stdClass Object
(
    [id] => 3155
    [categories_id] => 1978
    [categories_type_id] => 1511
    [catalog_firm_id] => 90
    [ulubionykiosk_id] => 0
    [users_last_edit_id] => 768
    [assets_id] => 
    [name] => Werble Tama SLP - Birch
    [alias] => werble-tama-slp-birch
    [introtext] => 

Tama rozwija swoją serię werbli Sound Lab Project (S.L.P.) i dodaje kolejne instrumenty. Tym razem dwa bardzo interesujące modele brzozowe. Sprawdźmy, co takiego nam oferują…

[fulltext] =>


Jak zdążyliśmy już wykazać na naszych łamach, werble to kompletnie inny świat w porównaniu z resztą zestawu. Niby też jest korpus i naciąg, ale pewne prawidłowości związane ze strojeniem i samym brzmieniem, jakie spotykamy w tomach czy nawet centralkach, mają się czasami nijak do tego, co mamy w werblu (np. "teoria werblowa" Benny’ego Greba z poprzedniego Perkusisty).

Dzieląc najogólniej, bębniarzy można podzielić na tych, którzy lubią to, co oferuje klon i na tych, co lubią charakter brzozy. Albo inaczej - na tych, co lubią i nie lubią brzozy. Oczywiście sympatyków tego uroczego drewna jest zdecydowanie mniej, chociaż może być to przyczyną często słabo zbudowanych zestawów z kiepsko dobranego drewna. Brzoza bowiem może nam zaoferować bardzo dużo przyjemnych doznań perkusyjnych, czego przykładem jest genialny Recording Custom czy z tańszych PDP Concept.

W werblach sytuacja jest oczywiście inna i właściwości drewna brzozowego mogą być bardzo przydatne, no, ale producent musi mieć tego świadomość i pomóc sam sobie. Ekipa inżynierów z Tamy to wprawione lisy i prezentowane werble od razu dostają od nas kredyt zaufania. Tym bardziej, że do tej pory w ofercie S.L.P. jedynie model Backbeat miał w sobie warstwy brzozy (z bubingą). Czy kredyt zaufania zostanie wykorzystany? Zobaczymy w podsumowaniu…

WERBLE


Oba instrumenty to jedna myśl konstrukcyjna. Wygląd może przypominać nieco wspomniany wcześniej Backbeat czy też G-Maple. Wąskie lugi, przechodzące przez całą szerokość korpusu, który w naturalnym wyglądzie prezentuje delikatnie słoje drewna. Pierwszy instrument ma wymiary 14" na 6,5" (cena 1265 zł), drugi 12" na 5,5" (cena 1092 zł). Dlatego też pierwszy ma 10 lugów, a mniejszy 6 lugów na każdą obręcz. Obręcze to znane wszystkim Die-Casty (odlewane), za wyjątkiem dolnej obręczy mniejszego werbla, która jest Steel Mighty Hoop. Są bardzo ładnie chromowane, momentalnie widać odciśnięte paluchy... Korpusy to w przypadku werbla 12"x5,5" - 6 warstw o grubości łącznej 6 mm plus warstwa brzozy wzorzystej na zewnątrz. W przypadku werbla 14"x6,5" jest to 10 warstw brzozy plus zewnętrzna warstwa brzozy wzorzystej o łącznej grubości 11 mm.

Maszynki w obu przypadkach to MLS50A i MLS50B, co zapewne niezbyt wiele mówi. Są to maszynki, gdzie regulacja jest z obu stron przy możliwości odpięcia sprężyn wajchą z jednej strony. Wygodne, bezpieczne i bardzo praktyczne. Ten sam rodzaj sprężyn, składający się z 20 nitek. Naciągi na wersji 14" to Evans G1powlekany, na dole Hazy 300 tak, jak mniejszy werbel, który na górze ma Evans Power Center Reverse Dot. Na środku korpusu tabliczka znamionowa S.L.P., jak to jest w przypadku wszystkich werbli tej serii. Wizualnie instrumenty prezentują się klasycznie, bez jakichś spektakularnych wrażeń, jak jest to np. w G-Bubinga.

W AKCJI


Wszystkie śruby pracują bardzo płynnie, więc nie powinniśmy kląć podczas strojenia, które przebiega szybko i praktycznie bezproblemowo. Najlepiej instrumenty odzywają się w wysokich strojach. Wtedy można wykorzystać w pełni moc brzozowych korpusów. Mniejszy werbel jest bardzo krótki, bardzo szybko wybrzmiewa i nie ma tu jakiejś przesadnej ilości alikwotów. Tama postawiła na strzał i atak, który jest wręcz niesamowity. Bardzo skoncentrowany, bez żadnych rozmyć. Wskazane jest zastosowanie lekkiego tłumienia, ale uwaga! Nie kładźmy na niego ringów i nie przyklejajmy szerokich kawałków taśmy. Z racji wspomnianego ataku wystarczy go lekko wytłumić jakimś żelkiem, których jest teraz sporo na rynku. Dzięki temu nie zabijemy jego dzikości, ale odrobinę uwydatnimy jego ciało. Jest to werbel do ciosu i ciężko tu mówić o wielozadaniowości mimo, że zakres dynamiczny jest ogromny i werbel odzywa się przyjemnie lekko dotykany.

