Zestaw Roland TD-4K

Dodano: 08.01.2010
Rodzaj sprzętu: Z prądem
Dostarczył: ROLAND

Firma Roland ma nieźle rozbudowaną ofertę, jeżeli chodzi o instrumenty perkusyjne. Roland Polska podesłał nam tym razem kompaktowy model perkusji elektronicznej TD-4K.

Ten artykuł czytasz ZA DARMO w ramach bezpłatnego dostępu. Zarejestruj się i zaloguj, by mieć dostęp do wszystkich treści. Możesz też wykupić dostęp cyfrowy i wesprzeć rozwój serwisu.
Po kieszonkowym HD-1 testowany model jest praktycznie na początku hierarchii bębnów firmy. Mamy więc do czynienia z zestawem ekonomicznym, co jednak w przypadku bębnów elektronicznych ma nieco inne znaczenie, niestety. Trzeba przyznać, że Roland dba o swoich klientów, dzięki czemu mamy do dyspozycji szeroką paletę i możliwości konfiguracji poszczególnych zestawów. Zobaczymy, co możemy uzyskać za niecałe cztery tysiące złotych.

Rozstawienie/Wygląd

Rozstawmy najpierw nasz zestaw. Nie jest to trudne. Szybko i sprawnie poszczególne części logicznie montowane są w całość. Akronimy poszczególnych instrumentów znajdujące się na kablach ułatwiają prawidłowe podłączenie do modułu. Co do stabilności mielibyśmy trochę uwag. Jak widać na zdjęciach zestaw składa się z trzech elementów, z czego środkowy jest najwęższy. Nie zapewnia to stabilności w stylu japońskiego sumity. Musimy wszystkie elementy bardzo precyzyjnie i mocno skręcić, by nie spotkały nas niespodzianki w postaci wygiętej w bok jednej z nóg podtrzymujących. Co do klamp, jak wiadomo, są to plastikowe konstrukcje, a te nie mogą być traktowane z nadmierną energią. Generalnie po precyzyjnym ustawieniu prezentuje się nam skromny i estetyczny V-Drums. Czarna rama dodaje uroku, a i moduł prezentuje się bardzo zachęcająco, ale Roland do wysokiej jakości wykończenia już dawno zdążył nas przyzwyczaić.

W tym miejscu musimy poruszyć kwestię umiejscowienia modułu. Całe szczęście, że jest to proste w obsłudze urządzenie, pozbawione nadmiernej ilości przycisków, które można szybko zdemontować i umieścić gdzie indziej? Wrzucenie go domyślnie pomiędzy pady tomów nie jest do końca udanym zabiegiem.

O ile wizualnie prezentuje się pierwszorzędnie to użytkowo jest już gorzej. Każdy ma inny rozstaw swoich bębnów, tak też i w tym przypadku może się zdarzyć, że zasłonimy sobie go zupełnie. Nie pozostaje nam nic innego, jak odkręcić moduł i umiejscowić go gdzieś obok na jednym z ramion. Jeżeli chodzi o dolną część zestawu to mamy do dyspozycji bardzo wygodny FD-8 hi hat, który możemy sobie położyć w dowolnym miejscu nie zwracając uwagi na położenie talerza hi hatu. Jeżeli chodzi o centralę jest to Roland KD-8 Kick Trigger Pad, który także jest niezależny od konstrukcji i może stać nawet na półce z konfiturami. Taka swoboda i dowolność ustawień jest charakterystyczna dla firmy. Kick musi być mocno przytwierdzony mimo, że skonstruowany jest dość rozsądnie. Przy mocniejszym (czyt. ekspresyjnym) naparzaniu może nam zacząć odjeżdżać. No właśnie - ekspresja, co z tym?

Jakość gry

Werbel jest jedynym padem, w którym zastosowano system siateczkowy, pozostałe pady są klasycznymi plackami. Mimo to trzeba przyznać, że całkiem przyjemnie się na nich gra i nie ma uczucia dyskomfortu. Wiadomo, że klasyczny naciąg jest nie do zastąpienia, jednak te standardowe lane pady nie psują zabawy. Możliwości przestawiania zestawu dają nam pełną swobodę i zdolność kontrolowania ustawienia pod nasze preferencje.

Możliwości

Sercem zestawu jest wspomniany moduł. Nie jest to nie wiadomo jak potężne urządzenie (przypominamy o przedziale cenowym niniejszego Rolanda), lecz swoje potrafi. Są to głównie standardowe dla firmy opcje, jakie spotykamy niemal w każdym zestawie. Moduł posiada oczywiście wyjście midi, dzięki czemu możemy się pobawić z innymi modułami brzmieniowymi. Nie ma problemu, by podłączyć pod zestaw iPoda i grać do ulubionych kawałków. Wszystko to oczywiście możemy sobie nagrać celem przeanalizowania naszej gry. Ułatwi nam to przycisk rec umiejscowiony w widocznym miejscu (chyba, że go nam jeden z padów zasłoni) modułu, przez co nie tracimy czasu na grzebanie i ustawianie tejże opcji.
 
