stdClass Object
(
    [id] => 1794
    [categories_id] => 1972
    [categories_type_id] => 1511
    [catalog_firm_id] => 0
    [ulubionykiosk_id] => 
    [users_last_edit_id] => 768
    [assets_id] => 
    [name] => Zestaw bębnów PDP M5
    [alias] => zestaw-bebnow-pdp-m5
    [introtext] => 

Firma PMI, zajmująca się dystrybucją sprzętu renomowanej firmy DW, uraczyła nas tym razem zestawem bębnów, przeznaczonym dla perkusistów o nieco skromniejszym budżecie.

[fulltext] =>

Dobrze jednak wiemy, że w wielu przypadkach, jeżeli coś jest tańsze to wcale nie oznacza, że się do niczego nie nadaje. To potwierdza właśnie marka PDP, która oferuje solidne bębny za przystępną cenę. Obejrzyjmy zatem "Em Piątkę".

Jak wiadomo, firma DW Drums produkuje obecnie zestawy PDP w fabryce w Oxnard, czyli tam, gdzie powstają np. legendarne Collectorsy DW (na wizytę w fabryce zapraszamy do numeru 3/11 Perkusisty). PDP ma pełnić rolę zestawów bębnów dla tych, którzy nie mają ponad 10 tys. zł, by kupić sobie DW, jednak chcą grać na rzetelnie wykonanych baniakach.

Jak to prezentuje się w przypadku M5?

BUDOWA


Mamy pięcioelementowy zestaw. Tomy o rozmiarach 10" x 8" oraz 12" x 9", floor 14" x 12", centralka 22" x 18" i werbelek 14" x 5". Wszystko wykonane jest z klonu, ale nie liczmy na to, że jest to drewno "bird?s eye", specjalnie selekcjonowane przez Johna Good. Co to, to nie. Na szczęście w przypadku PDP nie musimy obawiać się o jakieś sękate odpadki z tartaków. Wygląd kadłubów bębnów prezentuje się dorodnie. Konstrukcja kadłubów składa się z 7 warstw klonu, składanych systemem arkuszy 2-3-2. "Pro-cut bearing edges" czyli równo ścięte krawędzie bębnów pod kątem 45 stopni w każdą stronę.

Jest to rozwiązanie przyjęte w zestawach wyższej póki. Zawieszenia tomów bezinwazyjne, co stało się standardem nawet w bębnach semi-pro, o nazwie STM (czyli słynne Suspension Tom Mount), pozwalające także na zamocowanie mikrofonów. Do tego True-Pitch Tuning System" czyli lugi tomów, mające dać dokładniejsze strojenie. Sam wygląd lugów jest klasyczny dla PDP. Zasadniczo mamy do czynienia z tymi samymi rozwiązaniami, co w bardzo dobrych zestawach Platinum (niestety, już nie produkowanych), tyle, że cena M5 jest grubo niższa.

Centralka posiada dziurę mocującą tom holder. Holder posiada w sobie oczywiście dwa kulkowe uchwyty typu L (chodziły nieco ciężko?), ale także jedno gniazdo, gdzie możemy wstawić ramię statywu np. na splash - bardzo przyjemny i wygodny dodatek. Statywy sprawiają wrażenie w miarę solidnych ze względu na podwójne nóżki. Nie są zbyt wysokie, jednak blachy wiszą na nich bezpiecznie i spokojnie bez fruwania na prawo i lewo. Stopka chodzi płynnie i dynamicznie, bez żadnych rewelacji w kwestii konstrukcji, co w tym przypadku daje bezpieczeństwo, że nic nam się nie rozwali podczas gry. Statyw werbla jest nieco mały i chodzi dość opornie, podobnie hi-hat, nieco toporna, kwadratowa konstrukcja. Z pewnością przy zakupie hardware należy też pamiętać o płynie smarującym, którym natychmiast trzeba potraktować wszystkie śrubki zestawu (nie tylko hardware).

Słabym elementem jest werbel, który nie dość, że brzmieniowo nie powala, to jego konstrukcja także daje wiele do życzenia. PDP potrafi zrobić bardzo dobre werble, o czym mówiliśmy Wam w numerze 5/11 Perkusisty. Miłym akcentem jest poduszka tłumiąca dodana do zestawu, którą możemy sobie zamocować w centralce. Ma ona przygotowane rzepy lub warstwę klejącą, do wyboru. Całość zapakowana w dwa pudła, gdzie tomy miały już fabrycznie założone naciągi. Złożenie zestawu nastręczało nieco problemów, głównie ze względu na brak oliwienia poszczególnych elementów. Do tego dochodziła jego świeżość, dlatego też po drugim czy trzecim złożeniu czynność ta wychodziła nam zdecydowanie płynniej.

