instrukcja obsługi, która rozwiała wszystkie niejasności. Listy metronomów pozwalają na organizowanie grup utworów, z którymi pracuje perkusista w różnych miejscach np. lista na scenę, próbę etc. Pod listą np. konkretnego artysty, pojawiają się zaprogramowane utwory z konkretnym, zdefiniowanym klikiem.

Co więcej – Camtronome pozwala uploadować do list odtwarzania osobne ścieżki audio, a wszystko synchronizować i wysłać do dysku w chmurze. Rzecz jasna, także pobierać kontent do aplikacji Camtronome np. przy zmianie urządzenia. Jeśli np. padnie ci smartfon, swój Camtronome możesz szybko „odpalić” na innym sprawnym urządzeniu. Wystarczy pobrać na nie aplikację i zaciągnąć z chmury dane do niej. W edycji list metronomów zarazem trudna, jak i ciekawa była dla mnie możliwość tworzenia znaczników do różnych taktów. Umożliwia to muzykowi łatwe nawigowanie po utworze, bardzo potrzebne, gdy np. zaczynamy pracę z nowym artystą, którego kawałki nie są nam jeszcze dobrze znane. Do odczytywania tych znaczników można używać syntezy mowy działającej w tle. Bardzo zmniejsza to ryzyko tego, że przegapi się jakieś przejście lub ważną część utworu.

ZAUWAŻY WSZYSTKO

I wreszcie kamera, która jest przecież najważniejszym elementem tej aplikacji. Po uruchomieniu funkcji nagrywania, w dolnym okienku ekranu Camtronome pojawia się obraz, jaki rejestrować może frontowa kamera smartfona. I w tym momencie aplikacja z zaawansowanego metronomu przeobraża się w bezlitosnego sędziego, który zarejestruje na wideo i wytknie każdy „out” w time i każdą „wtopę”, zagraną na koncercie lub podczas ćwiczeń. Wiele w tej kwestii zależy od jakości waszego smartfona, a zwłaszcza od jego frontowej kamery. Wideo rejestrowane frontową kamerą tańszych smartfonów, będzie delikatnie mówiąc dyskusyjne w jakości. Co więcej, pozwoli skupić się na detalu np. pracy z werblem. "Przy włączonej funkcji nagrywania pojawia się podgląd z kamery i oddzielny przycisk do obsługi nagrywania. Przycisk nagrywania jest niezależny od przycisku pracy metronomu (można się nagrać podczas włączonego metronomu lub bez). Włączam nagrywanie, włączam metronom (albo podkład audio) i mogę grać. Po skończeniu utworu warto wyłączyć nagrywanie, bo obowiązują takie same limity co do długości nagrywania filmów, jak w apce kamery systemowej. Z tym, że w przypadku aplikacji „firm trzecich”, nie na każdym telefonie z Androidem, zbyt długie nagranie zatrzyma się automatycznie" – wyjaśniał autor aplikacji.

WYMAGA CZASU

Camtronome, wbrew pozorom, jest kombajnem do pracy profesjonalnego, ale i średniozaawansowanego muzyka. Wymaga studiów. Spędziłem z programem tydzień, a w nim poświęciłem mu około 10 godzin i kończąc test, czuję, że to mało. Że czeka mnie przynajmniej drugie tyle, by poczuć się w tej aplikacji swobodnie. I dobrze. Bo znaczy to, że jest to najprawdopodobniej najlepsza aplikacja dla perkusistów, jaką napisał Polak. Nie przysparzała mi żadnych problemów pod względem stabilności pracy na urządzeniu. Nie zauważyłem też, by pracę z Camtronomem jakoś szczególnie zauważała bateria. Zarówno na platformie Android, jak i iOS, program działał bez zarzutów. Z wyjątkiem jednego drobiazgu. Kiedy obracamy telefon z pionu w poziom, interfejs podąża za zmianą, ale okienko wideo już nie.

Nie było dotąd ani słowa o pieniądzach. Aplikacja jest darmowa, ale warto za nią zapłacić. Twórca bardzo elegancko zachował się, nie narzucając się w tej kwestii i nie wymuszając płatności na użytkowniku. Camtronome świeci reklamy i wymaga połączenia z Internetem. Można oczywiście włączyć tryb bez reklam poprzez wykupienie czasu pracy aplikacji bez reklam. 10 godzin kosztuje 4.99 zł; 30 godzin 8.99 zł. Za 100 godzin zapłacimy 23.99 zł, a na zawsze reklam pozbędziemy się za 64.99 zł. Szanując czas pracy twórcy i to, jak bardzo wszechstronny jest efekt jego pracy, warto zdecydować się na wsparcie tego rokującego projektu.

