Wykop: Inferno

Dodano: 17.03.2020

Licznik koncertów perkusisty zespołu Behemoth wciąż pędzi do przodu. Opisywany europejski zestaw czy też zestaw amerykański są w ciągłym użyciu. Składany, rozkładany w różnych warunkach, wożony, przenoszony, ciągle w ruchu. A jest tu sporo rzeczy, które mogą wywinąć psikusa.

W kwestii brzmienia bębnów Inferno ma bardzo konkretną politykę bez dorabiania większej ideologii, a jego opinie na forach internetowych teoretyków perkusji mogłyby być uznane za godne stosu herezje. Znając Inferno, taki stan by mu zapewne odpowiadał… Ale żarty na bok. Tak zupełnie na zimno, trudno się nie zgodzić z poglądem, że najwięksi producenci tworzą instrumenty o równie wysokiej jakości brzmieniowej. Tych kilku większych producentów ma w swojej ofercie instrumenty, których brzmienie często się ze sobą pokrywa lub przenika, powodując, że mamy do czynienia już z gustem, a nie czymś lepszym lub gorszym. I to też tylko w przypadku, gdy mamy praktykę w tym temacie.

Ze względu na tak częste koncertowanie Inferno z pewnością potrzebny jest sprzęt niezawodny. Dający komfort gry i stabilność. Oczywiście walory brzmieniowe są równie ważne, ale czynnikami decydującymi jest kompleksowość marki, a to się wiąże z wieloma elementami. Naprzeciw takim oczekiwaniom perkusisty Behemoth wyszła firma Pearl. Mamy tu wszystko, czego sobie artysta życzy. Najwyższa jakość brzmieniowa? Jest. Szeroka możliwość konfiguracji także pod kątem wizualnym? Jest. Świetny hardware, wliczając w to system renomowanych ram? Jest. Skala międzynarodowa i dostępność na wszystkich kontynentach, gdzie występuje? Jest. Do tego na deser sam prestiż marki bardzo zasłużonej w historii muzyki.

To samo można odnieść do producenta talerzy, jakim jest Paiste, których Inferno jest więcej niż fanem. Połączenie brzmienia z dostępnością oraz dorobkiem (wpływ na muzykę i innowacyjność) pozwala mu się czuć z tą firmą w pełni komfortowo.

Zestaw Inferno - Ecclesia Diabolica Baltica Tour 2019

Zapytaliśmy Franka Jacobsa z Pearl Music Europe, który odpowiedzialny jest za artystów, jak wyglądał proces ustalania i aranżowania sprzętu: "Niniejszy zestaw europejski jest w dużej mierze kopią, a raczej kontynuacją pierwszego zestawu, jaki dostał od nas ok. 2014 roku. Trochę wcześniej podpisaliśmy kontrakt. Najważniejszą różnicą jest tu brak tomu 13”, chciał wykorzystać inne werble jak np. Sensitone Brass. W kwestii konstrukcyjnej Inferno przedstawia kilka konkretnych pomysłów związanych rozmiarów, szukanego brzmienia i wykończenia, łącznie z wyglądem lugów. Dla nas zadanie było przez to łatwiejsze. Takie oczekiwania mogliśmy przełożyć na konkretne zamówienie i zobaczyć, jak fabryka do tego się odniesie.

Tak więc było sporo konkretów i kilka luźnych kwestii, przez które musieliśmy przejść. Całość zestawu to bez wątpienia koncepcja samego Inferno, w której my, jako Pearl Europe, głównie pośredniczyliśmy. Jest absolutnym profesjonalistą, który wie, czego chce, dlatego do rozmów był w pełni przygotowany. Weźmy chociażby kwestie wykończenia. Totalnie mnie zaskoczył w momencie, gdy powiedział, że chce w całości biały zestaw z lugami „swivel tube”. Absolutnie uwielbiam ten pomysł, ponieważ myślałem początkowo o czarnym zestawie z mniej wysublimowanymi lugami, a ostatecznie Inferno wygląda zabójczo i stylowo za eleganckimi bębnami, grając tak mocną odmianę metalu. To naprawdę jeden z pierwszych perkusistów z tego gatunku muzyki, który nie zamówił ciemnych bębnów!"

