stdClass Object
(
    [id] => 3020
    [categories_id] => 1979
    [categories_type_id] => 1511
    [catalog_firm_id] => 0
    [ulubionykiosk_id] => 
    [users_last_edit_id] => 770
    [assets_id] => 
    [name] => Zestaw Behringer XD80USB
    [alias] => zestaw-behringer-xd80usb
    [introtext] => 

Witamy kolejne bębny elektroniczne na polskim rynku! Tym razem za temat "garów na prąd" wzięła się niemiecka firma Behringer. Sprawdźmy, co nam oferuje i ile będziemy musieli za to zapłacić.

[fulltext] =>


Świat bębnów elektronicznych rozwija się niezwykle dynamicznie. Wiele osób dostrzegło olbrzymie plusy posiadania takiego zestawu. Chociaż ciężko znaleźć perkusistów, którzy na poważnych koncertach posługiwaliby się w całości zestawem elektronicznym, to opcja posiadania pod ręką takich bębnów jest bardzo wygodna. Zawsze można wskoczyć i przegrać jakiś groove lub sprawdzić zagrywkę, która nagle pojawi się w głowie.

Niedościgniony mistrz w tym temacie, czyli firma Roland, oferuje fenomenalne bębny. Niestety, mają one cenę sięgającą dziesiątków tysięcy złotych. Dlatego też Behringer mądrze wyszedł naprzeciw tym perkusistom, którzy chcą pograć sobie w ciszy, ale nie mają zbyt dużo kasy w portfelu. XD80 to zestaw bębnów w cenie 1796 PLN! Bardzo tanio, bardzo przystępnie. Mamy świadomość, że taka cena wiąże się z jakością, więc mając w głowie tę kwotę przystąpiliśmy do budowy naszego zestawu, który otrzymaliśmy od firmy SoundTrade. Także wam, drodzy czytelnicy… i możliwe, że przyszli użytkownicy Behringera, polecamy patrzeć z tej perspektywy.

BUDOWA


Bębny przyszły do nas w jednym wielkim pudle. Po otworzeniu spore wrażenie zrobiło na nas bardzo dokładne i przejrzyste rozłożenie elementów, co wpłynęło na nasz humor. Wizja odgrzebywania elementów, gimnastykowania się z foliami i innymi taśmami działa bowiem na nerwy. Przy składaniu posługiwaliśmy się instrukcją obsługi, chociaż już po jednym spojrzeniu na zdjęcie zestawu bębny można złożyć samodzielnie. Nie ma w tej kwestii żadnych niespodzianek. Rama, pady, moduł, kable, wszystko klasycznie i standardowo. Instrukcja obsługi jest tak napisana i przedstawiona graficznie, że nawet najbardziej oporny umysł poradzi sobie bez problemu. Części, z jakich zbudowany jest nasz zestaw, to głównie plastik - rurki, motylki, pady (gumowe placki). Całość składa się szybko i bez większych problemów. Trzeba pamiętać o dokładnym dokręceniu elementów, ponieważ bębny mogą nam się rozjeżdżać. Z drugiej strony trzeba uważać, by po prostu nie przekręcić motylków, ponieważ plastik nie daje tak dużo pewności.

Stopa montowana jest na oddzielnym padzie przytrzymywanym ostrogami. Hi-hat także jest oddzielnym pedałem, który nie jest połączony z padami blaszki klasycznym statywem. Wygląda na to, że Behringer bacznie obserwował cały rynek perkusyjny i wybrał optymalne elementy konstrukcji do swojego zestawu. Na ramę przypinamy ładny firmowy znaczek i możemy wziąć się za moduł. Wpinamy się do kontaktu zasilaczem 9V i możemy zacząć klikać.

W AKCJI


Możliwości współpracy modułu HDS240USB z urządzeniami peryferyjnymi są również standardowe… ale dla droższych zestawów. Tak więc tu wielki plus dla Behringera. Krótki rzut oka na tył modułu wszystko nam wyjaśnia. Słuchawki, iPody, mp3, usb, odsłuchy, komputery, kontrolery midi, piece, głośniki - to wszystko możemy podłączać i korzystać z dobrodziejstw ich użytkowania. Pod tym względem mamy wielki komfort i sporo możliwości.

