stdClass Object
(
    [id] => 3373
    [categories_id] => 1972
    [categories_type_id] => 1511
    [catalog_firm_id] => 0
    [ulubionykiosk_id] => 
    [users_last_edit_id] => 770
    [assets_id] => 
    [name] => Zestaw Gretsch Renown RN1
    [alias] => zestaw-gretsch-renown-rn1
    [introtext] => 

Przyszedł czas na uporządkowanie spraw z firmą Gretsch. Dzięki temu instrumenty tej jakże zasłużonej firmy będą w Polsce szerzej dostępne. Zacznijmy przyglądać się kolejnym zestawom. Przed wami - Renown.

[fulltext] =>


Swoją drogą ciekawe jest to, że 3 najstarsze aktywne marki, produkujące seryjnie bębny pochodzą z Niemiec. Sonor - wiadomo, ale Gretsch i najmłodszy z trójki Ludwig to przecież dzieci niemieckich imigrantów. Nie powinno więc dziwić, że Gretsch jest teraz dystrybuowany w Polsce przez rodzimy oddział niemieckiego giganta muzycznego - Gewa. Legendarny producent wszedł teraz w skład grupy DW Drums. Oczywiście pojawiły się głosy, że to oznacza koniec Gretscha, ale jak to bywa zazwyczaj w Internecie - łatwo chlapnąć durnotę bez żadnej argumentacji czy też wiedzy w temacie. Losy Gretscha mogą być lepsze niż mogłoby się wydawać z racji tego, że Fenderowi (poprzedni właściciel) ta marka perkusyjna bardzo ciążyła. Teraz sprawy w swoje ręce wziął John Good, który zakasał rękawy i ruszył racjonalizować cały proces produkcyjny. Przejdźmy jednak do naszego zestawu.

Co bardziej spostrzegawczy i wytrwali czytelnicy mogą powiedzieć, że robiliśmy już prezentację Renown. Zgadza się. W numerze 5/2011 graliśmy na klonowym zestawie o tym samym wykończeniu. Była to jednak stara odsłona Renown, ponadto rozmiary przypominały bardziej zestaw Bonhama i pod tym kątem był analizowany (oraz nagrywany). Co mamy tym razem?

JAKA PÓŁKA?


Prezentowane bębny składają się z 5 elementów, chociaż ustawowo oferowane są zestawy 4-elementowe. Testowana opcja: tomy 10"x7" i 12"x8", floor 16"x14", bass 22"x18" w niniejszym wykończeniu jest do nabycia w sklepie DrumCenter za ok. 7700 zł, co kwalifikuje instrument do kategorii profesjonalnych. Ale czy będzie profesjonalnie współpracował?

ZESTAW


Wymienione powyżej bębny uzupełnia u nas werbel 14"x6,5", który różni się od wersji 5" większą ilością lugów (10 kontra 8). Na 7-warstwowych korpusach z klonu mamy obręcze Die Cast, krawędzie korpusów ścięte są pod kątem 30 stopni. Obręcze tomów i floora są chromowane, za to obręcz centralki wykonana jest z drewna, co niezwykle korzystnie wpływa na ogólny obraz bębnów, dodając im szlachetności. Dużym plusem są naciągi, bo mamy tu amerykańskie Remo w klasycznym rozkładzie. Emperory przezroczyste na tomach, a na werblu oczywiście powlekany Ambassador. Centralka uzbrojona jest w mocny Powerstroke3. Innymi słowy - jest w co rąbać. Wszystkie bębny są pełne tzn. nie posiadają dziur do holderów, w związku z czym w zestawie dostajemy dwie clampy z holderami. Potrzebne są zatem oddzielnie dwa statywy.

W porównaniu z dawną prezentacją zmienił się tu także system trzymania tomów na bardziej stabilny GTS, który oczywiście ma za zadanie pozwolić beczkom pracować najswobodniej, jak tylko się da. Gretsch usprawnił również nóżki od floora i wprowadził okrągły znaczek firmowy. Tyle, jeżeli chodzi o ogólny opis parametrów. Nie ma tu w zasadzie nic nadzwyczajnego. Wszystkie elementy są dobrze znane w środowisku bębniarskim. Konfiguracja i taki dobór komponentów ma oczywiście wpływ na brzmienie, ale nie oszukujmy się i naprawdę przestańmy szukać klucza do brzmienia poprzez użycie takiej a nie innej obręczy lub takiego a nie innego holderu w tomach. Niektórym to przepala kory mózgowe i łykają jak pelikany byle cyferki czy wykresy, podawane sprytnie przez producenta. Spokojnie, to nie jest tak do końca. Sprawdźmy zestaw w boju.

