Open Minded Drum Camp 2019

Dodano: 15.11.2019

Bezapelacyjnie najlepiej zorganizowane wielodniowe warsztaty perkusyjne z uznanymi na całym świecie wykładowcami, specjalistami w dziedzinie edukacji perkusyjnej.

Wyjaśnijmy od razu jedną rzecz. Bardziej spostrzegawczy czytelnicy Perkusisty zauważyli od razu, że przez cały rok silnie promowaliśmy Open Minded Drumming Camp i siłą rzeczy głupio by było teraz opowiadać o fiasku imprezy. Po pierwsze – mieliśmy bardzo dużą pewność, że wszystko zakończy się sukcesem, gdzie w zasadzie jedynie kataklizm mógłby powstrzymać działania organizatorów, którzy we wcześniejszych edycjach zaprezentowali nam swoją jakość.

Po drugie – zdarzały się już imprezy, które mimo hucznych zapowiedzi okazywały się rozczarowaniem lub nie przebiegały tak, jak było to zapowiadane, tym samym skupialiśmy się po prostu na tym, że wydarzenie miało miejsce i staraliśmy się nie kopać leżącego, o koloryzowaniu rzeczywistości absolutnie nie wspominając. Wspomniani uważni czytelnicy także dostrzegli, że w chwili, gdy impreza odnosi sukces, mamy w zwyczaju „trąbić na bogato” o tym fakcie. Tym bardziej, że w tym przypadku mamy około 50 naocznych świadków, którzy uczestniczyli w prawie tygodniowym spotkaniu perkusyjnym w środku lata.

DRUM CAMP

W dniach 3-8 sierpnia w Żywcu odbyły się zajęcia edukacyjne z Clausem Hesslerem i Domem Famularo. Obóz został zorganizowany przez niezmordowanego Szymona Fortunę i wspaniałą, żywiołową Justynę Janik. Szymon brał udział także jako wykładowca. Zajęcia prowadzone były w salach Miejskiego Centrum Kultury. Z racji dużej ilości uczestników (ponad 40 studentów) oraz trzech wykładowców całość była sprawnie rozplanowana na zajęcia wspólne i grupowe. Intensywność była imponująca, ponieważ praca zaczynała się w okolicach godziny 9 rano i kończyła późnym popołudniem, wczesnym wieczorem.

W tym roku gościem specjalnym był Dom Famularo, który jest jednym z największych autorytetów w dziedzinie edukacji perkusyjnej. Uznaje się go za jednego ze spadkobierców słynnych amerykańskich edukatorów jak Joe Morello czy Jim Chapin. Zajęcia z Domem zawsze okraszone są różnymi anegdotami z kolosalną dawką przykładów z życia wziętych, dzięki czemu przyswajanie materiałów jest ciekawsze i student dostrzega sens i celowość ćwiczenia poszczególnych zagadnień. Wspólnie z Clausem Hesslerem tworzą świetny, uzupełniający się duet nauczycieli.

Postać Clausa Hesslera mogliśmy poznać chociażby na naszych łamach, gdzie przez cały rok wspólnie z Szymonem Fortuną prezentowali bardzo kreatywne i oryginalne ćwiczenia (wszystko dostępne jest na naszej stronie www.magazynperkusista.pl/nauka/lekcje). Ogólnie wygląda to dość standardowo, w związku z tym warto sobie zadać pytanie, dlaczego Open Minded Drumming to impreza, o której można mówić w superlatywach?

SKĄD SIŁA OPEN MINDED?

Najważniejszym elementem jest tu świadomość tego, w czym się uczestniczy. Od samego początku organizatorzy mówią, z czym będziemy mieć do czynienia. Nie przyjeżdżamy tu na wczasy napić się piwa i pooglądać efekty pirotechniczne zaproszonych perkusistów. Jest to spotkanie skoncentrowane na pracy i wysiłku. Plan działań od razu informuje, że czas wolny w zasadzie jest czasem regeneracji przed kolejnymi zajęciami. Poza tym organizatorzy koncentrują się na tym, co faktycznie spotkamy na miejscu, bez żadnego naciągania rzeczywistości i dorabiania ideologii, czym akurat niektórzy organizatorzy podobnych imprez w kraju lubią zamydlać oczy. Przyjazd do Żywca to konkretny cel, jakim jest nauka, a nie robienie sobie zdjęć do mediów społecznościowych. Sprawdzona kadra oferująca rzetelne zajęcia to kolejny element wyróżniający. Oczywiście sama organizacja, opierająca się na przejrzystych zasadach i formach, to jeden z kluczowych składników sukcesu. Każdy z uczestników może poczuć się bezpiecznie i jest w pełni poinformowany lub wie, gdzie potrzebną informację zdobyć.

PRZYSZŁOŚĆ?

Istotne jest to, że Szymon rozwija imprezę stopniowo, bez robienia nagłych ruchów lub rwania się z motyką na słońce. Różnice między tegoroczną edycją a zeszłorocznym spotkaniem są z jednej strony niewielkie, ale na tyle wyraźne, żeby zobaczyć, jak duży progres nastąpił! Oczywiście sam fakt zaproszenia Doma Famularo jest dużym wydarzeniem, ale w kwestii logistycznej mamy kolejne sprawnie stawiane kroki, czego efekty widać chociażby podczas czasu przeznaczonego na integrację grupy. Największym potwierdzeniem jakości imprezy jest przede wszystkim frekwencja i końcowe reakcje uczestników. Każdy kolejny rok jest nowym wyzwaniem i dawką stresujących działań organizacyjnych.

Oprócz tych elementów, mamy też ten najważniejszy – podtrzymanie atrakcyjności i przyciągnięcie kolejnej grupy nowych twarzy. W obecnych czasach szumu informacyjnego, bombardowania zdarzeniami z każdej strony dochodzi do przesytu i szybkiego znudzenia danym wydarzeniem. Jest to najważniejsze wyzwanie dla organizatorów, którzy mają już duży kapitał zaufania u osób, które uczestniczyły w tegorocznej edycji. Szczególnie uczestnicy, którzy byli drugi raz z rzędu mogą potwierdzić progres campu. Dlatego też warto nieść dobra nowinę, że w Polsce mamy wielodniową imprezę na poziomie światowym. Liczymy, że spotkanie w 2020 będzie równie owocne jak w tym roku, to absolutnie wystarczy! Spodziewamy się jednak nowych punktów programu, co nas niezwykle cieszy, dlatego z pewnością będziemy wspierać ideę Open Minded Drumming.

 

Zdjęcia: Agnieszka Litarska i Justyna Janik