Z czym do ludzi?! – We Will Rock You

Dodano: 18.11.2019
Autor: Grzegorz Krawczyk

Dlaczego poświęcamy czas na jakieś nudne ćwiczenia? To pytanie zadaje sobie wielu perkusistów, nie tylko amatorów, ale też zawodowców.

Celem niniejszego cyklu artykułów jest uzmysłowienie, jak regularne ćwiczenie danego elementu przekłada się w praktyce. Co zrobić, żeby odnaleźć się w danej sytuacji muzycznej i później naturalnie inkorporować te elementy do innych, podobnych stylistycznie momentów.

Krawczyk, co ty tu chcesz nam wciskać? PO CO KOMU ĆWICZENIE WE WILL ROCK YOU?! Przecież to zagra nawet szympans!”. A tak poważnie – pytanie o sensowność takiej lekcji nasunęło się chyba wielu czytelnikom. W tym odcinku, ku zaskoczeniu niektórych, zaprezentuję bardzo prosty, ale mocno rozwijający groove lub też, jak ktoś woli, „patern”, który pomoże rozwinąć naszą wyobraźnię rytmiczną, dyscyplinę oraz dzięki któremu nie tylko nasze ręce, ale też i nogi dostaną porządny wycisk. W dzisiejszej lekcji najbardziej popularny rytm wszech czasów, który powstał do ponadczasowego utworu zespołu Queen.

Od samego początku w Queen na bębnach gra Roger Taylor, który jest nie tylko świetnym perkusistą, wokalistą, ale również producentem i multiinstrumentalistą. Możecie go wpisać w YouTube, a zobaczycie i posłuchacie dokładnie, o czym mówię, szczególnie ta chrypa w głosie… Ale do rzeczy!

Cały groove powstał… bez dotykania bębnów, Roger tupnął w podłogę, a później klasnął, co zostało ostatecznie nagrane. Dalej zagrywka została powielona, co spowodowało efekt niesamowitej ściany rytmicznej, która rozbrzmiewa chyba w każdym zakątku świata, grana na kolanach, blatach i rzecz jasna instrumentach perkusyjnych, często przez ludzi, którzy w życiu nie widzieli zestawu perkusyjnego. Jest wiele przykładów podobnych eksperymentów, które ostatecznie wylądowały jako finalne wersje utworów, ale kompozycja Queen jest zdecydowanie najbardziej uniwersalna.

Zamiast zakopać się w gąszcz tysiąca podziałów, nut, werbli, blach, mikrofonów itp. warto się czasem zatrzymywać, zastanowić, bo okazuje się, że często najprostsze rozwiązania w studio są najskuteczniejsze. Nie jest to oczywiście regułą i nie zwalnia nas to ze świadomego patrzenia na tworzoną muzykę. Nie ma jednego skutecznego szablonu, nie ma jednego modelu komponowania, tworzenia i nagrywania.

Jeżeli chodzi o mnie i większość perkusistów „zestawowców” podczas grania tej frazy wykorzystuje się zazwyczaj dwa floor tomy (lub floor i tom) ze stopą oraz werblem. By uzyskać podobny, gęsty efekt tłumu, gramy tzw. flamy na tomach i werblu (flam to przednutka grana ciszej przed docelową nutą). Flamy dają poczucie grania przez większą grupę osób, ponieważ nie jest to idealne punktowe uderzenie, tak, jak jest to dokładnie w przypadku klaszczącego tłumu. Podczas wykonywania tego numeru na koncertach wykorzystywałem również flamy na podwójnej stopie, co dawało jeszcze lepszy efekt. Groove zapisany jest w przykładzie 1. Zapis w przykładzie 2 dodatkowo z flamami w nogach. Grając lub ćwicząc ten patern możemy również wykorzystać flamy na werblu, tomach, podczas ćwiczenia paradiddli, bądź też na stopach.

Tak, tak, oczywiście do rozwoju tej techniki gry są przeznaczone odpowiednie rudymenty, wręcz konkretny dział Flam Rudiments, który rzecz jasna polecam każdemu, ale jak dobrze wiadomo, ćwicząc pod konkretny groove jest przyjemniej, a czasem bardziej wymagająco z racji konieczności dopasowania się do klimatu piosenki, dlatego właśnie bawimy się na przykładzie naszego „We Will Rock You”.

Na początek proponuję pograć flamy na samym werblu raz od lewej, raz od prawej ręki (patrz: notacja), to samo ćwiczenie możemy powtórzyć grając stopami. W następnej kolejności możemy się porozciągać po całym zestawie, jak również w synchronizacji z nogami.

By było ciekawiej, grając dwójki możemy dorzucić flam przed każdą z nich. Zauważymy wtedy, że poziom trudności wzrasta, bo dokładając flam przed każdą dwójkę to tak, jakbyśmy grali trójkę jedną ręką bądź nogą.

Idąc dalej za ciosem przechodzimy do trójek, czyli triole ósemkowe grane naprzemiennie z dołożonym flamem przed rozpoczęciem każdej trójki. Każde omawiane ćwiczenie polecam pograć również nogami.

W pierwszej lekcji, gdzie omawiałem „Billie Jean”, zaprezentowałem Single Paradiddle, proponuję odświeżyć ten rudyment, ale teraz przed każdym akcentem dodamy flam. Spróbujcie w wolnym tempie i zobaczcie, jak rozgrzeją się wasze ręce, nadgarstki, jak rozwinie się wasza technika!

Oprócz ćwiczenia wyżej wymienionych przykładów na padzie, zestawie, werblu itp., proponuję trenowanie tych wszystkich ćwiczeń na kolanach samymi rękami, bez używania pałek. Jest to świetne rozwiązanie podczas podróży w busie, czy też krótkiego czasu na rozgrzewkę. Poza tym służy to po prostu poprawie sprawności rąk.

Na koniec, gdy już przejdziecie przez zaproponowane przeze mnie powyżej ćwiczenia, proponuję wymyślać inne, swoje kombinacje i pograć je na zestawie. Nagle okazuje się, że zwykłe „We Will Rock You” to świetny punkt wyjściowy do wielu ćwiczeń, które pomogą nas „ułożyć” i odświeżyć podstawy. Doskonałe, nienużące powtórzenie wiadomości, które eliminuje błędy, jakie mogły nam się przytrafić lata temu podczas pierwszych szlifów za zestawem.

 

Przygotował: Grzegorz Krawczyk
Foto: Łukasz Kowalski