BRZMIENIE


Pamiętamy, że mamy do czynienia z bębnami klonowymi, do tego dochodzi jeszcze kwestia mocowania naciągów (robionych przez Remo) na odpowiednio ściętych krawędziach. Co uzyskujemy? Tomy brzmią dość jasno, jak na klon (nie jest to oczywiście charakterystyka aż taka, jak z konstrukcji brzozowych) i wyraźnie. Atak nie jest demolujący, ale dobrze wyczuwalny mimo, że bębny nie są jakieś arcygłośne. Dźwięk jest wystarczająco głęboki i skoncentrowany, jednak nie możemy tu mówić o jakimś przesadnie "groove?iącym" brzmieniu. Dynamika także mieści się w średnim przedziale. Wybrzmiewają szybko i płynnie, dlatego nie musieliśmy bawić się w tłumienie poszczególnych tomów.

Bardzo dobre wrażenie zrobiła na nas centralka, która miała głęboki i wyraźny atak, skoncentrowany, ale okraszony też wyczuwalną kubaturą bębna, co w ostatecznym rozrachunku przekłada się na jej kompletność. Werbel jest straszne jasny i nieco krzykliwy, i w tym elemencie dopatrzylibyśmy się odstępstwa od spójności zestawu. Floor 14-calowy może troszeczkę kaprysić poprzez charakterystyczny dla bębnów o tym rozmiarze "ogon", jaki pozostaje po uderzeniu. Na szczęście True-Pitch Tuning System działa w obie strony, bo o ile jego mankamentem jest szybsze rozstrojenie bębna (oczywiście, bez przesady) to atutem jest fakt łatwiejszego i płynniejszego jego nastrojenia (tu akurat na szczęście jest to wyczuwalne). Bębny swoim brzmieniem wydają się być uniwersalne i sprawdzają się w wielu gatunkach muzyki.

PODSUMOWANIE


Bębny PDP M5 mieszczą się zarówno swoim wykonaniem, jak i brzmieniem w półce bębnów semi-pro, gdyby nie? cena. Tym razem ma to pozytywne znaczenie, ponieważ cały zestaw łącznie z hardware (statyw łamany, prosty, werbel i hi-hat; stopka; holder z dodatkowym miejscem na statyw) możemy dostać w cenie 3,5 tys. zł. Są to bębny bardzo dobre w kontroli, nie mamy odczucia bałaganu podczas gry (pod warunkiem, że w miarę składnie gramy, rzecz jasna, sprzęt za nas nie gra!). Oczywiście, rozkapryszeni przez firmę DW Drums - PMI zaraz chcielibyśmy porównywać je do DW, jednak cena jest tu elementem decydującym.

Niemal wszystkie elementy w zestawach DW są dokładniejsze lub bardziej obfite (brzmienia), ale pamiętajmy, że mamy tu do czynienia z kompletnym Shell Packiem o wartości? centralki Collectorsa. Dla zawodowo grających garowych są to niezłe beczki na sztuki, gdzie branie "Rolls-Royca" jest nieco ryzykowne, a chcielibyśmy mimo wszystko w miarę dobrze zabrzmieć. Dla bębniarzy półprofesjonalnych beczki będą wystarczające, bo to doskonały desygnat nazwy semi-pro, a dla początkujących? Taaak? Każdy z nas chciałby zacząć swoją przygodę z bębnami za takim właśnie zestawem.


{Podsumowanie Plusy:
+ stosunek jakości do ceny (z kompletnym hardware w okolicach 3500 PLN),
+ uniwersalność,
+ wykończenie elementów,
+ brzmienie centralki.
Minusy:
- werbel,
- statywy werbla i hi-hatu mogłyby być lepsze, kulki w holderze
pewniejsze w uchwycie.}

Test ukazał się w numerze styczeń/luty 2012.

