stdClass Object
(
    [id] => 739
    [categories_id] => 1972
    [categories_type_id] => 1511
    [catalog_firm_id] => 0
    [ulubionykiosk_id] => 
    [users_last_edit_id] => 768
    [assets_id] => 
    [name] => Mapex Horizon Fastpack
    [alias] => mapex-horizon-fastpack
    [introtext] => 

Ależ zamieszanie wywołała w naszych szeregach firma Music Info przysyłając do naszej redakcji zestaw Mapexa - Horizon FastPack HXB 5074. Mały niepozorny zestaw drzemał w pudełkach, by za chwilę eksplodować pod mikrofonami.

[fulltext] =>


Testowany zestaw nie jest typowym klasycznym modelem świeżej serii Horizon, która zastąpiła serie VX i QR. Jest to zestaw mały, niemal kompaktowy, który może przydać się niejednemu bębniarzowi, cierpiącemu z powodu częstego rozstawiania bębnów w różnych miejscach. Mapex to firma, która w naszym odczuciu robi interesujące zestawy głównie z niższej i średniej półki (np. Meridian), dlatego tym bardziej ciekawi byliśmy, co zaoferuje nam ten malutki zestawik, kosztujący w granicach 2 tysiące złociszy.

Pierwsze wrażenie nie było powalające. Założenie naciągów (olejowe Remo robione dla Mapex) nie przebiegało tak, jak powinno. Drobne nierówności i dość toporne wciskanie membrany na małą dwunastkę nie rokowało pozytywnie. Także korpusy obłożone okleiną z wyraźnym łączeniem były dokładnym wykładnikiem ceny i wywołały w nas lekki uśmieszek pobłażania. Budulec w postaci brzozy i amerykańskiej lipy sugerował nam, że to drugie drzewo będzie dobrym opisem zestawu. Hardware serii 310 to z pewnością miły dodatek do zestawu.

Po rozstawieniu bębenki wyglądają całkiem apetycznie, małe, lekkie i dość wygodne głównie ze względu na fakt, że firma pozwoliła sobie na centralkę o wielkości 20 cali, a nie jeszcze mniejszy model, który to powodowałby, że bęben musiałby mieć lekki wspornik, by pedał nie tłukł gdzieś po boku. Tomy o wymiarach 8, 10 cali (na widok ósemeczki naczelny stwierdził, że w większych garnkach ziemniaki na jedną porcję dla siebie gotuje) i wspomniana studzienka wielkości 12 na 12 cala. Wszystko to rozstawiliśmy w studyjnym "akwarium" i po ukręceniu brzmienia poszczególnych bębnów przeszliśmy do ataku celem skopania po całości tego zestawu, bo za nic nie mogliśmy uwierzyć, by to jakoś gadało?

BRZMIENIE


W tym miejscu musimy pokornie stwierdzić, że nigdy w życiu nie będziemy oceniać po pozorach (jak to mówi nasz reżyser "Nie oceniaj wody po kisielu")! Bębny wgniotły nas w ziemię! Nie ma innej możliwości, jak odesłać Was do próbek dźwiękowych, znajdujących się na płycie dołączonej do magazynu. Pamiętajcie, że są to "suche" bębny bez żadnej obróbki studyjnej. Po prostu baza wyjściowa dla realizatora, czysty sygnał. Tak gada mały Horizon. Celowo namawiamy Was do odsłuchania, ponieważ nasze wstępne nastawienie, że będzie to zestaw nastawiony na gabaryty zapominając o brzmieniu było tak pewne, że dźwięki, jakie zaczęliśmy ugniatać wprawiły nas w osłupienie.

Soczyście, dość ciepło i bardzo silnie, co przecież jest niezwykle trudne ze względu na tak małe gabaryty bębnów. Zastosowane drzewo daje bardzo mocny atak, ale trzeba przyznać, że brzmienie nie przypomina piłeczki pingpongowej, tylko prędzej kosmatą do tenisa. Słychać wyraźnie, że gabaryty tomów są bardzo małe, ponieważ nie ma tej dudniącej przestrzeni, jaka jest w większych zestawach. Mimo to, firmie udało się pozostawić esencję uderzenia i skoncentrować je na właściwym paśmie. Największym rozrabiaką jest z pewnością mała ósemka, która pięknie rozpoczyna zestaw. Natomiast floor 12" stojący na nóżkach zaskoczył nas swoją głębią i nadspodziewanym ciepłem. Jego okrągłe brzmienie doskonale wpisuje się w rolę mu powierzoną.

