stdClass Object
(
    [id] => 2246
    [categories_id] => 1979
    [categories_type_id] => 1511
    [catalog_firm_id] => 0
    [ulubionykiosk_id] => 
    [users_last_edit_id] => 770
    [assets_id] => 
    [name] => Mark Drum Yes
    [alias] => mark-drum-yes
    [introtext] => 

Podłączymy się teraz do prądu i sprawdzimy nowy europejski produkt - perkusja elektroniczna prosto z Włoch. Dzięki firmie Konsbud-Audio mamy możliwość dokładniej przyjrzeć się czarno-żółtemu zestawowi.

[fulltext] =>


Mark Drum to nowa marka perkusyjna, która jednak nie wzięła się z niczego. Włoska firma Parsek znana jest na rynku z produkcji chociażby wzmacniaczy basowych Mark Bass, które jako pierwsze stały się sztandarowym produktem firmy, dając szansę na rozwój. O sukcesie można opowiadać różne historie, jednak chyba największym wyznacznikiem tego, czy sukces został osiągnięty jest to, co się dzieje później. Firma idzie za ciosem i wypuszcza kolejny sprzęt - Mark Acoustic i wreszcie kluczowy dla nas w kontekście prac nad modułem Mark Audio, by w 2010 roku zaprezentować wzmacniacze dla wioślarzy - DV Mark.

Jak widać, firma nie poprzestaje i uderza w piękny świat perkusji poprzez Mark Drum i bębny YES. Wszystko to dzieje się na przestrzeni zaledwie kilkunastu lat! Wydaje się więc, że mamy do czynienia z poważnym graczem. Warto także wspomnieć, że opisywana perkusja jest w pełni wyprodukowana we Włoszech. Zobaczmy pokrótce, z czym mamy do czynienia. Skoncentrujmy się na rzeczach wyróżniających Mark Drum od innych bębnów, ponieważ podstawowe funkcje są identyczne, jak to jest w przypadku bębnów w tej półce cenowej. Dotyczy to zarówno konstrukcji, jak i możliwości modułu.

KONSTRUKCJA


Można różne rzeczy opowiadać o Włochach, ale trzeba przyznać, że ci krzykacze mają talent do projektowania. Widać to także w naszych bębnach YES. Bardzo elegancki zestaw, czarny z żółtymi elementami z jedną piekielnie ważną rzeczą, która może nie rzuca się na początku w oczy. Brak paskudnych oplatających wszystko kabli! Wszystko zostało rozwiązane w banalny sposób. Każdy z padów podłączony jest do? ramy. Właśnie poprzez ramę przechodzą wszystkie kable, łączące pady z modułem. Jest to niezwykle estetyczne, a z drugiej strony pomyślano tak, żeby każdy mógł swobodnie ustawić swoją ulubioną konfigurację. Rama jest przygotowana także na rozbudowę zestawu. Widać to doskonale na filmie, gdzie bębny obija sam El Negro czyli Horacio Hernandez. Świetny pomysł, duży plus.

Kolejną charakterystyczną cechą jest brak centralki. Zamiast tego mamy kick uderzający w dół. Z jednej strony jest to rozwiązanie bardzo dobre, ponieważ w bębnach YES nie ma możliwości, żeby centralka nam odjeżdżała. Tak często bywa w innych bębnach elektronicznych, gdzie ten element stwarza bardzo często duże problemy. Kick w YES nie zawala nam miejsca i nie przesuwa się tak łatwo. Z drugiej strony pojawią się zapewne głosy odnośnie nienaturalności gry, ponieważ tłuczemy bijakiem w dół. Naszym zdaniem jest to dobry pomysł, a punkt uderzeniowy pomieści spokojnie dwa bijaki. Wszystkie pady posiadają naciąg siateczkowy 10" i trzeba przyznać, że podczas testów nie patyczkowaliśmy się, by stłuc jak najmocniej. Oczywiście obroniły się skutecznie. Są to niemal klasyczne siatki z możliwością regulowania naciągu, doskonale reagują na uderzenia pałką do złudzenia imitując prawdziwe bębny. Zasada triggerowania polega na wielopunktowości oraz wewnętrznym przetwarzaniu, co ma powodować, że uzyskamy lepsze czucie gry. Talerze są trzypunktowe czyli posiadają bell, ciało i krawędź, którą oczywiście możemy tłumić. Całość rozstawiamy bardzo szybko i łatwo uzyskując podstawowy 8-elementowy zestaw: kick, werbel, 3 tomy, ride, crash, hi-hat (pamiętajmy jednak jeszcze o rimach, które także nam grają).