BĘBNY PEARL

Masterworks w kolorze Arctic White
Dwa bębny basowe 22x18” – 8 warstw (2 klon i 6 mahoń), drewniane obręcze, krawędzie w pełni okrągłe.
8x8” i 10x9” tomy – 6 warstw (4 klon i 2 brzoza), krawędzie 45 stopni.
12x10” tom – 6 warstw klonu, krawędzie również 45.
14x12” tom – 6 warstw (2 klon plus 4 mahoń), krawędzie okrągłe.
16x16” i 18x16” floor tomy – 8 warstw (2 klon i 6 mahoń), krawędzie okrągłe.
6x15” i 6x18” Rocket tomy.
Werbel Reference w wersji 14x7”, chociaż wyjściowym był Sensitone 14x6,5”.
Mocowania tomów OPTA, obręcze typu die-cast.

 

Trzeba przyznać, że taka współpraca jest godna pozazdroszczenia. Przy okazji zapytaliśmy Franka, czy więcej polskich bębniarzy może liczyć na wsparcie firmy i czy w ogóle nasz rynek jest w jakiś sposób przez Pearl monitorowany? "Oczywiście. Normalnie artysta podpisuje współpracę pod patronatem lokalnego dystrybutora, czyli w waszym przypadku jest to Silesia Music Center, przy wsparciu Pearl Europe. W chwili, gdy artysta staje się lub jest na poziomie międzynarodowym i wykracza poza skalę regionalną swoim działaniem, wtedy nie stoi nic naprzeciw, żeby podpisać z nim kontrakt bezpośredni już z Pearl Europe. Macie kogoś? Dajcie znać! Chętnie się skontaktujemy!"

W odniesieniu do TALERZY Inferno ma z Paiste podpisany również bezpośredni kontrakt i przedstawiciele często odwiedzają go przy okazji wizyty Behemoth w Szwajcarii. W studio korzysta głównie z serii 2002, czyli bardziej stonowanych blach w stosunku do widocznych „dzwonów piekieł” Rude. Obie serie są stopem B8, a nie jak to zazwyczaj bywa – B20. Mocniejsza projekcja, jasność, atak, no i głośność. Każdy akcent jest słyszalny i nie zlewa się w kanonadzie dźwiękowej. Na uwagę zasługuje m.in. ride 24”, który… dziwnie, że nie został zakazany jeszcze przez międzynarodowe konwencje z racji swej brutalności. Ciekawa jest też środkowa chinka, która jest często wykorzystywana przez muzyka i jest blachą robioną na zamówienie. Możliwe, że będzie przyczółkiem do dalszej personalizacji talerzy.

BLACHY PAISTE

18” Rude Novo china,
Rude Wild china (normalnie jest wersja 18”),
14” Rude Wild hats,
18” Rude Wild crash,
13” Signature Mega Cup chime,
15” 2002 Wild china (wersja custom, nieprodukowana już seryjnie),
10” Rude splash,
19” Rude Wild crash,
24” Rude Mega Power ride,
20” Rude Novo china,
20” Rude china 20”.

 

Jeżeli chodzi o osprzęt to mamy tu pełną gamę HARDWARE firmy Pearl – od statywów przez zakrzywioną ramę DR-501C z ramionami DR-501E, statywy pod werbel S-1030 i hi-hat H-2050, stołek D-2500BR, jednak z wyłączeniem stopek. Inferno współpracuje z polskim producentem Czarcie Kopyto, dlatego może pochwalić się własnym modelem tej ekskluzywnej stopki. Ma ona kilka drobnych różnic (wiecie w jakich butach gra?) w porównaniu z tradycyjnym modelem i są one zastrzeżone wyłącznie do modelu Inferno. Z tego, co ustaliliśmy w rozmowie z producentem, jest szansa, że model ten wejdzie oficjalnie do oferty firmy, ale na to musimy jeszcze zaczekać. Poza tym ten absolutnie zabójczy kolor! Jak to ujął żartobliwie producent: „Wiadomo, czerwony samochód jeździ szybciej!”.

W kwestii NACIĄGÓW mamy do czynienia z firmą Evans i modelem przezroczystym G2 na bębnach, czasami w wersji powlekanej przy potrzebie minimalnego stłumienia całego zestawu. Na nogach mamy Evans EQ3. Pałki Vic Firth w wersji sygnowanej 5B Extreme, ale już trwają rozmowy na temat nowego modelu. A po koncercie już w zaciszu hotelowym Inferno lubi degustować dobrej whisky.

Materiał przygotował: Artur Baran i Maciej Nowak
Zdjęcia: Maciej Pieloch (#maciejpielochphotography) oraz Natalia Kempin

Quiz – Kolejne zestawy do dopasowania!
1 / 12
Można grać w lewo, można grać w prawo i te rocket tomy na ramie. Taki zestaw ma oczywiście…
Dalej !