Zestaw jest bardzo spójny i zarówno akustycznie, jak i pod mikrofonami (tutaj w szczególności) brzmi bardzo nowocześnie, bez kompleksów, wyrywając się do przodu. Jego stabilność także nie budzi większych zastrzeżeń, na co także zwróciliśmy uwagę i daliśmy mu w kość (raczej w korpus) bardzo solidnie. Oczywiście przy takich rozmiarach nie będzie to stabilność czołgu, jednak spokojnie możemy dać upust swojej energii. Werbel 13" także dobrze wpisuje się w cały zestaw nie odbiegając od reszty. Bębny wymagają precyzyjnych i stanowczych uderzeń, ponieważ każde zawahanie jest bardziej słyszalne niż zazwyczaj.

PODSUMOWANIE


Mały, ale wariat - tak moglibyśmy opisać zestaw Mapex Horizon FastPack. Bardzo interesująca propozycja dla perkusistów, którzy grają często w małych klubach lub mają spore problemy z transportem. Są to świetnie brzmiące bębny, biorąc pod uwagę ich naprawdę niską cenę. Jedyne zastrzeżenie może budzić jakość wykończenia poszczególnych elementów, ale pamiętajmy, że te zaledwie 2 tysiące złotych musi być w jakimś elemencie widoczne. Dlatego też posiadacze tego FastPacka będą musieli mocno o niego dbać, by nie uszkodzić go za szybko.

Bębny będą także doskonałym przetarciem dla młodziutkich perkusistów, którzy mają okazję zaczynać swoją przygodę na fajnie brzmiących garach, co z pewnością będzie dużą zachętą do dalszego poszerzania swoich umiejętności. Po prezentacji na płycie widać, że swobodnie można pokusić się o nagrania zestawu, bo jego brzmienie w kontekście (wykorzystaliśmy talerze Anatolian) jest bardzo spójne i sprecyzowane. Czy to kwestia egzemplarza? Oby nie. Braki większej przestrzeni są zrozumiałe, jednak bębny nie próbują na siłę osiągnąć takiego efektu. Dla perkusistów poszukujących małych zestawów jest to pozycja do sprawdzenia bardziej niż obowiązkowa!

 

{podsumowanie Bardzo interesująca propozycja dla perkusistów, którzy grają często w małych klubach lub mają spore problemy z transportem. Są to świetnie brzmiące bębny, biorąc pod uwagę ich naprawdę niską cenę}

Testowali: Łukasz Chmieliński, Paweł Sapija, Maciej Nowak

[price] => 0.00 [price_old] => [meta_title] => [meta_description] => [meta_data] => [published] => 1 [date_modified] => 2017-12-22 11:21:36 [date_created] => 2010-12-09 02:05:03 [date_publish] => 2010-12-09 02:05:03 [date_publish_down] => 0000-00-00 00:00:00 [hits] => 0 [checked_out] => 0 [checked_out_time] => 0000-00-00 00:00:00 [ceneo_phrase] => [firm_name] => [firmId] => [firmAlias] => [firmWww] => [categoryTitle] => Bębny [link] => /sprzet/testy-sprzetu/bebny/739-mapex-horizon-fastpack [linkCategory] => /sprzet/testy-sprzetu/bebny )

Mapex Horizon Fastpack

Dodano: 09.12.2010
Rodzaj sprzętu: Bębny

Ależ zamieszanie wywołała w naszych szeregach firma Music Info przysyłając do naszej redakcji zestaw Mapexa - Horizon FastPack HXB 5074. Mały niepozorny zestaw drzemał w pudełkach, by za chwilę eksplodować pod mikrofonami.


Testowany zestaw nie jest typowym klasycznym modelem świeżej serii Horizon, która zastąpiła serie VX i QR. Jest to zestaw mały, niemal kompaktowy, który może przydać się niejednemu bębniarzowi, cierpiącemu z powodu częstego rozstawiania bębnów w różnych miejscach. Mapex to firma, która w naszym odczuciu robi interesujące zestawy głównie z niższej i średniej półki (np. Meridian), dlatego tym bardziej ciekawi byliśmy, co zaoferuje nam ten malutki zestawik, kosztujący w granicach 2 tysiące złociszy.

Pierwsze wrażenie nie było powalające. Założenie naciągów (olejowe Remo robione dla Mapex) nie przebiegało tak, jak powinno. Drobne nierówności i dość toporne wciskanie membrany na małą dwunastkę nie rokowało pozytywnie. Także korpusy obłożone okleiną z wyraźnym łączeniem były dokładnym wykładnikiem ceny i wywołały w nas lekki uśmieszek pobłażania. Budulec w postaci brzozy i amerykańskiej lipy sugerował nam, że to drugie drzewo będzie dobrym opisem zestawu. Hardware serii 310 to z pewnością miły dodatek do zestawu.