PO WŁĄCZENIU?


Moduł jest niezwykle intuicyjny. Celowo w takich sytuacjach nie używamy instrukcji obsługi, by sprawdzić, czy poradzimy sobie z obsługą sami. YES to chyba jeden z najłatwiejszych modułów, z jakimi mieliśmy do czynienia. Brzmienia domyślnie ustawione są na 24 zestawy perkusyjne, ale z ponad 200 oryginalnymi brzmieniami instrumentów i efektów możemy w prosty sposób skonfigurować własne zestawy, dodatkowo mieszając przyporządkowaniem do poszczególnych punktów uderzeniowych. Jak wspomnieliśmy dużo wcześniej są to oczywiste funkcje perkusji z tego przedziału cenowego. Nie zauważyliśmy, by czegoś brakowało. Podobnie ma się sprawa z ustawianiem dynamiki i czułości oraz nakładaniem i edytowaniem efektów, chociaż działanie na kilku dodatkowych (player immersion, layer i kaleidoscope) uzależnionych jest od posiadanej wersji bębnów. Wszystko możemy jednak sobie podrasować poprzez naszą kartę SD o pojemności 4 GB. Po ściągnięciu na kartę z kompa nowości (np. teraz mamy dwa nowe zestawy Danny?ego Gottlieba) ładujemy ją z powrotem do modułu i heja!

W kilku ruchach poprawiamy możliwości naszej perkusji. Podłączenie drugiej stopki jest oczywiście możliwe, ale problemem będzie wykorzystanie innych brzmień centralki. Musimy wtedy albo zastosować to same brzmienie, albo wykorzystać inny instrument (np. cowbell). W przypadku dodatkowego crasha mamy większą swobodę. Jeżeli chodzi o możliwości współpracy z urządzeniami zewnętrznymi to mamy totalny standard, w pełni zaspokajający potrzeby. Od MIDI po USB przez AUX i słuchawki. W module jest - rzecz jasna - podstawowy metronom oraz możliwość nagrywania swoich wypocin i tworzenia loopów. Wszystko przebiega w sposób niezwykle prosty i przyjazny. Jedynym minusem może być dla niektórych brak funkcji nauczania (mierzenie trafności, dynamiki itp.) oraz gry do zainstalowanych podkładów (dlatego polecamy nasze podkłady z załączonej do magazynu płyty - problem mamy rozwiązany).

Dużym problemem w zestawach elektronicznych jest często gra hi-hatu. YES akurat nie ma z tym problemów. Hi-hat po szybkiej konfiguracji posiada atrybuty hi-hatu tradycyjnego, gdzie mamy "czik", nacisk nogą oraz "plasknięcie" (naciśnięcie i szybkie puszczenie nogi). Sama gra na zestawie jest komfortowa, czuje się dużą swobodę i naprawdę, po paru chwilach, zapomina się, że stopka uderza w dół. Pady stwarzają poczucie bezpieczeństwa swoją masywnością, wszystko trzyma się stabilnie i nie przesuwa niepożądanie. Reakcja na uderzenie jest wyśmienita. Wspomniane triggerowanie zdaje egzamin, próbując naśladować grę na akustycznym secie mimo, że barwa nie ulega tak dużej zmianie w zależności od miejsca uderzenia na padzie. Ten element jest pomysłowy i można go nieco bardziej rozwinąć. Rack zapewnia jeszcze dodatkową rzecz w postaci pełnej izolacji padów. Bywa tak w niektórych perkusjach, że uderzając w jeden pad, mamy swego rodzaju "przesłuchy" na innych. Tu tego nie zauważyliśmy, przez co mogliśmy skupić się spokojnie na sowitym łupaniu.

