DW z Roland… no i co z tego?

Dodano: 19.09.2022
Autor: Maciej Nowak

Wiadomość o tym, że firma DW stała się częścią korporacji Roland wywołała masę gorących komentarzy w…

Ten artykuł czytasz ZA DARMO w ramach bezpłatnego dostępu. Jeśli lubisz nasze treści, rozważ zakup pełnego dostępu cyfrowego do całej zawartości naszego serwisu.

...tylnych rzędach świata perkusyjnego. Tam bowiem siedzą producenci instrumentów oraz dystrybutorzy. Z tej perspektywy wydarzenie to urasta do miana najważniejszego w XXI wieku. Tylko, jak w praktyce przekłada się to na przeciętego sympatyka bębnienia? Na tę chwilę, teoretycznie nie ma to wielkiego znaczenia, natomiast w praktyce, może mieć spore i to nie tylko dla fanów marek, które są w stajni firmy DW, bo mówimy tu nie tylko o perkusjach Drum Workshop, ale też PDP oraz Gretsch, a także perkusjonaliach Latin Percussion. Moim zdaniem ruszyło pewnego rodzaju domino.

Co do samej marki DW, wydaje się oczywiste, że pojawiły się nowe możliwości w kwestii tworzenia innowacyjnych rozwiązań i wprowadzania na rynek ciekawych produktów. Daleki byłbym od typowego dla nas czarnowidztwa, jak to było w przypadku Gretsch, kiedy to po wchłonięciu przez DW ferowano zakończenie działalności legendarnej marki. Stało się odwrotnie i Gretsch wszedł na poziom popularności jakiej nie miał od początku lat 60 zeszłego stulecia.

W informacji prasowej, jak i w pierwszych reakcjach, bardzo czytelnie podkreślane jest utrzymanie niezależności prac DW, łącznie z zachowaniem stanowisk przez zarząd. Z drugiej strony pamiętajmy jednak, że środowisko bębniarskie jest bardzo konserwatywne i wszelkie nowości muszą swoje odczekać i przejść przez wiele rąk, by wejść do perkusyjnej codzienności. Tak czy inaczej, różnego rodzaju zestawy perkusji elektronicznej, w oparciu o hardware czy korpusy DW, wydają się być pierwszymi jakie otrzymamy, bo… tak właśnie było z Gewa Digital Drums.

I tu wchodzimy w tę część, o której mało się mówi w publicznej dyskusji. Dystrybutorem marek DW, w wielu europejskich krajach, jest niemiecka firma Gewa. Ta znów, kilka lat temu, bardzo mocno zaangażowała się w tworzenie własnej marki perkusji elektronicznej. Pierwsze zestawy prezentowano nam na konających targach Musikmesse w 2018 roku. Bębny miały właśnie korpusy i hardware DW, co było uzasadnione współpracą biznesową firm. Od tego czasu Gewa wpompowała mnóstwo pieniędzy i energii w tworzenie własnego świata Digital Drums, ale również w tym okresie DW znacząco ograniczyło swoją obecność w projekcie, przechodząc z pozycji partnera (tak byli przedstawiani) do dostawcy i to jedynie w przypadku najwyższych wersji. Konflikt bębnów Gewy ze sprzętem Roland dostrzegłby tu chyba Stevie Wonder i o ile jeszcze kilka miesięcy temu miał on rangę zwyczajnej rywalizacji rynkowej, teraz otrzymał potężny bagaż, który rodzi pytania co dalej? Z racji braku znajomości szczegółów kontraktowych oraz tego co siedzi w głowach głównych bohaterów, zostawiłbym to pytanie otwartym. Skoro jednak i tak pozostają nam spekulacje, skupiłbym się na konsekwencjach jakie mogą pojawić się na innych polach.

Chodzi tu głównie o dystrybucję sprzętu. Zasadniczo to też nie powinno mieć większego znaczenia dla finalnego odbiorcy. Sprzęt ma być dostępny i tyle! Roland prowadzony jest w naszej części Europy w sposób bezpośredni, tzn. nie ma tu żadnych podmiotów dystrybucyjnych. Nietrudno się domyślić, że taki system to odcięcie jednego ogniwa w łańcuchu kolejnych marż, chociaż niesie ze sobą też kilka utrudnień, szczególnie jak niedbale podejdzie się do organizacji takiego działania. Wiele firm, na przestrzeni lat, próbowało tego systemu i kilka niepowodzeń po drodze wciąż jest dla nich żelazną wymówką by nie próbować ponownie. Nie wiem, jak wyglądają szczegóły kontraktu między DW a Gewą, ale nie zdziwię się, jak w przeciągu kolejnych 2-3 lat dojdzie do bardzo mocnych zmian. No i co z tego? Niby dalej nic wielkiego, ale tu już dotykamy sfery związanej z podążaniem za liderem. Mówiąc w skrócie - pewne mechanizmy dystrybucyjne, wprowadzone przez giganta, wywołują ruchy u innych. Takie zmiany bezpośrednio przekładają się na prace z tzw. endorserami. A dokładnie mam tu na myśli dobór, kontakt i zakres wsparcia. Druga sprawa to zaangażowanie w festiwale, warsztaty i kliniki. Wreszcie trzecia rzecz - kontakt i umowa z dilerami, czyli sklepami, a to już bezpośrednio wiąże się z „Kowalskim” kupującym graty. Chodzi tu o warunki współpracy, gdzie znajdują się różnego rodzaju progi, limity i kryteria, o czym doskonale wiedzą polskie sklepy. Mam nadzieję, że za 5-6 lat dalej będziemy mogli się w nich zaopatrywać. Raczej nic nie wskazuje na jakieś ogromne tąpnięcie w tej kwestii, ale przy tego typu transakcjach, jak to zrobiło DW i Roland, trzeba być czujnym, bo klocki zaczynają się układać same, a rubryki w Excelu są bezlitosne. 

Quiz – Pieśń o Rolandzie
1 / 12
Na rozgrzewkę – Roland to firma, która została założona w latach 70 w:
Dalej !
Left image
Right image
nowość
Platforma medialna Magazynu Perkusista
Dlaczego warto kupić dostęp do serwisu Magazynu Perkusista?
Platforma medialna magazynu Perkusista to największy w Polsce zbiór wywiadów, testów, lekcji, recenzji, relacji i innych materiałów związanych z szeroko pojętą tematyką perkusyjną.
Dowiedz się więcej
Promocja! Miesiąc za "piątaka"