[price] => 0.00 [price_old] => [meta_title] => [meta_description] => [meta_data] => [published] => 1 [date_modified] => 2019-05-22 06:15:38 [date_created] => 2019-05-21 12:07:35 [date_publish] => 2019-05-22 06:07:35 [date_publish_down] => 0000-00-00 00:00:00 [hits] => 0 [checked_out] => 0 [checked_out_time] => 0000-00-00 00:00:00 [ceneo_phrase] => [firm_name] => [firmId] => [firmAlias] => [firmWww] => [categoryTitle] => Programy [link] => /sprzet/testy-sprzetu/programy/4187-camtronome [linkCategory] => /sprzet/testy-sprzetu/programy )

Camtronome

Dodano: 22.05.2019
Rodzaj sprzętu: Programy
Wojciech Andrzejewski

W sklepach z aplikacjami na smartfony roi się od metronomów. Najwięcej, rzecz jasna, jest tych bezpłatnych, bo jak mówią sami programiści – jest to stosunkowo prosty program do napisania.

Kiedy zaczynałem swoją przygodę z Camtronome, również myślałem, że jest to prosty program. Srogo się pomyliłem, bo aplikacja autorstwa Macieja Sznurowskiego to potężny kombajn do pracy z pulsem, który totalnie zajął mnie na tydzień. A zajmie dłużej… Dlaczego?

Camtronome to aplikacja pozwalająca na tworzenie skomplikowanych ścieżek metronomów ze zmiennym metrum i tempem, które pozwala na jednoczesne nagrywanie prób, ćwiczeń czy koncertów. Co o niej mówił sam twórca? – "Moim głównym zamysłem było stworzenie drum cam, jak i profesjonalnego metronomu w jednym urządzeniu. Na swoich koncertach stawiam sobie statyw, na nim telefon, a Camtronome obsługuję zdalnie przez kontroler bluetooth Air Turn. Dzięki temu mam dobry drum cam, ustawioną setlistę koncertową, metronom zmieniający się w czasie (zgodnie ze strukturą utworu), audio prompter (obok metronomu słyszę też „zwrotka 1”, „refren” itp.) oraz podkład audio" – zachęcał Maciej Sznurowski.

JAK TO DZIAŁA?

Interfejs aplikacji nie jest wyfiołkowany, jak w przypadku podobnych programów, które można pobrać na telefon ze sklepu Play (Android 4.1 i nowsze) lub AppStore (52.6 MB iOS 9.3 i nowsze). Dominuje czerń i szarość. I słusznie, bo zaznaczę, że jest to aplikacja adresowana do zawodowców. W środowisku sceny ciemno-szary layout interfejsu świetnie kontrastuje z białymi polami klika. Dzięki temu klikane wartości nutowe są dla perkusisty bardzo dobrze widoczne. Tuż po ściągnięciu programu na telefon i uruchomieniu go, zanim zapoznałem się z rozległymi możliwościami Camtronome, zmylił mnie prościutki ekran programu, podzielony na trzy pola. Skaluje się do pracy w pionie i poziomie. Pierwsze pole to siatka metronomu. Tąpnięcie w nią pozwala użytkownikowi zmieniać przypisane dźwięki poszczególnym kolumnom metronomu, tworząc tym sposobem własne schematy pulsacji metronomu. Drugie pole pozwala na szybkie zarządzanie tempem klika przy pomocy suwaka lub ikon „+” i „-”. W trzecim polu ekranu „prostego metronomu”, użytkownik może zarządzać metrum. Wartości definiowane w tym polu wpływają na wygląd siatki metronomu.

OGROMNE WALORY TRENINGOWE

Zanim przejdziemy do funkcji, z których z pewnością zadowoleni będą zawodowcy, pracujący np. sesyjnie z różnymi artystami, trochę na temat walorów treningowych, które powinny zainteresować wszystkich pałkerów. W Camtronome można uruchomić „Tryb ćwiczeń”. W tej zakładce możecie zaprogramować Camtronome tak, by zwiększał tempo o 10 BPM co kilka taktów lub sekund. Podobnie można ćwiczyć zmniejszanie tempa. Użytkownik może też ćwiczyć wyciszanie metronomu np. na 4 takty co każde 4 takty. Przypominam, że absolutnie wszystkie wartości są definiowalne według uznania użytkownika. O ile jest to poważny poligon ćwiczebny, Camtronome oferuje jeszcze losowe wyciszanie dźwięków, co jest wybitnym utrudnieniem w świetnie usprawniającym wyczucie pulsacji u bębniarza i time’u.