PODSUMOWANIE


Przedstawiliśmy powyżej podstawowe funkcje, wyróżniające zestaw YES (The Yellow Sound). Pod wieloma względami są to bębny, którym warto się przyjrzeć. Mogą stanowić doskonałą alternatywę dla innych zestawów ze względu na duży komfort gry i prostotę obsługi. Cena wynosząca 5999 PLN wśród perkusji elektronicznych wydaje się być adekwatna do tego, co jest nam oferowane i co oferuje konkurencja. Wiadomo, że niektórym użytkownikom pewne rozwiązania przypadną do gustu a innym nie spodobają się kompletnie. Dlatego też zachęcamy do przyjrzenia się YES i odwiedzenia dystrybutora, firmę Konsbud-Audio. Ma ona u siebie gotowy, rozstawiony zestaw, na którym pracownicy w przerwie na kawę wpadają nieco postukać. Zważywszy na dynamiczny rozwój firmy jesteśmy przekonani, że całkiem niezłe już bębny będą miały szybko nowe usprawnienia i dodatki.

Dostarczył: Konsbud-Audio (www.konsbud-audio.pl)

Test ukazał się w numerze grudzień 2012


{Podsumowanie Plusy:
+ świetny rack, estetyczny i zapewniający
izolację padów,
+ komfort gry, stabilność, a także
reakcja padów,
+ prostota obsługi modułu.
Minusy:
- brak funkcji nauki
i przykładowych podkładów.
Pomiędzy:
+/- rozwiązanie padzika stopy,
w naszym odczuciu świetne, ale
może budzić mieszane uczucia.}

[price] => 0.00 [price_old] => [meta_title] => [meta_description] => [meta_data] => [published] => 1 [date_modified] => 2018-01-02 09:49:47 [date_created] => 2013-04-10 06:19:03 [date_publish] => 2013-04-10 06:19:03 [date_publish_down] => 0000-00-00 00:00:00 [hits] => 0 [checked_out] => 0 [checked_out_time] => 0000-00-00 00:00:00 [ceneo_phrase] => [firm_name] => [firmId] => [firmAlias] => [firmWww] => [categoryTitle] => Z prądem [link] => /sprzet/testy-sprzetu/z-pradem/2246-mark-drum-yes [linkCategory] => /sprzet/testy-sprzetu/z-pradem )

Mark Drum Yes

Dodano: 10.04.2013
Rodzaj sprzętu: Z prądem

Podłączymy się teraz do prądu i sprawdzimy nowy europejski produkt - perkusja elektroniczna prosto z Włoch. Dzięki firmie Konsbud-Audio mamy możliwość dokładniej przyjrzeć się czarno-żółtemu zestawowi.


Mark Drum to nowa marka perkusyjna, która jednak nie wzięła się z niczego. Włoska firma Parsek znana jest na rynku z produkcji chociażby wzmacniaczy basowych Mark Bass, które jako pierwsze stały się sztandarowym produktem firmy, dając szansę na rozwój. O sukcesie można opowiadać różne historie, jednak chyba największym wyznacznikiem tego, czy sukces został osiągnięty jest to, co się dzieje później. Firma idzie za ciosem i wypuszcza kolejny sprzęt - Mark Acoustic i wreszcie kluczowy dla nas w kontekście prac nad modułem Mark Audio, by w 2010 roku zaprezentować wzmacniacze dla wioślarzy - DV Mark.

Jak widać, firma nie poprzestaje i uderza w piękny świat perkusji poprzez Mark Drum i bębny YES. Wszystko to dzieje się na przestrzeni zaledwie kilkunastu lat! Wydaje się więc, że mamy do czynienia z poważnym graczem. Warto także wspomnieć, że opisywana perkusja jest w pełni wyprodukowana we Włoszech. Zobaczmy pokrótce, z czym mamy do czynienia. Skoncentrujmy się na rzeczach wyróżniających Mark Drum od innych bębnów, ponieważ podstawowe funkcje są identyczne, jak to jest w przypadku bębnów w tej półce cenowej. Dotyczy to zarówno konstrukcji, jak i możliwości modułu.