W AKCJI


Rozstawianie bębnów przebiega szybko i bez żadnych przykrych niespodzianek w postaci niedopasowanych lub krzywych elementów. Śruby wymagające oczywiście potraktowania jakimś smarowidłem współpracują prawidłowo i strojenie przebiega płynnie. Bębny szybko łapią strój i gadają dobrze w wielu odsłonach. Mamy więc pierwsze dwa plusy z placu boju.

Kolejną charakterystyczną cechą jest szeroki zakres dynamiczny. Bębny "gadają", gdy są grane piano i gadają, gdy są grane w forte. To otwiera szeroki wachlarz możliwości od dynamizowania po całym zestawie po typowe crescendo/decrescendo na poszczególnych tomach.

Przejdźmy teraz do barwy i charakteru. Cały zestaw jest bardzo sprężysty. Ostry i postawiony atak wybija się na pierwszy plan i fani szerokich, lekko zamulonych bębnów nie mają tu czego szukać. Jasne i ciepłe brzmienie, typowe dla dobrze wykonanych instrumentów klonowych. Cały zestaw, łącznie z werblem, brzmi spójnie.

Z racji mocnego, ale ciepłego ataku bębny sprawdzą się doskonale w sytuacjach, wymagających konkretnych "punktów" w kompozycjach. Jeżeli potrzebujemy czytelnych i stanowczych bębnów to Renown sprawdzi się doskonale. Dlatego dobrze sprawdzi się w różnych gatunkach rocka z wyjątkiem odłamów stylizowanych na vintagowe i zabrudzone brzmieniowo. Kolejnym gatunkiem będzie muzyka pop i jej odmiany. Mimo "oldschoolowego" wyglądu widzielibyśmy np. Beatę Polak na tym zestawie, robiącą dynamiczne metalowe przejścia. Akustycznie bębny zabrzmiały nam wyśmienicie i nie będzie też problemów z ich nagłośnieniem na scenie. Stopa ma pełny, ciepły, punktujący atak mimo, że nie tłumiliśmy jej zupełnie żadnymi poduszkami. Prezentowane bębny są bez żadnych tłumików i innego tuningu brzmieniowego. Baza wyjściowa jest zatem obiecująca.

PODSUMOWANIE


Mamy przed sobą świetny zestaw bębnów, zarówno pod kątem wykończenia, jak i brzmienia. Wracając do pytania, związanego z przeznaczeniem bębnów, możemy spokojnie potwierdzić, że są to rzeczywiście profesjonalne gary. Czy cena idzie w parze z jakością? W tych czasach jest to bardzo podchwytliwe pytanie. Porównując Renown do innych marek perkusji profesjonalnych można powiedzieć, że wszystko się zgadza. Z drugiej strony zdarzają się zestawy tańsze, oferujące równie dobre brzmienie. Tylko, że Renown mają w sobie tę szlachetność i nie sprawiają wrażenia bębnów, które z czasem nam się rozjadą brzmieniowo, wręcz przeciwnie. Prezentowany Gretsch to bębny uniwersalne, sprawiające wrażenie wytrzymałych, ale o tym przekonać się można na sto procent po wielu miesiącach transportowania, rozstawiania i składania. Bardzo konkretny, spójny zestaw.