Co oferuje nam moduł? Tu także możemy operować opcjami, z których znane są moduły w droższych zestawach. Zestawy perkusyjne mamy ustawione domyślnie w ilości 10 plus 5. Mało? Zastanówmy się. Prawda jest taka, że ostatecznie gramy na 3-4 ustawieniach, a reszta zestawów służy do zabawy. Dlatego 175 brzmień pozwoli nam skonfigurować swój własny zestaw bębnów, który oczywiście możemy dodatkowo zmiksować w podstawowym zakresie. Możemy pograć sobie z akompaniamentem i mamy do tego aż 60 piosenek, które brzmieniowo może nie powalają, ale różnorodność stylistyczna nam to rekompensuje i będziemy mogli przećwiczyć piosenki w każdą stronę. Miksowanie bębnów z podkładem odbywa się w pełnym zakresie tzn. ściszanie podkładów i równoczesne ustawianie głośności naszych padów jest dowolne. W razie potrzeby 6 brzmień metronomu pomoże utrzymać równą grę. Tu także mamy pełen zakres miksowania.

Ciekawie rozwinięta jest opcja nauczania i treningu. Mamy możliwość nagrywania naszej gry i podkładów, ponadto możemy ćwiczyć rytmy i patenty perkusyjne w różnej skali trudności. Wszystko na koniec okraszone jest wynikiem, tak więc mamy punkt odniesienia, który informuje nas o postępach. Reakcja padów na uderzenie pałką jest prawidłowa, nie ma wyczuwalnej latencji czy też tak denerwujących przebić między strefami. Talerze mają dwa punkty uderzenia plus opcję "choke". Jeżeli chodzi o reakcję hi-hatu jest ona bardzo toporna, ale nie powinna sprawić nikomu problemów. Zresztą luźno ustawiony pedał ułatwia nam sprawę i nie jesteśmy przywiązani do miejsca rozstawienia statywu.

Jedynym mankamentem, który ma swoje uzasadnienie w jakże niskiej cenie produktu, to wspomniane wcześniej plastikowe łączenia poszczególnych elementów konstrukcji zestawu oraz trwałość elementów. Nie jest to zestaw na częste rozstawianie i składanie. W kwestii elektroniki mamy tu naprawdę sporo opcji, które skutecznie zajmą nam czas.

PODSUMOWANIE


Behringer sprytnie wykorzystał opcje, które najczęściej wykorzystywane są w zestawach elektronicznych. Firma podeszła do budowy serca zestawu w bardzo przemyślany sposób. Konstruktorzy zrobili to, o czym wspominamy na początku. Na takich bębnach nie grywa się koncertów (czasami robią to niektórzy chałturnicy), po co więc pompować fundusze w efekty, które w zasadzie nie mają aż tak wielkiego praktycznego znaczenia w samodzielnym stukaniu w pady? Mamy za to wiele przydatnych rozwiązań, które pomogą nam w rozwoju gry na bębnach. Wiele godzin upłynie, zanim wykorzystamy i ogramy się z całym zestawem. Behringer XD80 rokuje spore nadzieje na przyszłość firmy w kwestii bębnów elektronicznych. Początek jest atrakcyjny, oby tak dalej.