KONSTRUKCJA


Można różne rzeczy opowiadać o Włochach, ale trzeba przyznać, że ci krzykacze mają talent do projektowania. Widać to także w naszych bębnach YES. Bardzo elegancki zestaw, czarny z żółtymi elementami z jedną piekielnie ważną rzeczą, która może nie rzuca się na początku w oczy. Brak paskudnych oplatających wszystko kabli! Wszystko zostało rozwiązane w banalny sposób. Każdy z padów podłączony jest do? ramy. Właśnie poprzez ramę przechodzą wszystkie kable, łączące pady z modułem. Jest to niezwykle estetyczne, a z drugiej strony pomyślano tak, żeby każdy mógł swobodnie ustawić swoją ulubioną konfigurację. Rama jest przygotowana także na rozbudowę zestawu. Widać to doskonale na filmie, gdzie bębny obija sam El Negro czyli Horacio Hernandez. Świetny pomysł, duży plus.

Kolejną charakterystyczną cechą jest brak centralki. Zamiast tego mamy kick uderzający w dół. Z jednej strony jest to rozwiązanie bardzo dobre, ponieważ w bębnach YES nie ma możliwości, żeby centralka nam odjeżdżała. Tak często bywa w innych bębnach elektronicznych, gdzie ten element stwarza bardzo często duże problemy. Kick w YES nie zawala nam miejsca i nie przesuwa się tak łatwo. Z drugiej strony pojawią się zapewne głosy odnośnie nienaturalności gry, ponieważ tłuczemy bijakiem w dół. Naszym zdaniem jest to dobry pomysł, a punkt uderzeniowy pomieści spokojnie dwa bijaki. Wszystkie pady posiadają naciąg siateczkowy 10" i trzeba przyznać, że podczas testów nie patyczkowaliśmy się, by stłuc jak najmocniej. Oczywiście obroniły się skutecznie. Są to niemal klasyczne siatki z możliwością regulowania naciągu, doskonale reagują na uderzenia pałką do złudzenia imitując prawdziwe bębny. Zasada triggerowania polega na wielopunktowości oraz wewnętrznym przetwarzaniu, co ma powodować, że uzyskamy lepsze czucie gry. Talerze są trzypunktowe czyli posiadają bell, ciało i krawędź, którą oczywiście możemy tłumić. Całość rozstawiamy bardzo szybko i łatwo uzyskując podstawowy 8-elementowy zestaw: kick, werbel, 3 tomy, ride, crash, hi-hat (pamiętajmy jednak jeszcze o rimach, które także nam grają).

PO WŁĄCZENIU?


Moduł jest niezwykle intuicyjny. Celowo w takich sytuacjach nie używamy instrukcji obsługi, by sprawdzić, czy poradzimy sobie z obsługą sami. YES to chyba jeden z najłatwiejszych modułów, z jakimi mieliśmy do czynienia. Brzmienia domyślnie ustawione są na 24 zestawy perkusyjne, ale z ponad 200 oryginalnymi brzmieniami instrumentów i efektów możemy w prosty sposób skonfigurować własne zestawy, dodatkowo mieszając przyporządkowaniem do poszczególnych punktów uderzeniowych. Jak wspomnieliśmy dużo wcześniej są to oczywiste funkcje perkusji z tego przedziału cenowego. Nie zauważyliśmy, by czegoś brakowało. Podobnie ma się sprawa z ustawianiem dynamiki i czułości oraz nakładaniem i edytowaniem efektów, chociaż działanie na kilku dodatkowych (player immersion, layer i kaleidoscope) uzależnionych jest od posiadanej wersji bębnów. Wszystko możemy jednak sobie podrasować poprzez naszą kartę SD o pojemności 4 GB. Po ściągnięciu na kartę z kompa nowości (np. teraz mamy dwa nowe zestawy Danny?ego Gottlieba) ładujemy ją z powrotem do modułu i heja!

