stdClass Object
(
    [id] => 1797
    [categories_id] => 1978
    [categories_type_id] => 1511
    [catalog_firm_id] => 0
    [ulubionykiosk_id] => 
    [users_last_edit_id] => 770
    [assets_id] => 
    [name] => Werbel DW Time Machine
    [alias] => werbel-dw-time-machine
    [introtext] => 

Dostaliśmy do naszych rąk werbel z zestawu Neila Pearta, niesamowitą Maszynę Czasu!

[fulltext] =>

Bębny Neila to wyjątkowy instrument zarówno pod względem brzmieniowym, jak i wyglądu. Podczas zeszłorocznej edycji słynnych targów NAMM Show w Los Angeles, gdzie jak zwykle nasza redakcja zbierała informacje, zestaw Pearta był najczęściej odwiedzanym i fotografowanym instrumentem targów. Nic dziwnego, olbrzymia konstrukcja o steampunkowym wykończeniu wręcz przerażała. Dopracowano każdy detal łącznie z kolekcją werbli, która zamknięta była w wielkiej skrzyni. Jeden z nich dzięki PMI - DW Drums Polska trafił do nas. Firma uważa, że nie jest to sygnatura Neila, a raczej kolekcjonerska reprodukcja.

BUDOWA


Chciałoby się rzec parafrazując - werbel jaki jest, każdy widzi - piękne wykończenie z ręcznie nakładaną grafiką, za co ręczymy słowem. Każda z grafik nakładana jest przez Louie Garcia - pracownika DW - oddzielnie (chłop tam wpycha takie listki miedziane jako trybiki, każdy oddzielnie, masakra!) Hardware jest pokryty miedzią ze względu nie tylko na jakość materiału, ale także kolorystykę, która idealnie komponuje się z korpusem. Instrument wykonany jest z 10 warstw klonu z zewnętrzną orzechową w technice VLT (Vertical Low Timbre), czyli słoje układają nam się pionowo (wpływa to na niższe brzmienie werbla). Pod charakterystycznymi dla DW lugami mamy gumowe imitacje jakiegoś ustrojstwa z wehikułu czasu. Rozmiar to 14 na 6,5 cala, więc możemy spodziewać się mocy.

Zastosowano tu najnowsze pomysły z DW. Maszynka werbla to "MAG Throw-Off System", czyli otwierana na zewnątrz, bardzo wygodna i szybka w użyciu. Swoją nazwę zawdzięcza magnesowi, który jest w nią wbudowany i zabezpiecza nam mechanizm przed niekontrolowanym otwarciem. Zasadniczo nie można chyba już bardziej uprościć tego elementu werbla. Jeżeli chodzi o naciąg sprężyn to z drugiej strony mamy zamontowany "3P Butt Plate", czyli urządzenie ustawiające nam sprężyny w trzech pozycjach do wyboru. O ile MAG pozwala nam na kompletne odłączenie sprężyn, tak dzięki 3P możemy sobie ustawić trzy różne naciski na sprężyny i wykorzystywać je w różnych sytuacjach muzycznych. Sprężyny True Tone (20), a obręcze 3.0 True Hoops, czyli sztandarowa obręcz DW, nad której opracowaniem specjaliści firmy siedzieli półtora roku. Naciągi to oczywiście Remo z fabryki w USA. Naciągi w DW są jednymi z najlepszych montowanych fabrycznie naciągów spośród firm, które nakładają swoje sygnatury. Nie wymagają natychmiastowej zmiany, jeżeli chodzi o zestawy bębnów, także i tu doskonale sobie radzą.