Dostarczył: DW Drums Polska - PMI

[price] => 0.00 [price_old] => [meta_title] => [meta_description] => [meta_data] => [published] => 1 [date_modified] => 2017-12-22 11:22:34 [date_created] => 2012-06-19 00:00:00 [date_publish] => 2012-06-19 00:00:00 [date_publish_down] => 0000-00-00 00:00:00 [hits] => 0 [checked_out] => 0 [checked_out_time] => 0000-00-00 00:00:00 [ceneo_phrase] => [firm_name] => [firmId] => [firmAlias] => [firmWww] => [categoryTitle] => Bębny [link] => /sprzet/testy-sprzetu/bebny/1794-zestaw-bebnow-pdp-m5 [linkCategory] => /sprzet/testy-sprzetu/bebny )

Zestaw bębnów PDP M5

Dodano: 19.06.2012
Rodzaj sprzętu: Bębny

Firma PMI, zajmująca się dystrybucją sprzętu renomowanej firmy DW, uraczyła nas tym razem zestawem bębnów, przeznaczonym dla perkusistów o nieco skromniejszym budżecie.

Dobrze jednak wiemy, że w wielu przypadkach, jeżeli coś jest tańsze to wcale nie oznacza, że się do niczego nie nadaje. To potwierdza właśnie marka PDP, która oferuje solidne bębny za przystępną cenę. Obejrzyjmy zatem "Em Piątkę".

Jak wiadomo, firma DW Drums produkuje obecnie zestawy PDP w fabryce w Oxnard, czyli tam, gdzie powstają np. legendarne Collectorsy DW (na wizytę w fabryce zapraszamy do numeru 3/11 Perkusisty). PDP ma pełnić rolę zestawów bębnów dla tych, którzy nie mają ponad 10 tys. zł, by kupić sobie DW, jednak chcą grać na rzetelnie wykonanych baniakach.

Jak to prezentuje się w przypadku M5?

BUDOWA


Mamy pięcioelementowy zestaw. Tomy o rozmiarach 10" x 8" oraz 12" x 9", floor 14" x 12", centralka 22" x 18" i werbelek 14" x 5". Wszystko wykonane jest z klonu, ale nie liczmy na to, że jest to drewno "bird?s eye", specjalnie selekcjonowane przez Johna Good. Co to, to nie. Na szczęście w przypadku PDP nie musimy obawiać się o jakieś sękate odpadki z tartaków. Wygląd kadłubów bębnów prezentuje się dorodnie. Konstrukcja kadłubów składa się z 7 warstw klonu, składanych systemem arkuszy 2-3-2. "Pro-cut bearing edges" czyli równo ścięte krawędzie bębnów pod kątem 45 stopni w każdą stronę.

Jest to rozwiązanie przyjęte w zestawach wyższej póki. Zawieszenia tomów bezinwazyjne, co stało się standardem nawet w bębnach semi-pro, o nazwie STM (czyli słynne Suspension Tom Mount), pozwalające także na zamocowanie mikrofonów. Do tego True-Pitch Tuning System" czyli lugi tomów, mające dać dokładniejsze strojenie. Sam wygląd lugów jest klasyczny dla PDP. Zasadniczo mamy do czynienia z tymi samymi rozwiązaniami, co w bardzo dobrych zestawach Platinum (niestety, już nie produkowanych), tyle, że cena M5 jest grubo niższa.

Centralka posiada dziurę mocującą tom holder. Holder posiada w sobie oczywiście dwa kulkowe uchwyty typu L (chodziły nieco ciężko?), ale także jedno gniazdo, gdzie możemy wstawić ramię statywu np. na splash - bardzo przyjemny i wygodny dodatek. Statywy sprawiają wrażenie w miarę solidnych ze względu na podwójne nóżki. Nie są zbyt wysokie, jednak blachy wiszą na nich bezpiecznie i spokojnie bez fruwania na prawo i lewo. Stopka chodzi płynnie i dynamicznie, bez żadnych rewelacji w kwestii konstrukcji, co w tym przypadku daje bezpieczeństwo, że nic nam się nie rozwali podczas gry. Statyw werbla jest nieco mały i chodzi dość opornie, podobnie hi-hat, nieco toporna, kwadratowa konstrukcja. Z pewnością przy zakupie hardware należy też pamiętać o płynie smarującym, którym natychmiast trzeba potraktować wszystkie śrubki zestawu (nie tylko hardware).