NA SCENĘ I PRÓBĘ

Kolegów grających zawodowo z jednym lub wieloma artystami, z pewnością ucieszy możliwość programowania list metronomów, niezbędnych do zagrania setów. Tu pojawiły się dla mnie pierwsze „schody” z tworzeniem takich list. Pomocna okazała się bardzo dobrze – klarownie zredagowana instrukcja obsługi, która rozwiała wszystkie niejasności. Listy metronomów pozwalają na organizowanie grup utworów, z którymi pracuje perkusista w różnych miejscach np. lista na scenę, próbę etc. Pod listą np. konkretnego artysty, pojawiają się zaprogramowane utwory z konkretnym, zdefiniowanym klikiem.

Co więcej – Camtronome pozwala uploadować do list odtwarzania osobne ścieżki audio, a wszystko synchronizować i wysłać do dysku w chmurze. Rzecz jasna, także pobierać kontent do aplikacji Camtronome np. przy zmianie urządzenia. Jeśli np. padnie ci smartfon, swój Camtronome możesz szybko „odpalić” na innym sprawnym urządzeniu. Wystarczy pobrać na nie aplikację i zaciągnąć z chmury dane do niej. W edycji list metronomów zarazem trudna, jak i ciekawa była dla mnie możliwość tworzenia znaczników do różnych taktów. Umożliwia to muzykowi łatwe nawigowanie po utworze, bardzo potrzebne, gdy np. zaczynamy pracę z nowym artystą, którego kawałki nie są nam jeszcze dobrze znane. Do odczytywania tych znaczników można używać syntezy mowy działającej w tle. Bardzo zmniejsza to ryzyko tego, że przegapi się jakieś przejście lub ważną część utworu.

ZAUWAŻY WSZYSTKO

I wreszcie kamera, która jest przecież najważniejszym elementem tej aplikacji. Po uruchomieniu funkcji nagrywania, w dolnym okienku ekranu Camtronome pojawia się obraz, jaki rejestrować może frontowa kamera smartfona. I w tym momencie aplikacja z zaawansowanego metronomu przeobraża się w bezlitosnego sędziego, który zarejestruje na wideo i wytknie każdy „out” w time i każdą „wtopę”, zagraną na koncercie lub podczas ćwiczeń. Wiele w tej kwestii zależy od jakości waszego smartfona, a zwłaszcza od jego frontowej kamery. Wideo rejestrowane frontową kamerą tańszych smartfonów, będzie delikatnie mówiąc dyskusyjne w jakości. Co więcej, pozwoli skupić się na detalu np. pracy z werblem. "Przy włączonej funkcji nagrywania pojawia się podgląd z kamery i oddzielny przycisk do obsługi nagrywania. Przycisk nagrywania jest niezależny od przycisku pracy metronomu (można się nagrać podczas włączonego metronomu lub bez). Włączam nagrywanie, włączam metronom (albo podkład audio) i mogę grać. Po skończeniu utworu warto wyłączyć nagrywanie, bo obowiązują takie same limity co do długości nagrywania filmów, jak w apce kamery systemowej. Z tym, że w przypadku aplikacji „firm trzecich”, nie na każdym telefonie z Androidem, zbyt długie nagranie zatrzyma się automatycznie" – wyjaśniał autor aplikacji.

WYMAGA CZASU

Camtronome, wbrew pozorom, jest kombajnem do pracy profesjonalnego, ale i średniozaawansowanego muzyka. Wymaga studiów. Spędziłem z programem tydzień, a w nim poświęciłem mu około 10 godzin i kończąc test, czuję, że to mało. Że czeka mnie przynajmniej drugie tyle, by poczuć się w tej aplikacji swobodnie. I dobrze. Bo znaczy to, że jest to najprawdopodobniej najlepsza aplikacja dla perkusistów, jaką napisał Polak. Nie przysparzała mi żadnych problemów pod względem stabilności pracy na urządzeniu. Nie zauważyłem też, by pracę z Camtronomem jakoś szczególnie zauważała bateria. Zarówno na platformie Android, jak i iOS, program działał bez zarzutów. Z wyjątkiem jednego drobiazgu. Kiedy obracamy telefon z pionu w poziom, interfejs podąża za zmianą, ale okienko wideo już nie.

Nie było dotąd ani słowa o pieniądzach. Aplikacja jest darmowa, ale warto za nią zapłacić. Twórca bardzo elegancko zachował się, nie narzucając się w tej kwestii i nie wymuszając płatności na użytkowniku. Camtronome świeci reklamy i wymaga połączenia z Internetem. Można oczywiście włączyć tryb bez reklam poprzez wykupienie czasu pracy aplikacji bez reklam. 10 godzin kosztuje 4.99 zł; 30 godzin 8.99 zł. Za 100 godzin zapłacimy 23.99 zł, a na zawsze reklam pozbędziemy się za 64.99 zł. Szanując czas pracy twórcy i to, jak bardzo wszechstronny jest efekt jego pracy, warto zdecydować się na wsparcie tego rokującego projektu.