Powlekane naciągi Evans G-Plus

Dodano: 19.06.2009
Rodzaj sprzętu: Naciągi

Szukasz soczystego brzmienia i trwałości? Być może nowa seria naciągów Evans G-Plus spełni te wymagania. Nie robiliśmy próbek dźwiękowych z racji różnorodności korpusów bębnów, dlatego też zamieszczamy najnowszy test przeprowadzony przez eksperta, który naciągami zasypywany jest regularnie. Na spacer po membranie zaprasza Jake Stacey.

Ten artykuł czytasz ZA DARMO w ramach bezpłatnego dostępu. Jeśli lubisz nasze treści, rozważ zakup pełnego dostępu cyfrowego do całej zawartości naszego serwisu.
Coś jest na rzeczy z tym Evansem. A może stagnacja w amerykańskim programie badań kosmicznych skłoniła inżynierów z NASA do poszukiwania w wolnych chwilach nowych wyzwań? Nowa seria naciągów G-Plus, wypuszczona na rynek po uznanych EC 1, EC 2 i EC Resonant, wydaje się walczyć o popularność swoją cieńszą, jednowarstwową budową. Czy to zadziała ?

Budowa


Najbardziej uderzającą rzeczą w ostatnich produktach Evansa był zwrot ku powlekaniu półprzeźroczystemu. Naciągi G-Plus posiadają to samo mętne pokrycie, co EC 1 i EC 2. Wyglądają jak pokryte szronem okno w mroźny, zimowy poranek. Posiadają pojedynczą warstwę 12 mm, która usatysfakcjonuje bębniarzy preferujących brzmienie i feeling jednowarstwówek, a potrzebują wytrzymałości charakteryzującej membrany dwuwarstwowe. 

Sprawdzian


Grubość membrany sprawiła, że naciąg wydaje się odporny na test nacisku palcami, zanim jeszcze został założony na bębny. A jest to niewielkich rozmiarów brzozowy zestaw z tomami o cienkich korpusach wymiarów 10?, 12?, 14?, i 16? - wybranych  z myślą o wszechstronnym przetestowaniu naciągu. Nieoczekiwanie G-Plus okazała się łatwiejsza do nastrojenia niż "standardowe" naciągi jednowarstwowe. Waży zdumiewająco mało, nie nasiąka żadnymi nieprzyjemnymi przydźwiękami. Daje jasne, ciepłe brzmienie, pozbawione plastykowego "kwakania", produkowanego czasem przez dwuwarstwówki. Trzeba się trochę pomęczyć, żeby znaleźć jakieś niechciane brzmienie, bo naciąg strojony wysoko czy nisko niezmiennie brzmi dobrze.

Na mniejszych tomach membrana wybrzmiewa ze śpiewnym "bang", dając ciepły, krągły ton. Twoje bębny zabrzmią, jakbyś wydał majątek na studyjny mastering. Na większych tomach grubsza membrana pozwala na niższy strój bez marszczenia się lub wyższy bez zduszenia dźwięku, który nie tracąc nic ze swej początkowej siły przechodzi od gardłowego huczenia w to idealne wybrzmienie.  Naciągi G-Plus bez wątpienia dają pograć. Totalny brak wgnieceń i odprysków, podczas gdy poprzedzającym je membranom dwuwarstwowym zdarzały się skazy. To dobrze rokuje nie tylko ich wytrzymałości, ale także gotówce w twoim portfelu.

Ocena


Nieczęsto mam do czynienia z produktami rewelacyjnymi, ale naciągi G-Plus Evansa z pewnością do nich należą. Oferowane połączenie ciepłego, otwartego brzmienia bez nieprzyjemnych przydźwięków, łatwości strojenia oraz trwałości, czyni G-Plus wspaniałym naciągiem dla aktywnego bębniarza. Sprawdza się w graniu na żywo i daje niemalże studyjną jakość dźwięku. Nie jest to głuchy grzmot, wydobywający się z naciągu dwuwarstwowego, ale pełny, soczysty dźwięk, który sprawi, że twoje bębny zabrzmią świetnie.

Jeżeli chodzi o cenę to wszystko jest teraz dość ruchome w naszym szalonym kraju, w zależności od pływającego kursu walut. Niemniej jednak w oparciu o cenę producenta wygląda to tak: 15 dolarów za 8 cali, 16 za 10 i 12 cali, 17 dolarów za 13 cali oraz odpowiednio 18 i 21 dolarów za 14 i 16 cali. Najdroższe kosztują 24 (18 cali) i 27 (20 cali) dolarów.
 
{podsumowanie Nieczęsto mam do czynienia z produktami rewelacyjnymi, ale naciągi G-Plus Evansa z pewnością do nich należą.}
Testował: Jack Stacey
Analizował: Maciek Nowak
Opracował: Adam Kubacki

 

Left image
Right image
nowość
Platforma medialna Magazynu Perkusista
Dlaczego warto kupić dostęp do serwisu Magazynu Perkusista?
Platforma medialna magazynu Perkusista to największy w Polsce zbiór wywiadów, testów, lekcji, recenzji, relacji i innych materiałów związanych z szeroko pojętą tematyką perkusyjną.
Dowiedz się więcej
Promocja! Miesiąc za "piątaka"