BRZMIENIE


Mieliśmy akurat około sześciu werbli różnych firm i DW wypadł wśród nich najlepiej. Pokusiliśmy się o zrobienie "ślepego testu" (będąc pod wpływem rozmowy z Chadem Smithem) i sprawa była jasna. Soczyste, pełne, ale skupione brzmienie o bardzo wyraźnym ataku (piękny "krank" przy uderzeniu). Jest ciepły o lekko ciemnym charakterze. Brzmienie jest bardzo precyzyjne i skoncentrowane oraz jednolite. Jeżeli chodzi o werble o takiej kubaturze można rzec, że wybrzmiewa wzorcowo. Dynamika tego instrumentu jest fenomenalna. Grając pianissimo sprawia wrażenie, jakbyśmy go po prostu przyciszyli, ponieważ nie traci on nic na swoim kolorycie. Natomiast w dynamice forte słychać właśnie ten trzask i ciało bębna.

PODSUMOWANIE


Mamy do czynienia z instrumentem wyjątkowym zarówno pod kątem wizualnym, jak i brzmieniowym. Perfekcja wykonawcza i brzmieniowa uzależniona jedynie od naszego gustu, ponieważ obiektywnie patrząc ten instrument jest wręcz idealny. Bardzo wysoka cena spowoduje, że niewielu perkusistów będzie miało możliwość zagrać na tym cacku. Uprzedzamy - to sprzęt robiony wyłącznie na zamówienie i tylko kilku dystrybutorów posiada ten skarb. Jak to świadczy o naszym dystrybutorze? Sami oceńcie.


{Podsumowanie Plusy:
+ jakość wykończenia i użyte rozwiązania,
+ jakość wykorzystanych materiałów,
+ wygląd,
+ brzmienie (wśród werbli o tej kubaturze),
+ dynamika.
Minusy:
- cena (która paradoksalnie dodatkowo stanowi o wyjątkowości
instrumentu).}

Test ukazał się w numerze styczeń/luty 2012.

Dostarczył: PMI - DW Drums Polska

[price] => 0.00 [price_old] => [meta_title] => [meta_description] => [meta_data] => [published] => 1 [date_modified] => 2018-01-02 09:54:07 [date_created] => 2012-07-04 08:10:15 [date_publish] => 2012-07-04 08:10:15 [date_publish_down] => 0000-00-00 00:00:00 [hits] => 0 [checked_out] => 0 [checked_out_time] => 0000-00-00 00:00:00 [ceneo_phrase] => [firm_name] => [firmId] => [firmAlias] => [firmWww] => [categoryTitle] => Werble [link] => /sprzet/testy-sprzetu/werble/1797-werbel-dw-time-machine [linkCategory] => /sprzet/testy-sprzetu/werble )

Werbel DW Time Machine

Dodano: 04.07.2012
Rodzaj sprzętu: Werble

Dostaliśmy do naszych rąk werbel z zestawu Neila Pearta, niesamowitą Maszynę Czasu!

Bębny Neila to wyjątkowy instrument zarówno pod względem brzmieniowym, jak i wyglądu. Podczas zeszłorocznej edycji słynnych targów NAMM Show w Los Angeles, gdzie jak zwykle nasza redakcja zbierała informacje, zestaw Pearta był najczęściej odwiedzanym i fotografowanym instrumentem targów. Nic dziwnego, olbrzymia konstrukcja o steampunkowym wykończeniu wręcz przerażała. Dopracowano każdy detal łącznie z kolekcją werbli, która zamknięta była w wielkiej skrzyni. Jeden z nich dzięki PMI - DW Drums Polska trafił do nas. Firma uważa, że nie jest to sygnatura Neila, a raczej kolekcjonerska reprodukcja.

