Siadamy na zapiecku w Istanbul Agop

Dodano: 22.11.2022
Autor: Maciej Nowak, Staszek Piotrowski

Wizyta w fabryce Istanbul Agop to zawsze ekscytujące wydarzenie. Raptem niecałe 2 godziny lotu z Warszawy i trafiamy do światowej kolebki produkcji talerzy perkusyjnych.

Ten artykuł czytasz ZA DARMO w ramach bezpłatnego dostępu. Jeśli lubisz nasze treści, rozważ zakup pełnego dostępu cyfrowego do całej zawartości naszego serwisu.

To już nasze drugie odwiedziny, dzięki czemu mogliśmy zobaczyć, ile się zmieniło przez te 10 lat. Można powiedzieć – dużo i mało. Firma utrzymuje tradycyjną formę tworzenia instrumentów, ale idzie z duchem czasu w sposobie prowadzenia biznesu.

W jednym z naszych ostatnich artykułów (a dokładnie TUTAJ) opisywaliśmy genezę powstania firmy Istanbul Agop. Mówiliśmy tam o sposobie tworzenia talerzy, który jest kontynuacją tego, co przez dziesiątki lat robił Zildjian. Jak to wygląda w praktyce?

Wchodzimy do bardzo eleganckiego budynku firmy, którego nie powstydziłyby się firmy zachodnie. Istanbul Agop rozwiewa wiele stereotypów odnośnie estetyki pracy w warsztatach w tamtym rejonie.

Świat talerzy Istanbul Agop

Firma posiada pięć najważniejszych rodzin blach:

  • 30th Ann. to jedna seria niesamowicie eleganckich 10 talerzy.
  • Signature obejmuje talerze w ośmiu seriach: Mel Lewis, Cindy Blackman Santana (OM), Lenny White (Epoch), Joey Waronker, Idris Muhammad, Aaron Sterling, Trevor Lawrence Jr. (Clap Stack), Agop Tomurcuk.
  • Custom to serie: Sultan, Turk, Special Edition.
  • Traditional to jeden, duży zestaw talerzy z różnymi grubościami i charakterem.
  • Xist to kolosalny potencjał, wciąż czekający na zasłużone uznanie. Wersje: Natural, Brilliant, ION, ION Dark, Dry Dark, Dry Dark Brilliant, Power.

Do tego dochodzi segment dla początkujących - Art (z brązu B8) oraz MSX (mosiężny), no i rzecz jasna dział klasyczny – Band&Orchestra.

Łącznie Istanbul Agop ma w swoim katalogu 450 produktów.

Jedna z grafik na ścianie w biurze, przedstawiająca cały proces produkcji talerzy perkusyjnych.

Produkcja talerzy Istanbul Agop

W telegraficznym skrócie wygląda to tak:

  • Wszystko zaczyna się od przygotowania surówki w fabrycznym piecu. Mieszanina miedzi z cyną w podstawowej proporcji - 80 do 20. Wlewana do miseczek w odpowiedniej ilości w zależności, jaki rozmiar talerza ma być stworzony. Selekcjonowane wagowo.

Wylewanie z własnych pieców surówki do form. Tu się wszystko zaczyna!

Mamy przed sobą sporo ride’ów… tzn. z tych krążków powstaną talerze takich rozmiarów.

  • Twarde krążki mają kształt przypominający miny wojskowe, więc trzeba je teraz rozwałkować na płaski naleśnik. Wkładamy je więc z powrotem do pieca, do temperatury 700-800 stopni, by się rozgrzały i nabrały plastyczności. Wtedy też są rolowane aż do uzyskania odpowiedniej grubości. Krucha jak szkło blacha jest hartowana, żeby nabrała plastyczności i nie pękła podczas kolejnych procesów obróbki.

Ponownie rozgrzane w piecu krążki są walcowane do odpowiedniej grubości.

  • Ciepły naleśnik wstawiany jest do formy wybijającej kopułkę według jednej z dobranych form.
  • Dorżnięta, do swojego kształtu, blacha ląduje wreszcie pod młotkami majstrów, następuje więc żmudny proces kucia.

Prasa, która formuje kopułkę, czyli bell talerza.

  • Kucie, w zależności od firmy, jest działaniem ręcznym lub ręczno-automatycznym, które bardzo często mylone jest z faktycznym kuciem automatycznym. Istanbul Agop robi to ręcznie, ale korzysta też, w niektórych przypadkach, ze specjalnych młotów, które wymagają równie dużej (jak nie większej) sprawności w obsłudze. Przykładowo: 16” crash to mniej więcej 1500 uderzeń młotkiem.

