Gretsch Broadkaster

Dodano: 09.07.2019
Rodzaj sprzętu: Bębny
Dostarczył: GRETSCH DRUMS

Nie ma wątpliwości co do tego, że moda na „vintage” trwa w najlepsze. Powiedzmy sobie jednak szczerze – wiele osób zapytanych, o co dokładnie w tym wszystkim chodzi, miałoby problemy z określeniem, czym charakteryzuje się sprzęt „vintage”.

Nie nam to teraz oceniać, ponieważ mamy przed sobą trójelementowy zestaw perkusyjny, który z pewnością wpisuje się w ten trend.

Zestaw Gretsch Broadkaster to linia bębnów o kolosalnej historii. Opisaliśmy to w skrócie poniżej. Bębny Broadkaster wspólnie z bębnami Brooklyn gościły już na naszych łamach. Prezentację obu zestawów można znaleźć na naszej stronie www.magazynperkusista. pl lub w archiwalnym magazynie 7/2016 (www.ulubionykiosk.pl).

CZYM JEST?

Broadkaster to jedna z wyższych linii bębnów Gretsch, która produkowana jest w USA w Ridgeland, czyli obecnej głównej fabryce firmy. Produkcja odbywa się zatem na Wschodnim Wybrzeżu, więc niech nie zmylą was dane kontaktowe na stronie firmy do kalifornijskiego Oxnard, ponieważ całością zarządza teraz ekipa z koncernu DW Drums. Pierwsze instrumenty pod tym szyldem powstały w 1935 roku, ale nie oszukujmy się, prezentowany instrument to zupełnie inny świat, ale o tym za chwilę.

BROADKASTER? MÓWIMY O HISTORII PERKUSJI! Gretsch i Sonor to aktywne na naszym rynku (z dodaniem tu Rogers póki co się powstrzymamy) marki perkusyjne, których początki działalności sięgają XIX wieku, gdzie nie było mowy o czymś takim, jak zestaw perkusyjny, znany obecnie. Ciekawe jest to, że o ile z Sonorem sprawa jest jasna, to Gretsch i nieco młodszy Ludwig również są firmami o niemieckich korzeniach, mimo, że znane są obecnie (i słusznie) jako typowo amerykańskie marki instrumentów perkusyjnych. Z przekąsem można więc rzec, że Niemcy mieli zawsze zamiłowanie do rytmiczności, równości i marszowości.Jeszcze zanim nastała era nagrań zespołów jazzowych, firma miała się doskonale i reklamowała się jako największy producent instrumentów w USA. Wielki budynek fabryki na Brooklynie, katalog ze 184 stronami, a to wszystko jeszcze zanim Gene Krupa stwierdził, że można zestaw perkusyjny skonstruować nieco inaczej. Uznany za pierwszego w historii bębniarza solowego William Henry „Chick” Webb był jednocześnie pierwszym „endorserem” Gretsch. Przez kolejne dziesięciolecia to głównie Gretsch, Ludwig i Slingerland obsługiwali kolejnych wielkich bębniarzy. Rozwój był dynamiczny, a absolutnym strzałem były lata 50, kiedy to zestaw Broadkaster otrzymał okrągłą blaszkę znamionową i uległ kilku poważniejszym zmianom, które idealnie wpisały się w bardzo popularny na świecie nurt bepop. Gretsch Broadkaster tzw. Round Badge (okrągły znaczek) podbił świat. Mimo, że bębny o nazwie Broadkaster sięgają swoim istnieniem lat 30, to cała legenda Broadkastera jest udziałem zestawu z lat 50. Udział w rozwoju serii mieli tacy mistrzowie jak Elvin Jones, Art Blakey, Max Roach czy Philly Joe Jones, a w 1954 powstał słynny slogan „That Great Gretsch Sound”, który oczywiście wykorzystywany jest także dziś. Amerykanie są mistrzami w tej dziedzinie. Dlaczego więc jeszcze kilkanaście lat temu tak wielka niegdyś firma balansowała na granicy upadku? W połowie lat 60 nastąpiła inwazja rocka i występujący w 1964 roku w amerykańskiej telewizji Ringo Starr przyciągnął niespotykane na dzisiejszą skalę rzesze młodych perkusistów do marki Ludwig. Gretsch kojarzony był głównie z jazzem, a ten nurt zaczął powoli schodzić z wielkich scen i świateł reflektorów, mimo to pozycja firmy dalej była bardzo mocna. W 1967 roku Fred Gretsch za cenę 4 milionów dolarów sprzedał firmę do Baldwin Piano Company. Baldwin nie miał pomysłu na działanie, tym bardziej, że Ginger Baker, John Bonham, Ian Paice okładali zestawy konkurencyjnego Ludwiga. Powrót do rodziny nastąpił dopiero po 17 latach, gdy na rynku rządy obejmowały na dobre bębny Pearl i Tama. Prawdziwy powrót do formy nastąpił w 2016, gdy młoda firma DW Drums wpompowała sporo energii, by odbudować chociaż częściowo pozycję legendarnej marki. Pomimo początkowego sceptycyzmu większości fanów, DW zrobiło to dobrze i w zaledwie 3 lata Gretsch wybił się na pułap, na jakim z pewnością nie był od lat 60 zeszłego stulecia. A wszystko to właśnie dzięki tej amerykańskiej fascynacji wszystkim, co ma swoją historię i legendę. Czy Gretsch Broadkaster można nazwać najstarszą linią bębnów? Mocno naciągając, ale jest to bardzo przyjemne naciąganie.
Ten artykuł przeczytasz jedynie w ramach pełnego dostępu cyfrowego. Dołącz do grona naszych czytelników i korzystaj z pełnej zawartości serwisu!
Perkusista - online
Promocja! Miesiąc za "piątaka"
Left image
Right image
nowość
Platforma medialna Magazynu Perkusista
Dlaczego warto kupić dostęp do serwisu Magazynu Perkusista?
Platforma medialna magazynu Perkusista to największy w Polsce zbiór wywiadów, testów, lekcji, recenzji, relacji i innych materiałów związanych z szeroko pojętą tematyką perkusyjną.
Dowiedz się więcej
Promocja! Miesiąc za "piątaka"