Polecamy obsługiwać go w sposób następujący - znaleźć odpowiednią wysokość stroju, a później tylko i wyłącznie bawić się sprężynami. Właśnie tu werbel zrobił na nas olbrzymie wrażenie, jak drobne zmiany w naciągnięciu sprężyn powodowały zmiany w jego kolorystyce. Ogólnie jest to werbel jasny i ciepły. Wersja 14" to konsekwencja w brzmieniu. Oba instrumenty mają ten sam tembr. Wymienione powyżej właściwości brzmieniowe mają odniesienie także do tego werbla. Wyczuwalna jest tu jedynie większa kubatura bębna, przez co każdy z atrybutów nabiera więcej ciała i przestrzeni, dzięki czemu jest tu więcej alikwotów. Także tutaj dużą rolę odgrywa operowanie sprężynami. Ostry trzask ataku, szeroki zakres dynamiczny i również jasny i ciepły charakter.

PODSUMOWANIE


Oba instrumenty sprawdzą się idealnie w muzyce wymagającej mocno postawionego werbla. Na szczęście nie wiercą dziury w głowie i można powiedzieć tu o szlachetności brzmienia. Czy kredyt zaufania, jakim zostały obdarzone werble na początku prezentacji, został przez nie wykorzystany? Z pewnością tak. Ceny są bardzo przyzwoite i w zestawieniu z jakością instrumentów mamy przed sobą interesującą ofertę. Werble nie są może zbyt uniwersalne, ale perkusiści z mocną ręką, poszukujący jasnych, strzelistych i dynamicznych instrumentów, mogą skierować swoje kroki w stronę S.L.P. Birch 12" i 14". Godne polecenia i warte uwagi.

Dostarczył: Meinl Distribution (www.meinldistribution.pl)

Test ukazał się w numerze kwiecień 2015

{Podsumowanie Plusy:
+ jakość wykonania,
+ zakres dynamiczny,
+ czysty atak,
+ możliwości barwowe,
+ stosunek jakości do ceny.
Minusy
:
- obiektywnie brak.}

[price] => 0.00 [price_old] => [meta_title] => [meta_description] => [meta_data] => [published] => 1 [date_modified] => 2018-01-22 14:13:03 [date_created] => 2015-08-12 06:58:25 [date_publish] => 2015-08-12 06:58:25 [date_publish_down] => 0000-00-00 00:00:00 [hits] => 0 [checked_out] => 0 [checked_out_time] => 0000-00-00 00:00:00 [ceneo_phrase] => [firm_name] => TAMA [firmId] => 90 [firmAlias] => tama [firmWww] => [categoryTitle] => Werble [link] => /sprzet/testy-sprzetu/werble/3155-werble-tama-slp-birch [linkCategory] => /sprzet/testy-sprzetu/werble )

Werble Tama SLP - Birch

Dodano: 12.08.2015
Rodzaj sprzętu: Werble
Dostarczył: TAMA

Tama rozwija swoją serię werbli Sound Lab Project (S.L.P.) i dodaje kolejne instrumenty. Tym razem dwa bardzo interesujące modele brzozowe. Sprawdźmy, co takiego nam oferują…


Jak zdążyliśmy już wykazać na naszych łamach, werble to kompletnie inny świat w porównaniu z resztą zestawu. Niby też jest korpus i naciąg, ale pewne prawidłowości związane ze strojeniem i samym brzmieniem, jakie spotykamy w tomach czy nawet centralkach, mają się czasami nijak do tego, co mamy w werblu (np. "teoria werblowa" Benny’ego Greba z poprzedniego Perkusisty).

Dzieląc najogólniej, bębniarzy można podzielić na tych, którzy lubią to, co oferuje klon i na tych, co lubią charakter brzozy. Albo inaczej - na tych, co lubią i nie lubią brzozy. Oczywiście sympatyków tego uroczego drewna jest zdecydowanie mniej, chociaż może być to przyczyną często słabo zbudowanych zestawów z kiepsko dobranego drewna. Brzoza bowiem może nam zaoferować bardzo dużo przyjemnych doznań perkusyjnych, czego przykładem jest genialny Recording Custom czy z tańszych PDP Concept.

