stdClass Object
(
    [id] => 50
    [categories_id] => 1973
    [categories_type_id] => 1511
    [catalog_firm_id] => 
    [ulubionykiosk_id] => 
    [users_last_edit_id] => 
    [assets_id] => 
    [name] => Blacha Paiste China Rude 18"
    [alias] => blacha-paiste-china-rude-18
    [introtext] => 

Firma Paiste należy do czołowej grupy producentów talerzy perkusyjnych. W polskiej prasie niezbyt często można było spotkać testy blach tej firmy, szczególnie w przypadku modeli dość starych, ale poprzez swoje specyficzne właściwości bardzo aktualnych. A szkoda, bowiem Paiste ma wypracowany szereg talerzy które okazały się ponadczasowe i od kilkunastu jak nie kilkudziesięciu lat niezmiennie zasilają wiele zestawów słynnych perkusistów.

[fulltext] =>

W przypadku niniejszej blaszki testujemy ewidentnie sprzęt dla bębniarzy szukających mocniejszej blachy akcentowej. Paiste ma w swoim szerokim repertuarze bardzo charakterystyczny model Rude. Blachy te powstawały stopniowo pod koniec lat siedemdziesiątych debiutując na rynku w roku 1980 czyli niemal równo z pojawieniem się naprawdę ciężkiego grania. Są to blachy wykonane z brązu B8 lub jak kto woli "brązu 2002". Pojawienie się tutaj nazwy słynnego modelu 2002 nie jest przypadkowe ponieważ na przestrzeni lat Rude było bardzo mocno powiązane z 2002. Ostatecznie, Rude jako niezależny model Paiste istnieje z powrotem od 1999 roku.

Obecnie, firma idąc za większym zapotrzebowaniem bębniarzy  wprowadziła do Rude dodatkowe typy blach China, ponieważ testowany talerz był póki co jedynym jej reprezentantem. Tak też, pojawił się dodatkowo rozmiar 20" oraz słynne modele Novo China w rozmiarach 18" i 20".  Nie mniej jednak klasyczna China 18" zdobyła uznanie u Joey?a Jordisona, który mimo dość częstych przetasowań w swoim złomowisku, konsekwentnie korzysta z usług tejże blachy umieszczając ją regularnie w swoim zestawie, nawet po zmianie kolorystyki. Wcale mu się nie dziwię.

Wygląd, wykończenie i montaż

Chinka prezentowana w niniejszym teście jest blaszką o wysokim standardzie. Rozpocznijmy od dość banalnej kwestii wizualnej. Jest to dla niektórych temat dość wstydliwy, ale nie ma co ukrywać, że zdecydowana większość perkusistów pomimo oficjalnego bagatelizowania tego tematu, chciałaby mieć sprzęt o wysokich walorach estetycznych.

Blacha robi wrażenie piorunujące, szczególnie w momencie bezpośredniej konfrontacji. Patrząc na fotografie sprzętu, sprawia ona wrażenie adekwatne do swojej nazwy czyli surowej blachy, nie do końca wypolerowanej. Jest to jednak bardzo złudne wrażenie ponieważ blacha jest dopieszczona pod tym względem bardzo starannie. Potwierdza to nowa seria talerzy Joey?a gdzie pomimo zmiany kolorystyki zachowana została siła i moc oryginałów. Trudno bowiem znaleźć na niej jakiekolwiek oznaki braku kontroli produkcji. Do tego, świetnie komponują się umieszczone na niej białe napisy podobne w czcionce do oznaczeń na wojskowych skrzyniach. Wygląd ma bardzo agresywny i taka też jest w brzmieniu. Model Rude to ogólnie talerze w większości dość grube czego przykładem jest również niniejsza blacha.

Jeżeli chodzi o "bell" to jest on dość głęboko osadzony, co może przysporzyć niektórym drobnych problemów. Zdarza się, że szeroki motylek statywu zahacza o blachę podczas uderzenia.. Rozwiązaniem jest oczywiście umieszczenie dodatkowej zakładki filcowej, co spowoduje podniesienie motylka i w konsekwencji uniknięcie tej niedogodności.