W kilku ruchach poprawiamy możliwości naszej perkusji. Podłączenie drugiej stopki jest oczywiście możliwe, ale problemem będzie wykorzystanie innych brzmień centralki. Musimy wtedy albo zastosować to same brzmienie, albo wykorzystać inny instrument (np. cowbell). W przypadku dodatkowego crasha mamy większą swobodę. Jeżeli chodzi o możliwości współpracy z urządzeniami zewnętrznymi to mamy totalny standard, w pełni zaspokajający potrzeby. Od MIDI po USB przez AUX i słuchawki. W module jest - rzecz jasna - podstawowy metronom oraz możliwość nagrywania swoich wypocin i tworzenia loopów. Wszystko przebiega w sposób niezwykle prosty i przyjazny. Jedynym minusem może być dla niektórych brak funkcji nauczania (mierzenie trafności, dynamiki itp.) oraz gry do zainstalowanych podkładów (dlatego polecamy nasze podkłady z załączonej do magazynu płyty - problem mamy rozwiązany).

Dużym problemem w zestawach elektronicznych jest często gra hi-hatu. YES akurat nie ma z tym problemów. Hi-hat po szybkiej konfiguracji posiada atrybuty hi-hatu tradycyjnego, gdzie mamy "czik", nacisk nogą oraz "plasknięcie" (naciśnięcie i szybkie puszczenie nogi). Sama gra na zestawie jest komfortowa, czuje się dużą swobodę i naprawdę, po paru chwilach, zapomina się, że stopka uderza w dół. Pady stwarzają poczucie bezpieczeństwa swoją masywnością, wszystko trzyma się stabilnie i nie przesuwa niepożądanie. Reakcja na uderzenie jest wyśmienita. Wspomniane triggerowanie zdaje egzamin, próbując naśladować grę na akustycznym secie mimo, że barwa nie ulega tak dużej zmianie w zależności od miejsca uderzenia na padzie. Ten element jest pomysłowy i można go nieco bardziej rozwinąć. Rack zapewnia jeszcze dodatkową rzecz w postaci pełnej izolacji padów. Bywa tak w niektórych perkusjach, że uderzając w jeden pad, mamy swego rodzaju "przesłuchy" na innych. Tu tego nie zauważyliśmy, przez co mogliśmy skupić się spokojnie na sowitym łupaniu.

PODSUMOWANIE


Przedstawiliśmy powyżej podstawowe funkcje, wyróżniające zestaw YES (The Yellow Sound). Pod wieloma względami są to bębny, którym warto się przyjrzeć. Mogą stanowić doskonałą alternatywę dla innych zestawów ze względu na duży komfort gry i prostotę obsługi. Cena wynosząca 5999 PLN wśród perkusji elektronicznych wydaje się być adekwatna do tego, co jest nam oferowane i co oferuje konkurencja. Wiadomo, że niektórym użytkownikom pewne rozwiązania przypadną do gustu a innym nie spodobają się kompletnie. Dlatego też zachęcamy do przyjrzenia się YES i odwiedzenia dystrybutora, firmę Konsbud-Audio. Ma ona u siebie gotowy, rozstawiony zestaw, na którym pracownicy w przerwie na kawę wpadają nieco postukać. Zważywszy na dynamiczny rozwój firmy jesteśmy przekonani, że całkiem niezłe już bębny będą miały szybko nowe usprawnienia i dodatki.

Dostarczył: Konsbud-Audio (www.konsbud-audio.pl)

Test ukazał się w numerze grudzień 2012


{Podsumowanie Plusy:
+ świetny rack, estetyczny i zapewniający
izolację padów,
+ komfort gry, stabilność, a także
reakcja padów,
+ prostota obsługi modułu.
Minusy:
- brak funkcji nauki
i przykładowych podkładów.
Pomiędzy:
+/- rozwiązanie padzika stopy,
w naszym odczuciu świetne, ale
może budzić mieszane uczucia.}