Po rozstawieniu bębenki wyglądają całkiem apetycznie, małe, lekkie i dość wygodne głównie ze względu na fakt, że firma pozwoliła sobie na centralkę o wielkości 20 cali, a nie jeszcze mniejszy model, który to powodowałby, że bęben musiałby mieć lekki wspornik, by pedał nie tłukł gdzieś po boku. Tomy o wymiarach 8, 10 cali (na widok ósemeczki naczelny stwierdził, że w większych garnkach ziemniaki na jedną porcję dla siebie gotuje) i wspomniana studzienka wielkości 12 na 12 cala. Wszystko to rozstawiliśmy w studyjnym "akwarium" i po ukręceniu brzmienia poszczególnych bębnów przeszliśmy do ataku celem skopania po całości tego zestawu, bo za nic nie mogliśmy uwierzyć, by to jakoś gadało?

BRZMIENIE


W tym miejscu musimy pokornie stwierdzić, że nigdy w życiu nie będziemy oceniać po pozorach (jak to mówi nasz reżyser "Nie oceniaj wody po kisielu")! Bębny wgniotły nas w ziemię! Nie ma innej możliwości, jak odesłać Was do próbek dźwiękowych, znajdujących się na płycie dołączonej do magazynu. Pamiętajcie, że są to "suche" bębny bez żadnej obróbki studyjnej. Po prostu baza wyjściowa dla realizatora, czysty sygnał. Tak gada mały Horizon. Celowo namawiamy Was do odsłuchania, ponieważ nasze wstępne nastawienie, że będzie to zestaw nastawiony na gabaryty zapominając o brzmieniu było tak pewne, że dźwięki, jakie zaczęliśmy ugniatać wprawiły nas w osłupienie.

Soczyście, dość ciepło i bardzo silnie, co przecież jest niezwykle trudne ze względu na tak małe gabaryty bębnów. Zastosowane drzewo daje bardzo mocny atak, ale trzeba przyznać, że brzmienie nie przypomina piłeczki pingpongowej, tylko prędzej kosmatą do tenisa. Słychać wyraźnie, że gabaryty tomów są bardzo małe, ponieważ nie ma tej dudniącej przestrzeni, jaka jest w większych zestawach. Mimo to, firmie udało się pozostawić esencję uderzenia i skoncentrować je na właściwym paśmie. Największym rozrabiaką jest z pewnością mała ósemka, która pięknie rozpoczyna zestaw. Natomiast floor 12" stojący na nóżkach zaskoczył nas swoją głębią i nadspodziewanym ciepłem. Jego okrągłe brzmienie doskonale wpisuje się w rolę mu powierzoną.

Zestaw jest bardzo spójny i zarówno akustycznie, jak i pod mikrofonami (tutaj w szczególności) brzmi bardzo nowocześnie, bez kompleksów, wyrywając się do przodu. Jego stabilność także nie budzi większych zastrzeżeń, na co także zwróciliśmy uwagę i daliśmy mu w kość (raczej w korpus) bardzo solidnie. Oczywiście przy takich rozmiarach nie będzie to stabilność czołgu, jednak spokojnie możemy dać upust swojej energii. Werbel 13" także dobrze wpisuje się w cały zestaw nie odbiegając od reszty. Bębny wymagają precyzyjnych i stanowczych uderzeń, ponieważ każde zawahanie jest bardziej słyszalne niż zazwyczaj.

PODSUMOWANIE


Mały, ale wariat - tak moglibyśmy opisać zestaw Mapex Horizon FastPack. Bardzo interesująca propozycja dla perkusistów, którzy grają często w małych klubach lub mają spore problemy z transportem. Są to świetnie brzmiące bębny, biorąc pod uwagę ich naprawdę niską cenę. Jedyne zastrzeżenie może budzić jakość wykończenia poszczególnych elementów, ale pamiętajmy, że te zaledwie 2 tysiące złotych musi być w jakimś elemencie widoczne. Dlatego też posiadacze tego FastPacka będą musieli mocno o niego dbać, by nie uszkodzić go za szybko.

Bębny będą także doskonałym przetarciem dla młodziutkich perkusistów, którzy mają okazję zaczynać swoją przygodę na fajnie brzmiących garach, co z pewnością będzie dużą zachętą do dalszego poszerzania swoich umiejętności. Po prezentacji na płycie widać, że swobodnie można pokusić się o nagrania zestawu, bo jego brzmienie w kontekście (wykorzystaliśmy talerze Anatolian) jest bardzo spójne i sprecyzowane. Czy to kwestia egzemplarza? Oby nie. Braki większej przestrzeni są zrozumiałe, jednak bębny nie próbują na siłę osiągnąć takiego efektu. Dla perkusistów poszukujących małych zestawów jest to pozycja do sprawdzenia bardziej niż obowiązkowa!

 

{podsumowanie Bardzo interesująca propozycja dla perkusistów, którzy grają często w małych klubach lub mają spore problemy z transportem. Są to świetnie brzmiące bębny, biorąc pod uwagę ich naprawdę niską cenę}

Testowali: Łukasz Chmieliński, Paweł Sapija, Maciej Nowak