Jak zbudować własny mikrofon niskich częstotliwości

Dodano: 12.07.2019

Spójrzmy prawdzie w oczy, niewiele rzeczy w naszych zestawach jest tak satysfakcjonujących, jak uczucie kilku pierwszych uderzeń bębna basowego podczas próby dźwięku.

Poczucie, że nasze kopniaki rozrywają naładowany niskimi częstotliwościami system nagłośnieniowy, ułatwia reagowanie grą w sytuacji na żywo, co przekłada się na siłę i czytelność uderzeń. To samo dotyczy sytuacji w studio, gdy nasz zestaw jest omikrofonowany. Jednak uchwycenie tego ekstremalnego low-endu nie zawsze jest łatwe: jeśli mikrofon go nie zbierze, żadna ilość zastosowanej korekcji nie zwiększy tego, czego nie ma. Istnieje trik, który przez dziesięciolecia wykorzystywany był przez profesjonalistów zarówno w studio, jak i na scenie – przechwytywanie najniższych częstotliwości, które generuje bęben basowy za pomocą głośnika podłączonego jako mikrofon.

Choć subkick firmy Yamaha obecnie wycofany z oferty (zaprojektowany we współpracy z sesyjnym asem Russem Millerem) oferował nam wygodną opcję dostępną od ręki, a inne firmy produkują podobne produkty, my w tym miesiącu pokażemy, jak zrobić własny mikrofon sub-basowy za pomocą otaczających nas, niedrogich przedmiotów.

Czego będziemy potrzebowali?

 

W najprostszym przypadku będziemy potrzebować trzech rzeczy: głośnika, kabla mikrofonowego i sposobu montażu przed bębnem basowym. Zdecydowaliśmy się zrobić wszystko jak należy i mamy niezbędne elementy, aby zbudować budżetowy mikrofon basowy...

Głośnik

Subkick firmy Yamaha wykorzystywał wyróżniający się (a teraz drogi) biały driver z monitora studyjnego Ns10. Chociaż nie wątpimy w wiarygodność Ns10 jako monitorów, to ich głównym celem w studiach było odwzorowanie nagrania na przeciętnym, konsumenckim sprzęcie hi-fi, zamiast oferowania pełnej transparentności. Mając to na uwadze, zakładamy, że przeciętny głośnik załatwi tutaj sprawę. Ns10 miał średnicę 6,5 cala, jednak, by ułatwić opcje montażu zastosujemy głośnik 8 calowy. Pomimo powszechnej logiki, iż rozmiar (głośnika) nie ma znaczenia, to raczej jego częstotliwość rezonansowa pomoże uchwycić nam pożądane pasmo. Użyty głośnik pochodzi z owdowiałego zestawu hi-fi Wharfedale.

Kabel mikrofonowy

Wystarczy zwykły kabel mikrofonowy. Przylutujemy go do złączy wyjściowych głośnika, więc jeśli podążasz za naszym przewodnikiem i umieszczasz subkick w obudowie, nie będziesz potrzebować go zbyt wiele.

Tłumik mikrofonu

Wiem, że to dziwne, ale ten głośnik wyda z siebie dużo sygnału, więc aby uniknąć ciągłego przeciążania przedwzmacniaczy mikrofonowych, musimy ów sygnał ograniczyć. Wiele wejść mikrofonowych, czy to w mikserach, czy interfejsach audio, posiada obwód PAD obniżający czułość, jednak włączając go do naszego projektu, zapewniamy, że mikrofon będzie miał zastosowanie w dowolnej sytuacji na żywo lub podczas nagrania. Możesz się na niego wykosztować, ale nasz nabyliśmy na eBay za 5 £.

Złącze XLR

Umieszczając mikrofon w obudowie bębna możemy łatwo zamontować gniazdo XLR. Nie tylko wygląda to ładniej, ale każdorazowo podłączając i odłączając kabel od przedwzmacniacza unikniemy potencjalnych uszkodzeń lutowanych połączeń. Nasze żeńskie gniazdo Neutrik kosztuje około 4 £.

Obudowa

Chcemy, aby nasz mikrofon był bezpieczny, ale chcemy też, żeby wyglądał dobrze, więc jako hołd dla kultowego subkicka Yamaha, umieścimy głośnik w korpusie toma. Świetnymi miejscami do szukania tanich (nawet uszkodzonych) bębnów do tego celu będą lokalne sklepy perkusyjne, serwisy społecznościowe lub aukcje internetowe. Nasz bęben kupiliśmy w Thomannie za jedyne 20 funtów i choć może nie jest to najlepszy tom, jaki kiedykolwiek uderzyliśmy, to dla naszych celów jest więcej niż dobry. Posiada mocowanie, które pasuje do naszego nadstanowego tom-holdera Pearl, co oznacza, że montaż będzie prosty, a ponadto gwarantuje, że żadne bębny nie zostaną uszkodzone podczas pełnienia tej funkcji.

Membrana siateczkowa

Aby zabezpieczyć wnętrze mikrofonu, moglibyśmy użyć cienkich, przezroczystych membran, dołączonych do zakupionego bębna, ale zdecydowaliśmy się na membranę siateczkową, która ukryje bałagan kabli. Zamówiliśmy czarną Millenium QuiHead (dostępne również w kolorze białym), płacąc w Thomannie 6,50 £.