Słabym elementem jest werbel, który nie dość, że brzmieniowo nie powala, to jego konstrukcja także daje wiele do życzenia. PDP potrafi zrobić bardzo dobre werble, o czym mówiliśmy Wam w numerze 5/11 Perkusisty. Miłym akcentem jest poduszka tłumiąca dodana do zestawu, którą możemy sobie zamocować w centralce. Ma ona przygotowane rzepy lub warstwę klejącą, do wyboru. Całość zapakowana w dwa pudła, gdzie tomy miały już fabrycznie założone naciągi. Złożenie zestawu nastręczało nieco problemów, głównie ze względu na brak oliwienia poszczególnych elementów. Do tego dochodziła jego świeżość, dlatego też po drugim czy trzecim złożeniu czynność ta wychodziła nam zdecydowanie płynniej.

BRZMIENIE


Pamiętamy, że mamy do czynienia z bębnami klonowymi, do tego dochodzi jeszcze kwestia mocowania naciągów (robionych przez Remo) na odpowiednio ściętych krawędziach. Co uzyskujemy? Tomy brzmią dość jasno, jak na klon (nie jest to oczywiście charakterystyka aż taka, jak z konstrukcji brzozowych) i wyraźnie. Atak nie jest demolujący, ale dobrze wyczuwalny mimo, że bębny nie są jakieś arcygłośne. Dźwięk jest wystarczająco głęboki i skoncentrowany, jednak nie możemy tu mówić o jakimś przesadnie "groove?iącym" brzmieniu. Dynamika także mieści się w średnim przedziale. Wybrzmiewają szybko i płynnie, dlatego nie musieliśmy bawić się w tłumienie poszczególnych tomów.

Bardzo dobre wrażenie zrobiła na nas centralka, która miała głęboki i wyraźny atak, skoncentrowany, ale okraszony też wyczuwalną kubaturą bębna, co w ostatecznym rozrachunku przekłada się na jej kompletność. Werbel jest straszne jasny i nieco krzykliwy, i w tym elemencie dopatrzylibyśmy się odstępstwa od spójności zestawu. Floor 14-calowy może troszeczkę kaprysić poprzez charakterystyczny dla bębnów o tym rozmiarze "ogon", jaki pozostaje po uderzeniu. Na szczęście True-Pitch Tuning System działa w obie strony, bo o ile jego mankamentem jest szybsze rozstrojenie bębna (oczywiście, bez przesady) to atutem jest fakt łatwiejszego i płynniejszego jego nastrojenia (tu akurat na szczęście jest to wyczuwalne). Bębny swoim brzmieniem wydają się być uniwersalne i sprawdzają się w wielu gatunkach muzyki.

PODSUMOWANIE


Bębny PDP M5 mieszczą się zarówno swoim wykonaniem, jak i brzmieniem w półce bębnów semi-pro, gdyby nie? cena. Tym razem ma to pozytywne znaczenie, ponieważ cały zestaw łącznie z hardware (statyw łamany, prosty, werbel i hi-hat; stopka; holder z dodatkowym miejscem na statyw) możemy dostać w cenie 3,5 tys. zł. Są to bębny bardzo dobre w kontroli, nie mamy odczucia bałaganu podczas gry (pod warunkiem, że w miarę składnie gramy, rzecz jasna, sprzęt za nas nie gra!). Oczywiście, rozkapryszeni przez firmę DW Drums - PMI zaraz chcielibyśmy porównywać je do DW, jednak cena jest tu elementem decydującym.

Niemal wszystkie elementy w zestawach DW są dokładniejsze lub bardziej obfite (brzmienia), ale pamiętajmy, że mamy tu do czynienia z kompletnym Shell Packiem o wartości? centralki Collectorsa. Dla zawodowo grających garowych są to niezłe beczki na sztuki, gdzie branie "Rolls-Royca" jest nieco ryzykowne, a chcielibyśmy mimo wszystko w miarę dobrze zabrzmieć. Dla bębniarzy półprofesjonalnych beczki będą wystarczające, bo to doskonały desygnat nazwy semi-pro, a dla początkujących? Taaak? Każdy z nas chciałby zacząć swoją przygodę z bębnami za takim właśnie zestawem.


{Podsumowanie Plusy:
+ stosunek jakości do ceny (z kompletnym hardware w okolicach 3500 PLN),
+ uniwersalność,
+ wykończenie elementów,
+ brzmienie centralki.
Minusy:
- werbel,
- statywy werbla i hi-hatu mogłyby być lepsze, kulki w holderze
pewniejsze w uchwycie.}

Test ukazał się w numerze styczeń/luty 2012.

Dostarczył: DW Drums Polska - PMI