Dostarczył dystrybutor: Gewa Polska (www.gewamusic.com/pl)

{Podsumowanie Plusy:
+ spójność brzmieniowa zestawu,
+ wyraźny, ciepły atak,
+ szeroki zakres dynamiczny,
+ łatwość strojenia.
Minusy:
- mały zakres konfiguracji zestawów.}

Test ukazał się w numerze październik 2015

[price] => 0.00 [price_old] => [meta_title] => [meta_description] => [meta_data] => [published] => 1 [date_modified] => 2018-01-02 09:32:09 [date_created] => 2016-01-12 08:00:04 [date_publish] => 2016-01-12 08:00:04 [date_publish_down] => 0000-00-00 00:00:00 [hits] => 0 [checked_out] => 0 [checked_out_time] => 0000-00-00 00:00:00 [ceneo_phrase] => [firm_name] => [firmId] => [firmAlias] => [firmWww] => [categoryTitle] => Bębny [link] => /sprzet/testy-sprzetu/bebny/3373-zestaw-gretsch-renown-rn1 [linkCategory] => /sprzet/testy-sprzetu/bebny )

Zestaw Gretsch Renown RN1

Dodano: 12.01.2016
Rodzaj sprzętu: Bębny

Przyszedł czas na uporządkowanie spraw z firmą Gretsch. Dzięki temu instrumenty tej jakże zasłużonej firmy będą w Polsce szerzej dostępne. Zacznijmy przyglądać się kolejnym zestawom. Przed wami - Renown.


Swoją drogą ciekawe jest to, że 3 najstarsze aktywne marki, produkujące seryjnie bębny pochodzą z Niemiec. Sonor - wiadomo, ale Gretsch i najmłodszy z trójki Ludwig to przecież dzieci niemieckich imigrantów. Nie powinno więc dziwić, że Gretsch jest teraz dystrybuowany w Polsce przez rodzimy oddział niemieckiego giganta muzycznego - Gewa. Legendarny producent wszedł teraz w skład grupy DW Drums. Oczywiście pojawiły się głosy, że to oznacza koniec Gretscha, ale jak to bywa zazwyczaj w Internecie - łatwo chlapnąć durnotę bez żadnej argumentacji czy też wiedzy w temacie. Losy Gretscha mogą być lepsze niż mogłoby się wydawać z racji tego, że Fenderowi (poprzedni właściciel) ta marka perkusyjna bardzo ciążyła. Teraz sprawy w swoje ręce wziął John Good, który zakasał rękawy i ruszył racjonalizować cały proces produkcyjny. Przejdźmy jednak do naszego zestawu.

Co bardziej spostrzegawczy i wytrwali czytelnicy mogą powiedzieć, że robiliśmy już prezentację Renown. Zgadza się. W numerze 5/2011 graliśmy na klonowym zestawie o tym samym wykończeniu. Była to jednak stara odsłona Renown, ponadto rozmiary przypominały bardziej zestaw Bonhama i pod tym kątem był analizowany (oraz nagrywany). Co mamy tym razem?

JAKA PÓŁKA?


Prezentowane bębny składają się z 5 elementów, chociaż ustawowo oferowane są zestawy 4-elementowe. Testowana opcja: tomy 10"x7" i 12"x8", floor 16"x14", bass 22"x18" w niniejszym wykończeniu jest do nabycia w sklepie DrumCenter za ok. 7700 zł, co kwalifikuje instrument do kategorii profesjonalnych. Ale czy będzie profesjonalnie współpracował?

ZESTAW


Wymienione powyżej bębny uzupełnia u nas werbel 14"x6,5", który różni się od wersji 5" większą ilością lugów (10 kontra 8). Na 7-warstwowych korpusach z klonu mamy obręcze Die Cast, krawędzie korpusów ścięte są pod kątem 30 stopni. Obręcze tomów i floora są chromowane, za to obręcz centralki wykonana jest z drewna, co niezwykle korzystnie wpływa na ogólny obraz bębnów, dodając im szlachetności. Dużym plusem są naciągi, bo mamy tu amerykańskie Remo w klasycznym rozkładzie. Emperory przezroczyste na tomach, a na werblu oczywiście powlekany Ambassador. Centralka uzbrojona jest w mocny Powerstroke3. Innymi słowy - jest w co rąbać. Wszystkie bębny są pełne tzn. nie posiadają dziur do holderów, w związku z czym w zestawie dostajemy dwie clampy z holderami. Potrzebne są zatem oddzielnie dwa statywy.