Brzmienie

Blacha jest głośna i bardzo surowa, tak więc dopiero przy czystym i pełnym uderzeniu pałeczką wydobywa się jej pełne brzmienie. Ze względu na swoje rozmiary blacha nie zostawia wielkiej piaszczystej plamy. Jej brzmienie przypomina uderzenie w wybuchowy crash   Nie jest przeznaczona dla pałkerów lubiących lekkie klimaty i zdecydowanie bardziej pasowałaby do brzmienia zestawu Terry?ego Bozzio a niżeli Steve?a Gadda. Ze względu na swoją wybuchowość i stosunkowo krótkie wybrzmienie, blacha ta jest łatwa do kontrolowania. Dzięki temu można grać figury szybkie i w miarę gęste jednak trzeba się liczyć z faktem, że "rozpędzona" wchodzi na stały, dość wysoki poziom głośności. Mimo swojej agresywności ma dość ciemne brzmienie co dodatkowo wydobywa jej głębie.

W muzyce metalowej talerz ten jest idealny ponieważ: pasuje jako blacha akcentowa, można wykorzystać go jako substytut uderzenia w crash. Świetnie brzmi uderzany jednocześnie z talerzem crash dając naprawdę ogromną przestrzeń. Dodatkowo może być wykorzystywany jako dobry szkielet do wszelkich konstrukcji rytmicznych obok hi-hatu czy talerza ride. Cena blachy jest dość wysoka jednak nie osiąga astronomicznych pułapów modeli 2002, Traditional lub Signature. Metalowcy śmiało mogą zainwestować w ten sprzęt gdyż jest to blacha na piątkę.

{podsumowanie Patrząc przez pryzmat ostrej muzyki ocena blachy powinna się kształtować następująco:
Brzmienie: 5
Wykończenie: 6 -
Cena: 4
Całość: 5}

Testował: Maciej Nowak

 

[price] => [price_old] => [meta_title] => [meta_description] => [meta_data] => [published] => 1 [date_modified] => 2009-07-07 11:02:14 [date_created] => 2009-06-17 08:27:27 [date_publish] => 2009-06-17 08:27:27 [date_publish_down] => [hits] => 0 [checked_out] => 0 [checked_out_time] => 0000-00-00 00:00:00 [ceneo_phrase] => [firm_name] => [firmId] => [firmAlias] => [firmWww] => [categoryTitle] => Blachy [link] => /sprzet/testy-sprzetu/blachy/50-blacha-paiste-china-rude-18 [linkCategory] => /sprzet/testy-sprzetu/blachy )

Blacha Paiste China Rude 18"

Dodano: 17.06.2009
Rodzaj sprzętu: Blachy

Firma Paiste należy do czołowej grupy producentów talerzy perkusyjnych. W polskiej prasie niezbyt często można było spotkać testy blach tej firmy, szczególnie w przypadku modeli dość starych, ale poprzez swoje specyficzne właściwości bardzo aktualnych. A szkoda, bowiem Paiste ma wypracowany szereg talerzy które okazały się ponadczasowe i od kilkunastu jak nie kilkudziesięciu lat niezmiennie zasilają wiele zestawów słynnych perkusistów.

W przypadku niniejszej blaszki testujemy ewidentnie sprzęt dla bębniarzy szukających mocniejszej blachy akcentowej. Paiste ma w swoim szerokim repertuarze bardzo charakterystyczny model Rude. Blachy te powstawały stopniowo pod koniec lat siedemdziesiątych debiutując na rynku w roku 1980 czyli niemal równo z pojawieniem się naprawdę ciężkiego grania. Są to blachy wykonane z brązu B8 lub jak kto woli "brązu 2002". Pojawienie się tutaj nazwy słynnego modelu 2002 nie jest przypadkowe ponieważ na przestrzeni lat Rude było bardzo mocno powiązane z 2002. Ostatecznie, Rude jako niezależny model Paiste istnieje z powrotem od 1999 roku.