Montaż

Po uzupełnieniu listy zakupów i zebraniu części, nadszedł czas, aby zająć się produkcją mikrofonu sub-basowego. Ukończenie tego projektu zajmie prawdopodobnie około godziny przy użyciu następujących narzędzi: klucz perkusyjny, śrubokręt, lutownica (i cyna), obcinaki do drutu, wiertarka i wiertło (23mm).

1 Połączenia

Najpierw musimy podłączyć kabel mikrofonu do głośnika. Twój głośnik najprawdopodobniej będzie miał trzy połączenia – plus, minus i masa. Dwa przewody sygnałowe (plus i minus) są krótkimi stykami podczas, gdy złącze uziemiające jest podłączone do metalowej obudowy głośnika. Zbalansowany kabel mikrofonowy XLR będzie miał taki sam układ, więc musimy je tylko dopasować.

2 Przygotowanie kabla mikrofonowego

Weź kabel mikrofonowy i wyjmij małą śrubkę z obudowy żeńskiej wtyczki. Pozwoli to dotrzeć do pinów, które musimy wylutować lub odciąć za pomocą przecinaków do drutu (nie będziemy potrzebować już tej wtyczki).

3 Zdejmij przewody

Dzięki temu, że trzy wewnętrzne przewody są wolne od połączeń, zapewnimy sobie nieco więcej kabla do zabawy. Obetnij zewnętrzną gumową osłonę kabla mikrofonu wzdłuż (uważaj, aby nie przeciąć przewodów) i usuń około centymetra. Zdejmij część osłony z każdego drutu, cały czas uważając, aby nie przeciąć miedzi. Jeśli twój kabel zawiera pasma tkaniny, przytnij je.

4 Cynuj przewody

Skręć każdy drut tak, aby był sztywny i bez luźnych pasm. Następnie, gdy twoja lutownica się rozgrzeje, weź cynę i lekko „cynuj” każdy z trzech przewodów. Nie potrzebujesz dużo, tylko tyle, by pokryć miedź srebrnym wykończeniem bez kropli lub plam lutowniczych. Następnie zrób to samo na każdym z gniazd głośników, uważając, aby nie utworzyć między nimi żadnych połączeń.

5 Przylutuj połączenia

Dzięki cynowaniu przewodów i styków jesteśmy gotowi przylutować kabel do głośnika. Akurat złącza naszego głośnika nie są oznaczone, ale najczęściej są. Inne wskazówki dotyczące tego, które złącze jest które, to rozmiar (minus jest często mniejszy), a plus zazwyczaj umieszcza się po lewej stronie przy prawidłowo skierowanym głośniku. Spójrz na wtyk kabla mikrofonowego, a zobaczysz, że piny są ponumerowane. Standardowe okablowanie zbalansowanego kabla mikrofonowego jest następujące: Pin 1: uziemienie (ekran, masa); Pin 2: plus (gorący); Pin 3: minus (zimny). Po prostu przytknij ocynowane przewody do styków głośnika i podgrzej je lutownicą aż do stopienia cyny. Gotowe!

6 Montaż XLR

Lutujemy gniazdo XLR do drugiego końca kabla mikrofonowego, a następnie montujemy gniazdo w obudowie bębna. Zmniejszy to ryzyko wywierania nacisku na połączenia za każdym razem, gdy podłączamy/odłączamy mikrofon. Na początek wywiercimy 23 mm otwór w korpusie. Aby zapobiec poślizgowi wiertła zakleiliśmy obszar roboczy taśmą.

7 Podłączenie XLR

Po wywierceniu otworu na gniazdo XLR umiejscowiliśmy głośnik i zablokowaliśmy go jak membranę za pomocą obręczy bębna. Przełóż kabel przez otwór i przylutuj go do gniazda XLR na zewnątrz obudowy, abyś miał więcej miejsca. Postępuj zgodnie z tymi samymi połączeniami styków, co na drugim końcu, aby uniknąć zmiany biegunowości. Teraz nasze gniazdo pasuje jak ulał, możesz także przymocować je do obudowy przy użyciu niektórych śrub M3.

8 Wymień dolną membranę

Ostatnim krokiem jest zastąpienie przezroczystej, dolnej membrany jej siatkowym zamiennikiem. Zdejmij membranę rezonansową, włóż wszystko do środka i zamknij membraną siateczkową. Zapewnia to ochronę i ukrywa nieestetyczne okablowanie.

9 Podłącz to!

Mamy teraz działający, zmontowany subkick. Podłącz zakupiony tłumik do końca kabla mikrofonowego, a następnie podłącz go do interfejsu miksera/audio. Ustaw swoje poziomy wzmocnienia i gotowe!

Montaż prowizoryczny



Udało nam się uzyskać bardziej dopracowany wygląd, wykorzystując bęben do umieszczenia głośnika i okablowania. Jeśli jednak nie przejmujesz się elementem wizualnym/ochronnym, możesz spróbować użyć do tego dowolny głośnik bez wkładania go do bębna. Mocując go na statywie werblowym otrzymasz surową, ale i budżetową wersję subkick’a.

 

Materiał przygotowali: Paweł Sapija, Stuart Williams
Foto: Olly Curtis