Słuchając pracy stopki w „Achilles Last Stand” Led Zeppelin można dojść do oczywistego wniosku, że genialna partia Johna Bonhama musiała być zagrana na odpowiednim sprzęcie. A utwór „Speed King” Deep Purple? Faktycznie ta piosenka ma nazwę od pedału, którym bębnił Ian Paice.
Speed King to legenda. Pedał powstał w latach 50 i przez lata był ukochanym mechanizmem rockmanów. Można spokojnie powiedzieć, że większość standardów rockowych została wykopana Speed Kingiem. Tak, zgadza się, w latach 70 jedyną wadą tych stopek było to, że potrafiły piszczeć w czasie gry. Mamy jednak XXI wiek i na początku 2020 roku odnowiony Speed King wraca do katalogu Ludwig. Co ciekawe, wiele się z nim nie zmieniło w kwestii samego stylu, mechanizmu i układu. Po prostu dzięki współczesnej technologii doprecyzowano elementy i rzecz jasna wyeliminowano ewentualne piszczące tarcia. Dlatego mamy sprzęt, który ma w sobie ducha tamtych czasów. Ciekawe, że moda na bębny vintage nie przekłada się na mechanizmy hardware. Jeżeli jednak ktoś chciałby spróbować, to warto sięgnąć po tę stopkę, która przecież operuje na zasadzie mechanizmu bezpośredniego.
Przeciętna cena pojedynczego pedału wynosi około 1200 zł.