Obecnie, firma idąc za większym zapotrzebowaniem bębniarzy  wprowadziła do Rude dodatkowe typy blach China, ponieważ testowany talerz był póki co jedynym jej reprezentantem. Tak też, pojawił się dodatkowo rozmiar 20" oraz słynne modele Novo China w rozmiarach 18" i 20".  Nie mniej jednak klasyczna China 18" zdobyła uznanie u Joey?a Jordisona, który mimo dość częstych przetasowań w swoim złomowisku, konsekwentnie korzysta z usług tejże blachy umieszczając ją regularnie w swoim zestawie, nawet po zmianie kolorystyki. Wcale mu się nie dziwię.

Wygląd, wykończenie i montaż

Chinka prezentowana w niniejszym teście jest blaszką o wysokim standardzie. Rozpocznijmy od dość banalnej kwestii wizualnej. Jest to dla niektórych temat dość wstydliwy, ale nie ma co ukrywać, że zdecydowana większość perkusistów pomimo oficjalnego bagatelizowania tego tematu, chciałaby mieć sprzęt o wysokich walorach estetycznych.

Blacha robi wrażenie piorunujące, szczególnie w momencie bezpośredniej konfrontacji. Patrząc na fotografie sprzętu, sprawia ona wrażenie adekwatne do swojej nazwy czyli surowej blachy, nie do końca wypolerowanej. Jest to jednak bardzo złudne wrażenie ponieważ blacha jest dopieszczona pod tym względem bardzo starannie. Potwierdza to nowa seria talerzy Joey?a gdzie pomimo zmiany kolorystyki zachowana została siła i moc oryginałów. Trudno bowiem znaleźć na niej jakiekolwiek oznaki braku kontroli produkcji. Do tego, świetnie komponują się umieszczone na niej białe napisy podobne w czcionce do oznaczeń na wojskowych skrzyniach. Wygląd ma bardzo agresywny i taka też jest w brzmieniu. Model Rude to ogólnie talerze w większości dość grube czego przykładem jest również niniejsza blacha.

Jeżeli chodzi o "bell" to jest on dość głęboko osadzony, co może przysporzyć niektórym drobnych problemów. Zdarza się, że szeroki motylek statywu zahacza o blachę podczas uderzenia.. Rozwiązaniem jest oczywiście umieszczenie dodatkowej zakładki filcowej, co spowoduje podniesienie motylka i w konsekwencji uniknięcie tej niedogodności.

Brzmienie

Blacha jest głośna i bardzo surowa, tak więc dopiero przy czystym i pełnym uderzeniu pałeczką wydobywa się jej pełne brzmienie. Ze względu na swoje rozmiary blacha nie zostawia wielkiej piaszczystej plamy. Jej brzmienie przypomina uderzenie w wybuchowy crash   Nie jest przeznaczona dla pałkerów lubiących lekkie klimaty i zdecydowanie bardziej pasowałaby do brzmienia zestawu Terry?ego Bozzio a niżeli Steve?a Gadda. Ze względu na swoją wybuchowość i stosunkowo krótkie wybrzmienie, blacha ta jest łatwa do kontrolowania. Dzięki temu można grać figury szybkie i w miarę gęste jednak trzeba się liczyć z faktem, że "rozpędzona" wchodzi na stały, dość wysoki poziom głośności. Mimo swojej agresywności ma dość ciemne brzmienie co dodatkowo wydobywa jej głębie.

W muzyce metalowej talerz ten jest idealny ponieważ: pasuje jako blacha akcentowa, można wykorzystać go jako substytut uderzenia w crash. Świetnie brzmi uderzany jednocześnie z talerzem crash dając naprawdę ogromną przestrzeń. Dodatkowo może być wykorzystywany jako dobry szkielet do wszelkich konstrukcji rytmicznych obok hi-hatu czy talerza ride. Cena blachy jest dość wysoka jednak nie osiąga astronomicznych pułapów modeli 2002, Traditional lub Signature. Metalowcy śmiało mogą zainwestować w ten sprzęt gdyż jest to blacha na piątkę.

{podsumowanie Patrząc przez pryzmat ostrej muzyki ocena blachy powinna się kształtować następująco:
Brzmienie: 5
Wykończenie: 6 -
Cena: 4
Całość: 5}

Testował: Maciej Nowak