W porównaniu z dawną prezentacją zmienił się tu także system trzymania tomów na bardziej stabilny GTS, który oczywiście ma za zadanie pozwolić beczkom pracować najswobodniej, jak tylko się da. Gretsch usprawnił również nóżki od floora i wprowadził okrągły znaczek firmowy. Tyle, jeżeli chodzi o ogólny opis parametrów. Nie ma tu w zasadzie nic nadzwyczajnego. Wszystkie elementy są dobrze znane w środowisku bębniarskim. Konfiguracja i taki dobór komponentów ma oczywiście wpływ na brzmienie, ale nie oszukujmy się i naprawdę przestańmy szukać klucza do brzmienia poprzez użycie takiej a nie innej obręczy lub takiego a nie innego holderu w tomach. Niektórym to przepala kory mózgowe i łykają jak pelikany byle cyferki czy wykresy, podawane sprytnie przez producenta. Spokojnie, to nie jest tak do końca. Sprawdźmy zestaw w boju.

W AKCJI


Rozstawianie bębnów przebiega szybko i bez żadnych przykrych niespodzianek w postaci niedopasowanych lub krzywych elementów. Śruby wymagające oczywiście potraktowania jakimś smarowidłem współpracują prawidłowo i strojenie przebiega płynnie. Bębny szybko łapią strój i gadają dobrze w wielu odsłonach. Mamy więc pierwsze dwa plusy z placu boju.

Kolejną charakterystyczną cechą jest szeroki zakres dynamiczny. Bębny "gadają", gdy są grane piano i gadają, gdy są grane w forte. To otwiera szeroki wachlarz możliwości od dynamizowania po całym zestawie po typowe crescendo/decrescendo na poszczególnych tomach.

Przejdźmy teraz do barwy i charakteru. Cały zestaw jest bardzo sprężysty. Ostry i postawiony atak wybija się na pierwszy plan i fani szerokich, lekko zamulonych bębnów nie mają tu czego szukać. Jasne i ciepłe brzmienie, typowe dla dobrze wykonanych instrumentów klonowych. Cały zestaw, łącznie z werblem, brzmi spójnie.

Z racji mocnego, ale ciepłego ataku bębny sprawdzą się doskonale w sytuacjach, wymagających konkretnych "punktów" w kompozycjach. Jeżeli potrzebujemy czytelnych i stanowczych bębnów to Renown sprawdzi się doskonale. Dlatego dobrze sprawdzi się w różnych gatunkach rocka z wyjątkiem odłamów stylizowanych na vintagowe i zabrudzone brzmieniowo. Kolejnym gatunkiem będzie muzyka pop i jej odmiany. Mimo "oldschoolowego" wyglądu widzielibyśmy np. Beatę Polak na tym zestawie, robiącą dynamiczne metalowe przejścia. Akustycznie bębny zabrzmiały nam wyśmienicie i nie będzie też problemów z ich nagłośnieniem na scenie. Stopa ma pełny, ciepły, punktujący atak mimo, że nie tłumiliśmy jej zupełnie żadnymi poduszkami. Prezentowane bębny są bez żadnych tłumików i innego tuningu brzmieniowego. Baza wyjściowa jest zatem obiecująca.

PODSUMOWANIE


Mamy przed sobą świetny zestaw bębnów, zarówno pod kątem wykończenia, jak i brzmienia. Wracając do pytania, związanego z przeznaczeniem bębnów, możemy spokojnie potwierdzić, że są to rzeczywiście profesjonalne gary. Czy cena idzie w parze z jakością? W tych czasach jest to bardzo podchwytliwe pytanie. Porównując Renown do innych marek perkusji profesjonalnych można powiedzieć, że wszystko się zgadza. Z drugiej strony zdarzają się zestawy tańsze, oferujące równie dobre brzmienie. Tylko, że Renown mają w sobie tę szlachetność i nie sprawiają wrażenia bębnów, które z czasem nam się rozjadą brzmieniowo, wręcz przeciwnie. Prezentowany Gretsch to bębny uniwersalne, sprawiające wrażenie wytrzymałych, ale o tym przekonać się można na sto procent po wielu miesiącach transportowania, rozstawiania i składania. Bardzo konkretny, spójny zestaw.

Dostarczył dystrybutor: Gewa Polska (www.gewamusic.com/pl)

{Podsumowanie Plusy:
+ spójność brzmieniowa zestawu,
+ wyraźny, ciepły atak,
+ szeroki zakres dynamiczny,
+ łatwość strojenia.
Minusy:
- mały zakres konfiguracji zestawów.}

Test ukazał się w numerze październik 2015