Dostarczył dystrybutor: SoundTrade (www.soundtrade.pl)
Sprawdź: www.behringer.com

Test ukazał się w numerze grudzień 2014

{Podsumowanie Plusy:
+ rozbudowane opcje modułu,
+ prostota obsługi,
+ bardzo niska cena.
Minusy:
- plastikowe clampy.}

[price] => 0.00 [price_old] => [meta_title] => [meta_description] => [meta_data] => [published] => 1 [date_modified] => 2018-01-02 09:37:08 [date_created] => 2015-03-24 11:15:02 [date_publish] => 2015-03-24 11:15:02 [date_publish_down] => 0000-00-00 00:00:00 [hits] => 0 [checked_out] => 0 [checked_out_time] => 0000-00-00 00:00:00 [ceneo_phrase] => [firm_name] => [firmId] => [firmAlias] => [firmWww] => [categoryTitle] => Z prądem [link] => /sprzet/testy-sprzetu/z-pradem/3020-zestaw-behringer-xd80usb [linkCategory] => /sprzet/testy-sprzetu/z-pradem )

Zestaw Behringer XD80USB

Dodano: 24.03.2015
Rodzaj sprzętu: Z prądem

Witamy kolejne bębny elektroniczne na polskim rynku! Tym razem za temat "garów na prąd" wzięła się niemiecka firma Behringer. Sprawdźmy, co nam oferuje i ile będziemy musieli za to zapłacić.


Świat bębnów elektronicznych rozwija się niezwykle dynamicznie. Wiele osób dostrzegło olbrzymie plusy posiadania takiego zestawu. Chociaż ciężko znaleźć perkusistów, którzy na poważnych koncertach posługiwaliby się w całości zestawem elektronicznym, to opcja posiadania pod ręką takich bębnów jest bardzo wygodna. Zawsze można wskoczyć i przegrać jakiś groove lub sprawdzić zagrywkę, która nagle pojawi się w głowie.

Niedościgniony mistrz w tym temacie, czyli firma Roland, oferuje fenomenalne bębny. Niestety, mają one cenę sięgającą dziesiątków tysięcy złotych. Dlatego też Behringer mądrze wyszedł naprzeciw tym perkusistom, którzy chcą pograć sobie w ciszy, ale nie mają zbyt dużo kasy w portfelu. XD80 to zestaw bębnów w cenie 1796 PLN! Bardzo tanio, bardzo przystępnie. Mamy świadomość, że taka cena wiąże się z jakością, więc mając w głowie tę kwotę przystąpiliśmy do budowy naszego zestawu, który otrzymaliśmy od firmy SoundTrade. Także wam, drodzy czytelnicy… i możliwe, że przyszli użytkownicy Behringera, polecamy patrzeć z tej perspektywy.

BUDOWA


Bębny przyszły do nas w jednym wielkim pudle. Po otworzeniu spore wrażenie zrobiło na nas bardzo dokładne i przejrzyste rozłożenie elementów, co wpłynęło na nasz humor. Wizja odgrzebywania elementów, gimnastykowania się z foliami i innymi taśmami działa bowiem na nerwy. Przy składaniu posługiwaliśmy się instrukcją obsługi, chociaż już po jednym spojrzeniu na zdjęcie zestawu bębny można złożyć samodzielnie. Nie ma w tej kwestii żadnych niespodzianek. Rama, pady, moduł, kable, wszystko klasycznie i standardowo. Instrukcja obsługi jest tak napisana i przedstawiona graficznie, że nawet najbardziej oporny umysł poradzi sobie bez problemu. Części, z jakich zbudowany jest nasz zestaw, to głównie plastik - rurki, motylki, pady (gumowe placki). Całość składa się szybko i bez większych problemów. Trzeba pamiętać o dokładnym dokręceniu elementów, ponieważ bębny mogą nam się rozjeżdżać. Z drugiej strony trzeba uważać, by po prostu nie przekręcić motylków, ponieważ plastik nie daje tak dużo pewności.

Stopa montowana jest na oddzielnym padzie przytrzymywanym ostrogami. Hi-hat także jest oddzielnym pedałem, który nie jest połączony z padami blaszki klasycznym statywem. Wygląda na to, że Behringer bacznie obserwował cały rynek perkusyjny i wybrał optymalne elementy konstrukcji do swojego zestawu. Na ramę przypinamy ładny firmowy znaczek i możemy wziąć się za moduł. Wpinamy się do kontaktu zasilaczem 9V i możemy zacząć klikać.