Tak jak perkusję klasyczną tak i naszego Rolanda musimy najpierw przystosować do naszych potrzeb. Mamy pełną możliwość regulowania głośności poszczególnych instrumentów, ustawienia tonacji na danej próbce lub dostosowanie brzmienia metronomu, który uruchamiamy jednym kliknięciem. Przy tego typu urządzeniach praktycznie standardowym jest konfigurowanie własnych zestawów i zastępowanie nimi domyślnie przygotowanych przez producenta (a jest ich niewiele, bo 25). Sama regulacja ustawieniami jest niezwykle prosta, wręcz intuicyjna i instrukcja obsługi może stać się bezużyteczna. Warto wspomnieć, że bębny mają talerze, które możemy tłumić ręką, co daje nam dodatkową frajdę.

TD-4K to przede wszystkim zestaw do ćwiczeń, stąd też rozbudowane opcje. Mamy tu możliwość rozgrzewki oraz kilku podstawowych i znanych u Rolanda zestawów ćwiczeń. Dotyczą głównie naszej precyzji, kontroli tempa czy równości. Całość przedstawiona jest na dużym i bardzo czytelnym wyświetlaczu.

Rozbudowa

Zestaw można rozbudować w kilku opcjach. Po pierwsze, możemy dołączyć dodatkowy talerz, ponieważ mamy jeden wolny kabel przeznaczony właśnie do tego instrumentu. Po drugie, producent zachęca, by wykorzystać talerz CY-12R/C czyli trzytriggerowy pad umożliwiający grę w trzech strefach. Po trzecie podłączenie VH-11 hi hatu czyli klasycznie stojącego instrumentu, który ma generalnie zwiększyć realizm grania, to akurat jest już sprawa dyskusyjna.

Podsumowanie

Roland TD-4K to dobry zestaw do ćwiczeń. Jeżeli mieszkamy w bloku, do salki prób mamy daleko a nie chcemy wydawać masakrującej kwoty na TD-20 to spokojnie możemy sobie ćwiczyć na niniejszym zestawiku. Jest on bardzo przyjemny w eksploatacji i może być przydatny w podtrzymaniu naszej formy. Powtarzam - jedynie do podtrzymania, ponieważ bardziej wymagający perkusiści potrzebować będą czegoś więcej. Z tym oczywiście też nie ma problemu, ponieważ Roland ma piekielnie szeroką ofertę.

{podsumowanie Gdybym siedział gdzieś za biurkiem, nieważne, czy to w jakiejś korporacji czy podczas nauki do sesji, postawiłbym sobie chętnie w pokoju taki zestawik, by od czasu do czasu wskoczyć i pyknąć parę kółeczek. Bardzo przyjemne ustrojstwo. Bez fajerwerków, ale z klasą, akurat do ceny. Godny polecenia szczególnie dla perkusistów weekendowych.  }
Testował: Maciej Nowak

 

Specyfikacja:

Konfiguracja zestawu:
Perkusyjny moduł brzmieniowy TD-4 x 1
V-Pad PDX-8 x 1
Dual-Trigger Pad PD-8 x 3
Dual-Trigger Cymbal Pad CY-8 x 2
Dual-Trigger Cymbal Pad CY-5 x 1
Kick Trigger Pad KD-8 x 1
Hi-Hat Control Pedal FD-8 x 1
Statyw perkusyjny MDS-4 x 1(Opcja)
Ilość wolnych wejść dla dodatkowych triggerów: 1
Akcesoria: klucz perkusyjny, Setup Guide
Opcje: Cymbal Mount: MDY-10U, Pad Mount: MDH-10U, Personal Drum Monitor: PM-10, PM-30, V-Drums Accessory Package: DAP-3, V-Drums Mat: TDM-10, Stand: MDS-4
Rozmiar i waga (z ramą MDS-4, modułem, pedałem stopy, talerzami i siedziskiem):
1200 x 1100 x 1250 mm; 12.2 kg
Left image
Right image
nowość
Platforma medialna Magazynu Perkusista
Dlaczego warto dołączyć do grona subskrybentów magazynu Perkusista online ?
Platforma medialna magazynu Perkusista to największy w Polsce zbiór wywiadów, testów, lekcji, recenzji, relacji i innych materiałów związanych z szeroko pojętą tematyką perkusyjną.