BUDOWA


Chciałoby się rzec parafrazując - werbel jaki jest, każdy widzi - piękne wykończenie z ręcznie nakładaną grafiką, za co ręczymy słowem. Każda z grafik nakładana jest przez Louie Garcia - pracownika DW - oddzielnie (chłop tam wpycha takie listki miedziane jako trybiki, każdy oddzielnie, masakra!) Hardware jest pokryty miedzią ze względu nie tylko na jakość materiału, ale także kolorystykę, która idealnie komponuje się z korpusem. Instrument wykonany jest z 10 warstw klonu z zewnętrzną orzechową w technice VLT (Vertical Low Timbre), czyli słoje układają nam się pionowo (wpływa to na niższe brzmienie werbla). Pod charakterystycznymi dla DW lugami mamy gumowe imitacje jakiegoś ustrojstwa z wehikułu czasu. Rozmiar to 14 na 6,5 cala, więc możemy spodziewać się mocy.

Zastosowano tu najnowsze pomysły z DW. Maszynka werbla to "MAG Throw-Off System", czyli otwierana na zewnątrz, bardzo wygodna i szybka w użyciu. Swoją nazwę zawdzięcza magnesowi, który jest w nią wbudowany i zabezpiecza nam mechanizm przed niekontrolowanym otwarciem. Zasadniczo nie można chyba już bardziej uprościć tego elementu werbla. Jeżeli chodzi o naciąg sprężyn to z drugiej strony mamy zamontowany "3P Butt Plate", czyli urządzenie ustawiające nam sprężyny w trzech pozycjach do wyboru. O ile MAG pozwala nam na kompletne odłączenie sprężyn, tak dzięki 3P możemy sobie ustawić trzy różne naciski na sprężyny i wykorzystywać je w różnych sytuacjach muzycznych. Sprężyny True Tone (20), a obręcze 3.0 True Hoops, czyli sztandarowa obręcz DW, nad której opracowaniem specjaliści firmy siedzieli półtora roku. Naciągi to oczywiście Remo z fabryki w USA. Naciągi w DW są jednymi z najlepszych montowanych fabrycznie naciągów spośród firm, które nakładają swoje sygnatury. Nie wymagają natychmiastowej zmiany, jeżeli chodzi o zestawy bębnów, także i tu doskonale sobie radzą.

BRZMIENIE


Mieliśmy akurat około sześciu werbli różnych firm i DW wypadł wśród nich najlepiej. Pokusiliśmy się o zrobienie "ślepego testu" (będąc pod wpływem rozmowy z Chadem Smithem) i sprawa była jasna. Soczyste, pełne, ale skupione brzmienie o bardzo wyraźnym ataku (piękny "krank" przy uderzeniu). Jest ciepły o lekko ciemnym charakterze. Brzmienie jest bardzo precyzyjne i skoncentrowane oraz jednolite. Jeżeli chodzi o werble o takiej kubaturze można rzec, że wybrzmiewa wzorcowo. Dynamika tego instrumentu jest fenomenalna. Grając pianissimo sprawia wrażenie, jakbyśmy go po prostu przyciszyli, ponieważ nie traci on nic na swoim kolorycie. Natomiast w dynamice forte słychać właśnie ten trzask i ciało bębna.

PODSUMOWANIE


Mamy do czynienia z instrumentem wyjątkowym zarówno pod kątem wizualnym, jak i brzmieniowym. Perfekcja wykonawcza i brzmieniowa uzależniona jedynie od naszego gustu, ponieważ obiektywnie patrząc ten instrument jest wręcz idealny. Bardzo wysoka cena spowoduje, że niewielu perkusistów będzie miało możliwość zagrać na tym cacku. Uprzedzamy - to sprzęt robiony wyłącznie na zamówienie i tylko kilku dystrybutorów posiada ten skarb. Jak to świadczy o naszym dystrybutorze? Sami oceńcie.


{Podsumowanie Plusy:
+ jakość wykończenia i użyte rozwiązania,
+ jakość wykorzystanych materiałów,
+ wygląd,
+ brzmienie (wśród werbli o tej kubaturze),
+ dynamika.
Minusy:
- cena (która paradoksalnie dodatkowo stanowi o wyjątkowości
instrumentu).}

Test ukazał się w numerze styczeń/luty 2012.

Dostarczył: PMI - DW Drums Polska