W werblach sytuacja jest oczywiście inna i właściwości drewna brzozowego mogą być bardzo przydatne, no, ale producent musi mieć tego świadomość i pomóc sam sobie. Ekipa inżynierów z Tamy to wprawione lisy i prezentowane werble od razu dostają od nas kredyt zaufania. Tym bardziej, że do tej pory w ofercie S.L.P. jedynie model Backbeat miał w sobie warstwy brzozy (z bubingą). Czy kredyt zaufania zostanie wykorzystany? Zobaczymy w podsumowaniu…

WERBLE


Oba instrumenty to jedna myśl konstrukcyjna. Wygląd może przypominać nieco wspomniany wcześniej Backbeat czy też G-Maple. Wąskie lugi, przechodzące przez całą szerokość korpusu, który w naturalnym wyglądzie prezentuje delikatnie słoje drewna. Pierwszy instrument ma wymiary 14" na 6,5" (cena 1265 zł), drugi 12" na 5,5" (cena 1092 zł). Dlatego też pierwszy ma 10 lugów, a mniejszy 6 lugów na każdą obręcz. Obręcze to znane wszystkim Die-Casty (odlewane), za wyjątkiem dolnej obręczy mniejszego werbla, która jest Steel Mighty Hoop. Są bardzo ładnie chromowane, momentalnie widać odciśnięte paluchy... Korpusy to w przypadku werbla 12"x5,5" - 6 warstw o grubości łącznej 6 mm plus warstwa brzozy wzorzystej na zewnątrz. W przypadku werbla 14"x6,5" jest to 10 warstw brzozy plus zewnętrzna warstwa brzozy wzorzystej o łącznej grubości 11 mm.

Maszynki w obu przypadkach to MLS50A i MLS50B, co zapewne niezbyt wiele mówi. Są to maszynki, gdzie regulacja jest z obu stron przy możliwości odpięcia sprężyn wajchą z jednej strony. Wygodne, bezpieczne i bardzo praktyczne. Ten sam rodzaj sprężyn, składający się z 20 nitek. Naciągi na wersji 14" to Evans G1powlekany, na dole Hazy 300 tak, jak mniejszy werbel, który na górze ma Evans Power Center Reverse Dot. Na środku korpusu tabliczka znamionowa S.L.P., jak to jest w przypadku wszystkich werbli tej serii. Wizualnie instrumenty prezentują się klasycznie, bez jakichś spektakularnych wrażeń, jak jest to np. w G-Bubinga.

W AKCJI


Wszystkie śruby pracują bardzo płynnie, więc nie powinniśmy kląć podczas strojenia, które przebiega szybko i praktycznie bezproblemowo. Najlepiej instrumenty odzywają się w wysokich strojach. Wtedy można wykorzystać w pełni moc brzozowych korpusów. Mniejszy werbel jest bardzo krótki, bardzo szybko wybrzmiewa i nie ma tu jakiejś przesadnej ilości alikwotów. Tama postawiła na strzał i atak, który jest wręcz niesamowity. Bardzo skoncentrowany, bez żadnych rozmyć. Wskazane jest zastosowanie lekkiego tłumienia, ale uwaga! Nie kładźmy na niego ringów i nie przyklejajmy szerokich kawałków taśmy. Z racji wspomnianego ataku wystarczy go lekko wytłumić jakimś żelkiem, których jest teraz sporo na rynku. Dzięki temu nie zabijemy jego dzikości, ale odrobinę uwydatnimy jego ciało. Jest to werbel do ciosu i ciężko tu mówić o wielozadaniowości mimo, że zakres dynamiczny jest ogromny i werbel odzywa się przyjemnie lekko dotykany.

Polecamy obsługiwać go w sposób następujący - znaleźć odpowiednią wysokość stroju, a później tylko i wyłącznie bawić się sprężynami. Właśnie tu werbel zrobił na nas olbrzymie wrażenie, jak drobne zmiany w naciągnięciu sprężyn powodowały zmiany w jego kolorystyce. Ogólnie jest to werbel jasny i ciepły. Wersja 14" to konsekwencja w brzmieniu. Oba instrumenty mają ten sam tembr. Wymienione powyżej właściwości brzmieniowe mają odniesienie także do tego werbla. Wyczuwalna jest tu jedynie większa kubatura bębna, przez co każdy z atrybutów nabiera więcej ciała i przestrzeni, dzięki czemu jest tu więcej alikwotów. Także tutaj dużą rolę odgrywa operowanie sprężynami. Ostry trzask ataku, szeroki zakres dynamiczny i również jasny i ciepły charakter.

PODSUMOWANIE


Oba instrumenty sprawdzą się idealnie w muzyce wymagającej mocno postawionego werbla. Na szczęście nie wiercą dziury w głowie i można powiedzieć tu o szlachetności brzmienia. Czy kredyt zaufania, jakim zostały obdarzone werble na początku prezentacji, został przez nie wykorzystany? Z pewnością tak. Ceny są bardzo przyzwoite i w zestawieniu z jakością instrumentów mamy przed sobą interesującą ofertę. Werble nie są może zbyt uniwersalne, ale perkusiści z mocną ręką, poszukujący jasnych, strzelistych i dynamicznych instrumentów, mogą skierować swoje kroki w stronę S.L.P. Birch 12" i 14". Godne polecenia i warte uwagi.

Dostarczył: Meinl Distribution (www.meinldistribution.pl)

Test ukazał się w numerze kwiecień 2015

{Podsumowanie Plusy:
+ jakość wykonania,
+ zakres dynamiczny,
+ czysty atak,
+ możliwości barwowe,
+ stosunek jakości do ceny.
Minusy
:
- obiektywnie brak.}