Idzie oszaleć od klepania młotkami, są stopery, słuchawki, ale panowie już przyzwyczajeni.

  • Skrawanie to równie ważny oraz nieziemsko delikatny etap, wymagający olbrzymiej wprawy, żeby nie ściągnąć zbyt grubej warstwy, albo zrobić to nierówno. Płaszczyzna przeznaczona do skrawania uzależniona jest od tego, jaki model blachy robimy. Bywa, że niektóre modele w ogóle nie są skrawane. W niektórych przypadkach talerz jest ponownie troszkę młotkowany.

Skrawanie talerzy to zajęcie wymagające tak dużej precyzji, że nie zdecydowaliśmy się na spróbowanie, chociaż kucie szło nam nieźle.

  • Teraz przyszedł czas na nadanie ostatecznego wyglądu. Konkretne modele blach są polerowane, by nabrały lśniącego wyglądu.
  • Ekipa sprawdza, czy blacha brzmi jak należy. Jeżeli tak, to gąbeczka nasiąknięta tuszem stawia stempelki ze wszystkimi koniecznymi oznaczeniami.
  • Blaszka ląduje na półce w showroom i czeka na swój los.

Oznaczanie gotowych blach odpowiednimi grafikami.

Liczba talerzy produkowanych każdego dnia, waha się w zależności od aktualnych zamówień, dlatego trzeba to bardziej rozpatrywać na dystansie 12 miesięcy. Firma obecnie wytwarza około 55 tysięcy blach rocznie.

Pokój zabaw, czyli miejsce, gdzie na rozstawionym zestawie – w tym przypadku Rogers – można przetestować każdą dowolną konfigurację blaszek.

Co wyróżnia Istanbul Agop?

W skrócie można opisać to w ten sposób: jakość wykonania, innowacyjność, sprawne łączenie tradycji z nowoczesnością.

  • O łączeniu dwóch światów już wspominaliśmy we wcześniejszym artykule. Firma działa w oparcia o współczesne realia rynkowe i nie zrzuca całej działalności na barki dystrybutora, samemu skupiając się jedynie na produkcji. Agop daje perkusistom poczucie przynależności do międzynarodowej rodziny, o czym więcej mówimy poniżej. Poza tym, pracownicy mają umowy lojalnościowe, przez co wykonują wyłącznie talerze marki Istanbul Agop. Dlaczego o tym mówimy? Ci sami rzemieślnicy wykonujący talerze różnych marek, to rzecz powszechna w Stambule.

  • Skoro tureckie firmy tworzą talerze w identyczny sposób, to na czym polega różnica? Właśnie na poświęceniu więcej czasu na wykonanie jednej blaszki, standaryzacja i większa kontrola jakości. Talerze brzmieniowo nie są identyczne, ważne by oddawały charakter serii, ale muszą być wykonane odpowiednio precyzyjnie, bez żadnych skaz.

  • Wreszcie tworzenie nowych, oryginalnych modeli. Cała sztuka polega na tym, żeby stworzyć modele użyteczne, a to wiąże się z zaangażowaniem pracowników w rozwój, a nie tylko klepanie kolejnych blach, różniących się jedynie paskiem skrawania lub ilością dziur. ClapStack, Xist Dry Dark lub blachy z ręcznie kutymi główkami. Tak jak każda firma, Agop korzysta z pomysłów innych, ale sam też nie jest bierny w tym temacie i dorzuca coś od siebie.

Jak zostać perkusistą marki Istanbul Agop? O tym opowiada TEN artykuł.

Materiał przygotował: Maciej Nowak i Staszek Piotrowski

Quiz – Pieśń o Rolandzie
1 / 12
Na rozgrzewkę – Roland to firma, która została założona w latach 70 w:
Dalej !
Left image
Right image
nowość
Platforma medialna Magazynu Perkusista
Dlaczego warto kupić dostęp do serwisu Magazynu Perkusista?
Platforma medialna magazynu Perkusista to największy w Polsce zbiór wywiadów, testów, lekcji, recenzji, relacji i innych materiałów związanych z szeroko pojętą tematyką perkusyjną.
Dowiedz się więcej
Promocja! Miesiąc za "piątaka"