LP John Dolmayan Percussion Pack

Dodano: 30.11.-0001
Rodzaj sprzętu: Perkusjonalia
Dostarczył: LATIN PERCUSSION

Kosntruktorom z Latin Percussion udało się stworzyć zestaw małych timbalesów, doskonale implementujący się do absolutnie wszelkich stylów i zestawów perkusyjnych oraz percussion.

Ten artykuł czytasz ZA DARMO w ramach bezpłatnego dostępu. Jeśli lubisz nasze treści, rozważ zakup pełnego dostępu cyfrowego do całej zawartości naszego serwisu.


Miniatury linii Tito Puente, wzbogacone o efektowny cowbell, brzmią imponująco i pozwalają dokładać koloru nawet tak ciężkim brzmieniom, jak System Of A Down, co potwierdza bębniarz tej kapeli.

John Dolmayan to wszechstronny, mocno grający perkusista. Na stołku garowego System Of A Down zagościł w 1997 roku, czym wniósł do kapeli bardzo charakterystyczne, mocne brzmienie. Przy jego potężnym ciosie w werbel i secie Tamy, egzotyką trąci wyłaniający się znad hi-hatu zestaw mini timbalesów od LP. Dają one kolor w solówkach Johna, zdecydowanie wybijając się nad potężnie grany werbel i ścianę basu, jaką wybrzmiewają jego dwie centrale. Dzięki uprzejmości firmy GEWA do testów przypłynął do mnie zestaw tych właśnie timbalesów firmy Latin Percussion, sygnowanych przez Dolmayana. W jego skład wchodzi także świetny cowbell.

PIEKIELNIE PIĘKNY NIKIEL


Kiedy w zaciszu swojej hali wyjąłem z niewielkiego pudełka secik John Dolmayan Percussion Pack, przez chwilę miałem poważne opory, żeby cokolwiek z tymi instrumentami majstrować i okładać je pałkami. Siedziałem i gapiłem się w nie, bo ten odymiony, błyszczący nikiel, w jakim producent "wykąpał" dwie stalowe muszle, jest tak piekielnie piękny, że bałem się, by go po prostu zbyt szybko nie odrapać. Widząc, co z tymi timbalesami wyprawiał artysta na koncertach, zastanawiałem się, jak to możliwe, że wyglądają na tak delikatne, a w rzeczywistości są tak wytrzymałe i... mocne w brzmieniu. Zestaw timbalesów LP w rozmiarach 6 i 8 cali, jest miniaturą kultowej linii Tito Puente. Oprócz nich w zestawie znajduje się genialnie brzmiący cowbell, utrzymany w tej samej powalającej kolorystyce i wykończeniu, a brzmiący niczym gong. Jest też holder, umożliwiający stabilne przymocowanie instrumentów do jakiegoś statywu.

Kolegom, grającym równie mocno jak Dolmayan, polecam zainwestować w zwykły statyw, do którego będzie można przymocować zestaw timbalesów. Holder jakoś nie zdobył mojego zaufania. Bębenki były na nim ciut za bardzo ruchliwe. Być może też przez mój błąd - zbyt lekkie dokręcenie go do statywu - poluzował się i instrumenty zaliczyły parter nieosiągalny dla pałek... Do cowbella holder z zestawu sprzedażowego sprawdza się idealnie, zaś timbalesy wolę, gdy siedzą na mocniejszym statywie. Tak samo, jak u artysty, który je sygnuje. Warto podkreślić, że wśród perkusjonistów, grających lekko, holder powinien spełnić swoją rolę w zupełności, oszczędzając miejsca wśród gratów.

UZUPEŁNIENIE BRZMIENIA PERKUSJI


Jako pojedynczy instrument, timbalesy zdecydowanie odstawały od mocy i swoich pełnowymiarowych braci. Zaskoczyło mnie jednak to, że mimo zminiaturyzowania ich rozmiarów, inżynierom z LP udało się zachować kolor brzmienia. Oba bębny, strojone na cztery i pięć śrub, brzmią bardzo klarownie, jasno. Najciekawiej, rzecz jasna, wtedy, gdy gra się rimshot. Zwłaszcza mniejszy bęben przebija się wówczas swoją barwą brzmienia przez całą machinę zestawu perkusyjnego. Oczywiście, jeśli tak, jak Dolmayan, traktujemy secik LP jako uzupełnienie potężnego zestawu perkusyjnego o elementy percussion. Zyskujemy wtedy dwa umiarkowanie wysokie brzmienia niskich tonów, doskonale implementujące się w brzmieniu całej perkusji.

Latynoski łącznik, opracowany przez LP w toku konsultacji z bębniarzem SOAD, świetnie sprawdzi się także jako solowy instrument dla perkusjonistów. Bardzo pomocny w tym będzie wspomniany wcześniej cowbell. Klarowny w brzmieniu niczym gong, który przebija się nie tylko przez timbalesy, ale i resztę instrumentów multipercussion, z którymi funkcjonuje w rytmie. Brzmi ciepło i długo, z łagodnym zejściem ostatniej fazy. Niestety, traktowanie go pałką, bardzo szybko zostawia ślady w postaci odprysków i rys na niklowanym kolorycie tego kawałka stali. Esteci będą płakać...

PODSUMOWANIE


Bardzo ciekawe rozwiązanie dla perkusistów poszukujących elementów percussion przy swoim zestawie. Podnosi zakres wybrzmiewania niskich tonów. Świetnie wygląda i brzmi. Perkusjoniści zyskują inspirujące brzmienie timbalesów linii Tito Puente w radykalnie mniejszym rozmiarze, za który trzeba zapłacić około 850 złotych.

Do testów dostarczyła firma GEWA
https://pl.gewamusic.com

Tekst i zdjęcia: Wojtek Andrzejewski

Left image
Right image
nowość
Platforma medialna Magazynu Perkusista
Dlaczego warto kupić dostęp do serwisu Magazynu Perkusista?
Platforma medialna magazynu Perkusista to największy w Polsce zbiór wywiadów, testów, lekcji, recenzji, relacji i innych materiałów związanych z szeroko pojętą tematyką perkusyjną.
Dowiedz się więcej
Tylko teraz:
Promocja na start: 1 miesiąc za 1 zł!