W AKCJI


Możliwości współpracy modułu HDS240USB z urządzeniami peryferyjnymi są również standardowe… ale dla droższych zestawów. Tak więc tu wielki plus dla Behringera. Krótki rzut oka na tył modułu wszystko nam wyjaśnia. Słuchawki, iPody, mp3, usb, odsłuchy, komputery, kontrolery midi, piece, głośniki - to wszystko możemy podłączać i korzystać z dobrodziejstw ich użytkowania. Pod tym względem mamy wielki komfort i sporo możliwości.

Co oferuje nam moduł? Tu także możemy operować opcjami, z których znane są moduły w droższych zestawach. Zestawy perkusyjne mamy ustawione domyślnie w ilości 10 plus 5. Mało? Zastanówmy się. Prawda jest taka, że ostatecznie gramy na 3-4 ustawieniach, a reszta zestawów służy do zabawy. Dlatego 175 brzmień pozwoli nam skonfigurować swój własny zestaw bębnów, który oczywiście możemy dodatkowo zmiksować w podstawowym zakresie. Możemy pograć sobie z akompaniamentem i mamy do tego aż 60 piosenek, które brzmieniowo może nie powalają, ale różnorodność stylistyczna nam to rekompensuje i będziemy mogli przećwiczyć piosenki w każdą stronę. Miksowanie bębnów z podkładem odbywa się w pełnym zakresie tzn. ściszanie podkładów i równoczesne ustawianie głośności naszych padów jest dowolne. W razie potrzeby 6 brzmień metronomu pomoże utrzymać równą grę. Tu także mamy pełen zakres miksowania.

Ciekawie rozwinięta jest opcja nauczania i treningu. Mamy możliwość nagrywania naszej gry i podkładów, ponadto możemy ćwiczyć rytmy i patenty perkusyjne w różnej skali trudności. Wszystko na koniec okraszone jest wynikiem, tak więc mamy punkt odniesienia, który informuje nas o postępach. Reakcja padów na uderzenie pałką jest prawidłowa, nie ma wyczuwalnej latencji czy też tak denerwujących przebić między strefami. Talerze mają dwa punkty uderzenia plus opcję "choke". Jeżeli chodzi o reakcję hi-hatu jest ona bardzo toporna, ale nie powinna sprawić nikomu problemów. Zresztą luźno ustawiony pedał ułatwia nam sprawę i nie jesteśmy przywiązani do miejsca rozstawienia statywu.

Jedynym mankamentem, który ma swoje uzasadnienie w jakże niskiej cenie produktu, to wspomniane wcześniej plastikowe łączenia poszczególnych elementów konstrukcji zestawu oraz trwałość elementów. Nie jest to zestaw na częste rozstawianie i składanie. W kwestii elektroniki mamy tu naprawdę sporo opcji, które skutecznie zajmą nam czas.

PODSUMOWANIE


Behringer sprytnie wykorzystał opcje, które najczęściej wykorzystywane są w zestawach elektronicznych. Firma podeszła do budowy serca zestawu w bardzo przemyślany sposób. Konstruktorzy zrobili to, o czym wspominamy na początku. Na takich bębnach nie grywa się koncertów (czasami robią to niektórzy chałturnicy), po co więc pompować fundusze w efekty, które w zasadzie nie mają aż tak wielkiego praktycznego znaczenia w samodzielnym stukaniu w pady? Mamy za to wiele przydatnych rozwiązań, które pomogą nam w rozwoju gry na bębnach. Wiele godzin upłynie, zanim wykorzystamy i ogramy się z całym zestawem. Behringer XD80 rokuje spore nadzieje na przyszłość firmy w kwestii bębnów elektronicznych. Początek jest atrakcyjny, oby tak dalej.

Dostarczył dystrybutor: SoundTrade (www.soundtrade.pl)
Sprawdź: www.behringer.com

Test ukazał się w numerze grudzień 2014

{Podsumowanie Plusy:
+ rozbudowane opcje modułu,
+ prostota obsługi,
+ bardzo niska cena.
Minusy:
- plastikowe clampy.}