Sinister

Dodano: 12.03.2018
Pojemność silnika (Ocena perkusisty)

85 /100
Pojemność baku (Ocena płyty)

75 /100

Wspólny album najsłynniejszych braci w świecie perkusji.

NAPĘD: Carmine i Vinny Appice

TYP SILNIKA: classic heavy rock

TRASA: To chyba najsłynniejsi bracia w świecie perkusji. Starszy jest legendą, którą podpatrywał sam John Bonham, młodszy był nadwornym bębniarzem wspaniałego Dio. Od kilku lat od czasu do czasu jadą razem na wspólne koncerty, gdzie toczą perkusyjne bitwy. Niniejsza płyta to ich pierwszy wspólny album, co może być wielkim zaskoczeniem. Co panowie prezentują na płycie?

Jest to album skierowany do wszystkich, nie tylko fanów perkusji, chociaż bębny są tu często mocno eksponowane. Nie jest to robione nachalnie z samouwielbieniem. Partie bębnów podane są smacznie, w kontekście, bardzo muzycznie. Znajduje się tu 13 typowo hardrockowych, melodyjnych piosenek, w klimacie, którego - przyznam się szczerze - dawno nie słyszałem. Wpisują się w lata 80 (np. Monster and Heroes, Danger, In The Night) i robią to bardzo przyjemnie. Bracia prezentują mocny styl gry, gdzie statyw od werbla aż jęczy, gdy wbijany jest kolejny rytm. Są w dobrej w formie, szczególnie wielki podziw dla Carmine’a, który skończy lada moment 71 lat (Vinny ma 60).

Nie mamy tu szybkich strzałów z małokalibrowego karabinku w trakcie robienia salta na linie. Jest za to ciężka, głośna haubica, mocno osadzona w gruncie. Minimalne rozjazdy między perkusistami, które czasami się zdarzają w partiach granych wspólnie, działają niesamowicie pozytywnie na organiczność płyty! Kolejnym wielkim plusem jest zestaw muzyków, jaki bierze udział w nagraniu. 35 wokalistów, 6 gitarzystów i 3 basistów. Wszyscy świetnej jakości muzycy. Dzięki temu płyta jest różnorodna i jak dodamy do tego melodyjne piosenki mamy przyjemny hardrockowy album. Duże znaczenie ma tu brzmienie bębnów, ciężkie, surowe (np. Future Past). Bracia rozłożeni są stereo, więc możemy bawić się w zgadywanki, kto w danym momencie gra. Jedynym niepotrzebnym elementem jest zamykający płytę kiepski medley piosenek Black Sabbath.

WRAŻENIA Z JAZDY: Klasyczny heavy rock w bardzo dobrym wydaniu. Melodyjne piosenki i sporo bębnienia w klasycznym stylu.

ODCINKI SPECJALNE: Perkusyjnie wyróżniają Drum Wars, druga część Sinister, chociaż cała płyta to pokaz świetnej muzycznej gry.